Rządzący Francuzami nie są w stanie zyskać ich zaufania

notowania premiera

Według ostatniego badania Verian dla tygodnika „Le Figaro Magazine” Zjednoczenie Narodowe nadal przoduje wśród Francuzów, a ci nadal nie ufają rządzącym. Analizując najnowsze sondaże można odnotować zachęcające wyniki dla prawicowej alternatywy w postaci liberalno-konserwatywnej i antyimigranckiej Reconquête Érica Zemmoura.

Gorsze notowania premiera, lekkie odbicie prezydenta

.W swoim grudniowym, comiesięcznym badaniu dla centroprawicowego tygodnika „Le Figaro Magazine”, a zatem ostatnim w roku 2025, instytut Verian informuje o dużym spadku popularności premiera Sébastiena Lecornu. Tylko 21 proc. Francuzów wyraża zaufanie do szefa rządu, to o 5 punktów procentowych mniej niż miesiąc wcześniej. Jest to prawdopodobnie konsekwencja chaosu parlamentarnego i braku jednoznacznego kierunku, jeżeli chodzi o prace budżetowe na 2026 rok. Posłowie nie są w stanie się porozumieć co do uchwalenia akceptowalnej wersji budżetu francuskiego państwa i francuskiego systemu socjalnego. Największy „zjazd” premier zalicza wśród zamożnych (–10 pp.), emerytów (–9 pp.) i wyborców centroprawicowych Republikanów (–9 pp.), którzy sprzeciwiają się wzrostom podatków.

Z drugiej strony notowania prezydenta Macrona lekko odbijają. Po osiągnięciu rekordowo niskich 11 proc. zaufania w listopadzie głowa państwa zyskała 3 pp. i kończy rok 2025 z 14 proc. sympatii wśród Francuzów. Może to być efekt wycofania się prezydenta z bieżącej polityki, ale także tylko chwilowy promyk nadziei: od chwili ponownie wygranych wyborów prezydenckich w kwietniu 2022 roku notowania prezydenta ciągle spadają. Lekkie odbicie zawdzięcza Emmanuel Macron przede wszystkim wyborcom swojego bloku wyborczego (+11 pp.), emerytom (+8 pp.) i kobietom (+5 pp.). Najmniej sympatii nadal ma na prawicy: 96 proc. wyborców RN mu nie ufa.

Francuzi są pesymistyczni

.Badanie potwierdza także pesymistyczne nastawienie obywateli wobec sytuacji Francji: tylko 3 proc. uważa, że kraj zmierza w dobrym kierunku, a 80 proc., że w złym. Tylko 15 proc. sympatyków rządzącego bloku centrowego jest pozytywnie nastawionych, a aż 94 proc. wyborców centroprawicowych Republikanów i 89 proc. prawicowego Rassemblement National Marine Le Pen i Jordana Bardelli jest pesymistycznie nastawionych.

Szczegółowe badanie sympatii wobec innych polityków i partii politycznych pozwala dostrzec pozytywne drgnięcie na korzyść prawicowych alternatyw dla partii Marine Le Pen. Szefowie Zjednoczenia Narodowego nadal górują (Jordan Bardella – 43 proc. zaufania, Marine Le Pen – 39 proc.), ale tracą punkty w porównaniu z poprzednim miesiącem. Partia RN też traci jeden punkt (39 proc. dobrych opinii).

Wzrost Reconquête i Érica Zemmoura

.Największego skoku w górę doświadczyła liberalno-konserwatywna i antyimigrancka Reconquête Érica Zemmoura. 22 proc. badanych wyraża sympatię wobec tej partii (+5 pp.). Tym sposobem staje się ona czwartą najulubieńszą partią Francuzów, za Rassemblement National, Zielonymi (25 proc., –1 pp.) i Republikanami (25 proc., –3 pp.), na równi z prawicową UDR Érica Ciottiego (22 proc., +3 pp.) i Partią Socjalistyczną (22 proc., –3 pp.). Warto zaznaczyć, że najmniej lubianymi partiami są centrowy MoDem (13 proc., –1 pp.), radykalnie lewicowa LFI (14 proc., –1 pp.) i centrowy UDI (15 proc., +1 pp.).

Éric Zemmour i Sarah Knafo, liderzy Reconquête, zyskują także jako politycy. Dziennikarz i eseista jest dobrze postrzegany przez 19 proc. respondentów (+2 pp.), a posłanka europejska przez 18 proc. (+3 pp.). Éric Zemmour był faktycznie bardzo widoczny w mediach w ostatnich tygodniach po wydaniu swojej nowej książki La messe n’est pas dite (wydawnictwo Fayard), w której wyjaśnia, że Europa musi ponownie odkryć swoje chrześcijańskie korzenie, jeżeli chce przetrwać. Mimo to w klasyfikacji polityków nadal przodują liderzy RN i były premier Édouard Philippe (29 proc., –1 pp.), Marion Maréchal (28 proc., –1 pp.), przewodniczący Republikanów i były minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau (27 proc.) oraz minister sprawiedliwości Gérald Darmanin (27 proc.).

W grudniu i styczniu powinno wiele się wyjaśnić na francuskiej scenie politycznej. Jeżeli premierowi uda się uchwalić umiarkowany budżet bez wywołania trzęsienia ziemi i wotum nieufności przeciwko rządowi, jego oceny zapewne wzrosną i oddali się ryzyko jego upadku. Jeżeli jednak nie osiągnie tego celu i doprowadzi opozycję, zwłaszcza Socjalistów, do buntu, może dojść do poważnego kryzysu politycznego i nawet do rozwiązania Zgromadzenia Narodowego oraz przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Nathaniel Garstecka

KSIĄŻKA ÉRIKA ZEMMOURA: „Francja nie powiedziała ostatniego słowa” W PROMOCJI W KSIĘGARNI OPERON: [TU: LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 grudnia 2025