Żaden poseł nie zagłosował za budżetem. 458 przeciw

francuski budżet 2027

Francuski budżet 2027 nie otrzymał ani jednego głosu poparcia w głosowaniu nad jego częścią dochodową. Wieczorem 4 listopada 2026 r. Zgromadzenie Narodowe odrzuciło zmieniony podczas debaty projekt stosunkiem 458 głosów przeciw do zera za, przy dwóch głosach wstrzymujących się. Premier Sébastien Lecornu musi szukać dalszej drogi do przyjęcia budżetu, a spór o finanse państwa staje się kolejnym sprawdzianem zdolności Francji do rządzenia przed wyborami prezydenckimi 2027.

.W głosowaniu uczestniczyło 460 deputowanych, a wszystkie oddane głosy rozstrzygające były przeciwne przyjęciu tekstu. Oficjalny protokół pokazuje skalę sprzeciwu obejmującego zarówno opozycję, jak i zaplecze rządu: przeciw zagłosowało między innymi 117 deputowanych Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, 68 Francji Nieujarzmionej Jean-Luka Mélenchona, 63 grupy Ensemble pour la République oraz 35 grupy Horizons. Tak szerokiej zgodności nie należy jednak utożsamiać z porozumieniem w sprawie tego, jak powinny wyglądać francuskie finanse.

Głosowanie dotyczyło pierwszej części projektu ustawy finansowej, poświęconej dochodom i ogólnej równowadze budżetu. Deputowani oceniali tekst zmieniony w toku prac parlamentarnych, a nie pierwotną propozycję rządu. I ta właśnie różnica pozwala nam lepiej zrozumieć, dlaczego przeciw zagłosowali również politycy związani z obozem władzy.

Dlaczego francuski budżet 2027 nie dostał ani jednego głosu?

Debata nad częścią dochodową rozpoczęła się 13 października, a kolejne poprawki przyjmowano dzięki zmieniającym się układom głosów. Poszczególne rozwiązania mogły uzyskać większość, chociaż grupy popierające jedną zmianę nie zgadzały się na inne elementy projektu. Po zakończeniu prac powstał tekst, którego nikt nie chciał poprzeć jako całości. Jak relacjonuje parlamentarna stacja LCP, przedstawiciele różnych obozów zarzucali mu niespójność i wzajemne sprzeczności.

To mechanizm szczególnie dotkliwy dla rządu pozbawionego stabilnej większości. Uchwalanie pojedynczych poprawek pozwala klubom realizować wybrane postulaty, jednak nie przesądza o przyjęciu odpowiedzialności za wynik całej debaty. Budżet wymaga jednoczesnego uzgodnienia dochodów, wydatków i dopuszczalnego zadłużenia, dlatego suma doraźnych porozumień może prowadzić do dokumentu, którego odrzucenie połączy autorów sprzecznych propozycji.

Minister odpowiedzialny za rachunki publiczne David Amiel przedstawił przed głosowaniem własny bilans skutków zmian. Według jego wyliczeń przyjęcie tekstu w zmienionej postaci oznaczałoby deficyt budżetu państwa w wysokości 177,1 mld euro, o 20,7 mld euro większy od zakładanego w projekcie rządowym. Deficyt całego sektora finansów publicznych miałby w takim wariancie wynieść 5,9 proc. PKB zamiast planowanych 5 proc. Wyliczenia te kwestionowała lewica, a podane wartości opisywały skutki hipotetycznego przyjęcia odrzuconej wersji projektu.

Presję na znalezienie porozumienia pokazują również wcześniejsze założenia rządu. W dokumentach przedstawionych 1 października prognozowano, że dług publiczny osiągnie w 2026 roku 119,3 proc. PKB, a deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 5,4 proc. PKB. Plan na 2027 rok zakładał obniżenie deficytu do 5 proc., przy wzroście gospodarczym o 1 proc. Pole do ustępstw ogranicza więc konieczność pogodzenia wysiłku oszczędnościowego ze słabym tempem wzrostu.

Agence France Trésor szacuje potrzeby finansowania państwa w 2027 roku na 339,7 mld euro. Kwota ta obejmuje również wykup zapadających papierów dłużnych, w tym obligacji wyemitowanych w latach kryzysu pandemicznego i energetycznego. Francja musi zatem równolegle finansować bieżący deficyt i odnawiać wcześniejsze zobowiązania, co zwiększa znaczenie przewidywalnej polityki budżetowej.

Co dalej z budżetem i rządem Sébastiena Lecornu?

Odrzucenie części dochodowej zatrzymało pierwsze czytanie w Zgromadzeniu Narodowym przed debatą nad wydatkami. Zgodnie z ustawą organiczną o finansach publicznych przyjęcie pierwszej części jest warunkiem rozpoczęcia dyskusji nad drugą. Senat ma otrzymać pierwotną wersję rządową, a jego opublikowany porządek obrad przewiduje rozpoczęcie debaty 20 listopada, pod warunkiem przekazania projektu. Dalsze prace otwierają możliwość szukania porozumienia między obiema izbami.

Dla Sébastiena Lecornu oznacza to kolejny etap negocjacji, w których stawką pozostaje zarówno treść ustawy, jak i zdolność utrzymania rządu. Przyjęcie określonych rozwiązań przez Senat nie zapewni jeszcze poparcia deputowanych. Rozstrzygające będzie to, czy uda się uzgodnić tekst mający wystarczające zaplecze w Zgromadzeniu Narodowym albo skorzystać z procedur pozwalających zakończyć prace mimo braku zwykłej większości za budżetem.

Jedną z możliwości przewidzianych w konstytucji jest artykuł 49 ustęp 3, pozwalający premierowi po obradach Rady Ministrów powiązać przyjęcie projektu finansowego z odpowiedzialnością rządu. Projekt uznaje się wówczas za przyjęty, chyba że uchwalone zostanie wotum nieufności zgłoszone w przewidzianym terminie. Ciężar sporu przenosi się w takiej sytuacji na pytanie, czy przeciwnicy budżetu potrafią wspólnie doprowadzić do upadku gabinetu.

Osobny mechanizm zawiera artykuł 47 konstytucji, przewidujący możliwość wprowadzenia przepisów projektu ordonansem, jeżeli parlament nie wypowie się w ciągu 70 dni. Jego zastosowanie jest związane z przesłankami i terminami konstytucyjnymi, dlatego samo głosowanie z 4 listopada nie uruchamia tej drogi. Przepisy przewidują także rozwiązania służące zachowaniu ciągłości poboru podatków i podstawowych wydatków w razie braku terminowo przyjętej ustawy finansowej.

Budżet staje się sprawdzianem przed wyborami prezydenckimi 2027

Spór finansowy nadaje bardzo konkretny wymiar dyskusji o programie odbudowy Francji. Nicolas Baverez wskazuje w niej na konieczność powiązania ograniczania zadłużenia z reformą państwa, edukacją, pracą i zdolnościami obronnymi. Listopadowe głosowanie pokazuje trudność polityczną stojącą za takimi postulatami: nawet poszczególne rozwiązania znajdujące większość muszą jeszcze zostać połączone w program możliwy do wspólnego przyjęcia.

Dlatego wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku będą wymagały od kandydatów także odpowiedzi na pytanie o parlamentarne warunki realizacji obietnic. Obniżenie podatków, poprawa usług publicznych, zwiększenie wydatków obronnych i ograniczenie deficytu wymagają rozstrzygnięcia, skąd mają pochodzić środki oraz które wydatki można zmienić. Wiarygodność programu będzie zależała również od zdolności przekonania do niego wystarczającej liczby deputowanych.

Wynik 458 do zera pokazuje, jak szeroki może być sprzeciw wobec jednego tekstu przy utrzymujących się różnicach dotyczących jego alternatywy. Rząd Lecornu musi teraz przełożyć negocjacje z poszczególnymi grupami na rozwiązanie pozwalające uchwalić budżet. Dla uczestników kampanii prezydenckiej będzie to sprawdzian tego, czy potrafią wskazać większość gotową poprzeć proponowaną przez nich politykę finansową.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 listopada 2026