Głęboko się nie zgadzam z wyborem Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu [Karol NAWROCKI]

Przyjdzie mi współpracować z p. marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym, ale mamy dziś taką sytuację w państwie, w której prezydentem Polski jest antykomunista i były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a marszałkiem Sejmu jest postkomunista – powiedział 18 listopada 2025 r. w trakcie rozmowy przeprowadzonej na antenie Radia Wnet prezydent RP Karol Nawrocki. Prezydent stwierdził również, że chociaż akceptuje taką a nie inną decyzję polskiego Sejmu, to się z nią głęboko nie zgadza.
Marszałkiem Sejmu został postkomunista
.Gościem „Radia Wnet” 18 listopada 2025 r. był prezydent Karol Nawrocki. W trakcie wywiadu prowadzonego przez prezesa i założyciela tego radia, dziennikarza Krzysztofa Skowrońskiego głowa państwa polskiego odniosła się do dokonanego tego samego dnia przez Sejm większością głosów wyboru byłego członka Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz przewodniczącego ugrupowania Lewica, które wchodzi w skład obecnej koalicji rządowej, Włodzimierza Czarzastego na urząd drugiej osoby w państwie, czyli na marszałka Sejmu.
„Nie ucieszyłem się, gdy usłyszałem, że marszałkiem sejmu został Włodzimierz Czarzasty. Taka wola polskiego parlamentu. Przyjdzie mi współpracować z p. marszałkiem, ale mamy dziś taką sytuację w państwie, w której prezydentem Polski jest antykomunista i były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a marszałkiem Sejmu jest postkomunista. Mamy bardzo odległe wizje państwa, przeszłości, myślę, że także naszej przyszłości” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki odpowiadając na pytanie dotyczące tego, jak ocenia on wybór Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu.
Komuniści mordowali polskich patriotów
.Krzysztof Skowroński zwrócił uwagę na symboliczny charakter tego wydarzenia, gdyż jak zauważył Karol Nawrocki urodził się w 1983 r., a również właśnie w tym roku Włodzimierz Czarzasty przystąpił do PZPR.
„Jeśli ktoś chce szukać analogii wokół tego to może. Natomiast ja rodząc się w roku 1983 tylko kilka lat spędziłem w PRL-u jako dziecko. A dojrzewałem, byłem dorastającym mężczyzną, a później uczniem i studentem, to zawsze wiedziałem, że system komunistyczny to zło, które zniewalało i kolonizowało Polskę. I te moje wizje tego się nie zmieniły. Dowodziłem też tego w kolejnej kolejnych swoich funkcjach w Instytucie Pamięci Narodowej” – zaznaczył prezydent.
Prezydent Karol Nawrocki zwrócił również uwagę w trakcie rozmowy na to jak brutalny, opresyjny oraz przerażający był aparat przemocy. „Rzeczywiście po 1945 r. komuniści mordowali polskich patriotów, co miało miejsce gdy przejmowali najpierw pełnie władzy, a potem chociażby w końcówce lat 80., gdzie do dziś są niewyjaśnione jeszcze zbrodnie, a także w okresie stanu wojennego” – stwierdził polski prezydent. Następnie dodał: „Z całą pewnością współtworzenie takiego systemu, systemu komunistycznego, nie ma nic wspólnego z polską wolnością i niepodległością”.
Wybór Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu pokazuje, że Polska idzie w złym kierunku
.Krzysztof Skowroński zadał również pytanie, co dokładnie oznacza wybór Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu, biorąc pod uwagę, że zasiadanie w fotelu marszałka daje status drugiej najważniejszej osoby w państwie po prezydencie RP. „Myślę, że świadczy to o tym, że Polska idzie w sensie mentalnym czy politycznych emocji w złym kierunku. Po 1989 r. płaciliśmy wysoką cenę za transformację ustrojową. Wszyscy, w tym także młodzi ludzie, którzy mnie popierają, są daleko od systemu komunistycznego. Natomiast myślę, że wybór marszałka Włodzimierza Czarzastego budzi te sentymenty w odniesieniu do komunizmu czy do postkomunizmu. To by może nie było na tyle groźne, gdyby p. marszałek w swojej retoryce politycznej nie używał tych słów, które są odległe od prawdy historycznej” – oznajmił Karol Nawrocki, odnosząc się w ten sposób do licznych opinii Włodzimierza Czarzastego, który twierdził chociażby, iż czerwonoarmiści „wyzwalali” Polskę w 1944 i 1945 r.
„Znamy wypowiedzi p. marszałka w odniesieniu do systemu komunistycznego czy do tych wartości, które są bliskie mi i dużej części społeczeństwa. Niezależnie od tego oczywiście szanuję jako prezydent Polski wybór polskiego Sejmu, parlamentu – głęboko się z nim jednak nie zgadzam. Chciałbym, żebyśmy byli w innym miejscu, ale szanuję polską demokrację” – podkreślił Karol Nawrocki.
Następnie prezydent odpowiedział na pytanie prezesa Radia Wnet, kiedy Polska będzie w innym miejscu. „Ja już panie redaktorze myślałem, że jesteśmy w innym miejscu. Sądzę, że podobnie myślała duża część polskiego społeczeństwa, ale dzisiaj ta symbolika wokół drugiej osoby w państwie pokazuje, że wracamy wspomnieniami czy pewnymi emocjami do czasów, o których chcieliśmy zapomnieć. Myślę, że przyjdzie taki moment, w którym wszystko, co dzieje się dzisiaj wokół większości parlamentarnej uzmysłowi w końcu Polakom, że nie idziemy w dobrym kierunku” – powiedział Karol Nawrocki.
Najważniejszych urzędników powinna łączyć odpowiedzialność za państwo
.Krzysztof Skowroński następnie przytoczył cytat z Ewangelii św. Łukasza – „królestwo, które samo w sobie jest skłócone popada w ruinę, tak jak i dom, który jest skłócony” – oraz zadał pytanie, czy jako polska wspólnota polityczna znajdujemy się na takiej drodze.
„Każdy ma prawo do tego, aby wyrażać swoje opinie na temat osób życia publicznego. Natomiast niezależnie od tego, jak krytycznie oceniam drogę p. marszałka, czy jak krytycznie w wielu słowach oceniam pana premiera, to w zakresie działania państwowego w tych momentach, w których musimy współpracować, to oczywiście zarazem ja, jak i myślę, że także i p. marszałek i p. premier będziemy potrafili współpracować” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki.
Dziennikarz zadał również pytanie dotyczące tego, czy w obecnie skrajnie spolaryzowanej rzeczywistości jest coś jeszcze co łączy obydwa główne obozy polityczne, które mają największe znaczenie w polskim systemie politycznym. „Mnie na pewno z każdym, kto sprawuje funkcje publiczne w państwie polskim, niezależnie od poglądów politycznych, łączy odpowiedzialność za to państwo. Jeśli ta odpowiedzialność wymaga współpracy z marszałkiem, który jest postkomunistą, czy z premierem, którego oceniam równie krytycznie jak p. premier zapewne mnie, to dla mnie nie ma problemu, aby wznosić się na ten szczebel państwowego myślenia”.
Marcin Jarzębski







