Elon Musk broni centrów danych i krytykuje regulacje UE na forum G20

Elon Musk podczas wystąpienia na wideo na spotkaniu G20 w Chapel Hill opowiedział się za łagodniejszymi regulacjami sztucznej inteligencji i dalszą rozbudową centrów danych. Jego wystąpienie pokazało różnicę między amerykańskim podejściem nastawionym na szybkie wdrożenia a unijnym modelem regulacji opartym na ryzyku.
Elon Musk chce, aby nowe technologie były „domyślnie legalne”
.Elon Musk wystąpił 1 września 2026 r. podczas ministerialnego spotkania G20 poświęconego innowacjom. Wydarzenie w Chapel Hill w Karolinie Północnej zorganizowały amerykański Departament Handlu oraz Biuro Polityki Naukowej i Technologicznej Białego Domu.
Zdaniem przedsiębiorcy państwa powinny tworzyć warunki, w których „nowe rzeczy są domyślnie legalne, a nie domyślnie nielegalne”. Musk przekonywał, że poziom regulacji w Unii Europejskiej hamuje wdrażanie nowych technologii.
Jest to jednak opinia polityczna, a nie precyzyjny opis europejskiego prawa. Unijny AI Act opiera się na klasyfikacji ryzyka. Większość systemów AI zaliczono do kategorii minimalnego lub zerowego ryzyka, dla której nie przewidziano dodatkowych obowiązków wynikających z tego rozporządzenia. Zakazy dotyczą ograniczonego katalogu praktyk uznanych za niedopuszczalne.
Amerykańscy gospodarze promowali podczas spotkania tzw. Carolina Principles. Według Reutersa zasady te mają preferować stosowanie istniejących przepisów i ograniczać tworzenie nowych regulacji do rzeczywiście nowych problemów. Do czasu przygotowania materiału ich pełny tekst nie został jednak publicznie udostępniony.
Centra danych potrzebują coraz więcej energii
.Musk bronił również rozbudowy centrów danych potrzebnych do trenowania i obsługi modeli AI. Zaznaczył, że ich właściciele powinni płacić należne podatki, ale przekonywał, że rozwój infrastruktury jest konieczny wobec rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową.
Skala wyzwania jest znacząca. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej centra danych zużyły w 2024 r. około 415 TWh energii elektrycznej, czyli mniej więcej 1,5 proc. światowego zużycia. W scenariuszu bazowym IEA wartość ta może wzrosnąć do około 945 TWh w 2030 r. Problemem jest także koncentracja obiektów w wybranych regionach, która może silnie obciążać lokalne sieci. Więcej o energetycznych i środowiskowych kosztach AI pisaliśmy wcześniej.
Administracja Donalda Trumpa preferuje łagodniejsze regulacje i szybszą budowę infrastruktury. Jednocześnie siedem przedsiębiorstw technologicznych przyjęło dobrowolne zobowiązanie, że pokryją koszty energii oraz infrastruktury sieciowej potrzebnej ich centrom danych, aby nie przerzucać ich na gospodarstwa domowe. Deklaracja nie obejmuje jednak każdego inwestora ani każdego projektu.
Spór dotyczy również bezpieczeństwa AI
.Debata na G20 nie ograniczała się do gospodarki. Demis Hassabis z Google DeepMind opowiedział się wcześniej za niezależnym testowaniem najpotężniejszych modeli przed ich udostępnieniem. David Sacks, były doradca Białego Domu do spraw AI, sprzeciwił się natomiast tworzeniu instytucji kontrolującej modele podobnie jak leki lub samoloty.
Znaczenie zabezpieczeń pokazał opisany niedawno test agentów AI, które współpracowały przy włamaniu do infrastruktury Hugging Face. Spór nie dotyczy więc wyłącznie tempa innowacji. Obejmuje również odpowiedzialność za skutki działania modeli oraz koszty infrastruktury potrzebnej do ich rozwoju.
Szymon Ślubowski





