Energa Ladies’ Jazz Festival [Program]

Stacey Kent, Eliane Elias, Yvonne Sanchez, New York Voices, Anna Maria Jopek – to gwiazdy 22. edycji Energa Ladies’ Jazz Festival, która odbędzie się w dniach 20-26 lipca w Gdyni. W programie, oprócz koncertów, jest także jubileuszowy, dziesiąty konkurs Grand Prix dla młodych artystek.

Kto wystąpi na Ladies’ Jazz Festival?

.Gośćmi tegorocznej edycji festiwalu będą między innymi: Stacey Kent (po raz pierwszy w dwóch odsłonach), Anna Maria Jopek & Piotr Wojtasik Quintet, Yvonne Sanchez, Eliane Elias oraz New York Voices z gościnnym udziałem Urszuli Dudziak w ramach pożegnalnej trasy zespołu. Odbędzie się także Gala Przebojów Piotra Szczepanika, w której wystapią: Dorota Miśkiewicz, Iza Kowalewska, Krystyna Stańko, Anna Serafińska, Monika Borzym i gościnnie Adam Nowak. Partnerem tytularnym, 22.edycji festiwalu już po raz drugi jest Energa z Grupy ORLEN. Wydarzenie odbędzie się 20-26 lipca 2026.

Jedyny w Polsce festiwal kobiet jazzu Energa Ladies’ Jazz Festival po raz dwudziesty drugi odbędzie się w Gdyni. W historii festiwalu odbyły się 173 koncerty z udziałem ponad 165 wykonawców dla ponad 117 500 słuchaczy. Na scenie gościły m.in.: Katie Melua, Patricia Barber, Dionne Warwick, Dianne Reeves, Melody Gardot i Beth Hart. W roku 100-lecia Gdyni festiwal ponownie łączy gwiazdy światowego jazzu z wybitnymi polskimi artystkami.

„Gdynia obchodzi setne urodziny, a nasz festiwal – dwudzieste drugie. Dziękujemy sponsorowi tytularnemu za wsparcie, które pozwala wzbogacać program. Z niecierpliwością czekamy na koncerty w Teatrze Muzycznym, Konsulacie Kultury i Filharmonii Kaszubskiej” – powiedział Piotr Łyszkiewicz, dyrektor Energa Ladies’ Jazz Festival

„Jazz nie uznaje schematów, a jego siłą jest autentyczność – wartości bliskie Enerdze. Cieszymy się, że jako sponsor tytularny współtworzymy przestrzeń, w której kultura staje się żywa i dostępna” – mówi Magdalena Marszałkowska, dyrektor departamentu marketingu Energi SA

Anna Maria Jopek & Piotr Wojtasik Quintet, 20 lipca, Konsulat Kultury

Kameralne spotkanie z jedną z najważniejszych polskich wokalistek jazzowych i znakomitym kwintetem: Piotr Wojtasik – trąbka, Marcin Kaletka – saksofon, Michał Tokaj – fortepian, Michał Barański – kontrabas, Łukasz Żyta – perkusja.

Yvonne Sanchez, 21 lipca, godz. 20:00, Filharmonia Kaszubska – Wejherowskie Centrum Kultury

Yvonne Sanchez jest pół Polką, pół Kubanką, mieszkającą w Pradze wokalistką łączącą jazz i smooth jazz z bossą i sambą. Ma mocny, liryczny głos i tworzy muzykę, dla której naturalnym środowiskiem jest lato i wielkie emocje.

New York Voices z gościnnym udziałem Urszuli Dudziak, 23 lipca, godz. 20:00, Teatr Muzyczny

Jedyny koncert w Polsce w ramach pożegnalnej trasy legendarnego kwartetu wokalnego z Grammy i Latin Grammy. Gościem specjalnym jest największa polska artystka jazzowa światowego formatu.

Stacey Kent, 24 lipca, godz. 20:00, Teatr Muzyczny

Premierowy w Polsce koncert z utworami z nadchodzącej płyty „A Time for Love”. Wystąpi gwiazda z nominacją do Grammy i ponad 2 milionami sprzedanych albumów.

Gala Przebojów Piotra Szczepanika, 25 lipca, godz. 17:00, Teatr Muzyczny

Hołd dla artysty w wykonaniu Moniki Borzym, Anny Serafińskiej, Izy Kowalewskiej, Krystyny Stańko, Doroty Miśkiewicz i Adama Nowaka. Uczestnicy usłyszą jazzowe aranżacje Marka Napiórkowskiego.

Eliane Elias, 25 lipca, godz. 20:00, Teatr Muzyczny

Brazylijska pianistka i wokalistka z czterema Grammy, autorka ponad trzydziestu albumów wystąpi z trio: Marc Johnson, Leonardo Pellegrino, Mauricio Zottarelli.

Stacey Kent z orkiestrą, 26 lipca, godz. 17:00, Teatr Muzyczny

Drugi koncert rezydentki festiwalu – tym razem z orkiestrą pod dyrekcją Szymona Morusa i repertuarem z albumu „I Know I Dream”.

Francja-elegancja, jazz

.Jazz powstał na styku tragicznie przeciętych kultur – gdy biały porwał czarnego i uczynił go niewolnikiem na ziemi należącej do czerwonego. Wielkie tragedie, wielkie emocje, ale też wielkie wzruszenia. Francja była kolonialna od zawsze, za co płaci teraz niebagatelną cenę – pisze Piotr BARON

Obiegowo przyjętym miastem narodzin jazzu jest Nowy Orlean. To największe miasto stanu Luizjana, którego stolicą jest Baton Rouge. Zaczęli go grać Kreole (fr. Créole, ang. Creole). Ludność kreolska, mająca przemożny, niemal jedyny udział w powstaniu jazzu, to głównie Mulaci, Metysi i Murzyni, z rzadka Indianie (wtedy nie było określeń takich jak Afroamerykanin albo rdzenny Amerykanin, zatem pozwolę sobie użyć terminologii zgodnej z czasem, o którym piszę). Język kreolski był mieszanką niemal wszystkich języków ówczesnych kolonistów, wszakże w Luizjanie Kreole byli głównie frankofonami, a ich język nosił nazwę lingua franca, chociaż językoznawcy z przyczyn społecznych nie uznają go za kreolski.

Francuzi mają szajbę na punkcie wolności. Piękne to i romantyczne, jak jazz. Między innymi dlatego jazzmanów z Ameryki zawsze ciągnęło do Francji. Gdy Duke Ellington, ratując orkiestrę w czasie kryzysu muzyki big-bandowej, wyjechał na tournée do Europy, największe sukcesy odnosił we Francji właśnie. Powstało potem wiele kompozycji inspirowanych tą podróżą, francuski kolonializm zadziałał tu zwrotnie.

Po II wojnie światowej jazzmani amerykańscy byli traktowani we Francji jak bożyszcza, nic dziwnego zatem, że osiedlali się tam, często na zawsze. Giganci jazzu, tacy jak Sidney Bechet, Bud Powell, Kenny Clarke, Johnny Griffin czy Archie Shepp, stawali się rezydentami i koryfeuszami francuskiej sceny jazzowej, przed wojną zdominowanej przez gipsy swing, jaki zapoczątkowali w latach 30. Django Reinhardt i Stéphane Grappelli z Quintette du Hot Club de France. W latach 50. Miles Davis został zaproszony przez Louisa Malle’a do wyimprowizowania (wraz z francuskimi jazzmanami) ścieżki dźwiękowej do filmu „Windą na szafot” (muzycy grali, patrząc na ekran, co było z kolei rejestrowane na żywo i stanowiło potem całość z filmem), a Art Blakey ze swoimi Jazz Messengers nagrał soundtrack do filmu „Des Femmes Disparaissent” Édouarda Molinaro. Mało brakowało, a Miles także zostałby we Francji – ze względu na kobietę (cherchez la femme!), którą była Juliette Greco. Jak powiedział sam Davis, „kochałem ją zbyt mocno, by uczynić ją nieszczęśliwą”.

Najpiękniejszym filmem o jazzie, niebędącym dokumentem bądź fabułą opartą na faktach, jest „Round Midnight” (Autour de Minuit Productions) Bertranda Taverniera. Film, w którym niektórzy znajdą nawiązania do życiorysów dwóch legend jazzu – Lestera Younga i Buda Powella – opowiada o fikcyjnym saksofoniście z Nowego Jorku, Dale’u Turnerze. W postać tę wcielił się jeden z największych saksofonistów wszech czasów, Dexter Gordon, który notabene także przeżył swój „francuski okres” w karierze. Film o jazzie we Francji i Francji w jazzie powstaje w połowie lat 80., w tym samym czasie ukazuje się spisana przez Quincy’ego Troupe’a autobiografia Milesa Davisa – „Ja, Miles”. Tam także czynnik francuskiej inspiracji przewija się nieustannie. Oba wymienione dzieła wywierają kolosalny wpływ na behawioralne podejście do przeżywania muzyki całego pokolenia jazzfanów i jazzmanów, w tym piszącego te słowa.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/piotr-baron-francja-elegancja-jazz/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 marca 2026