I Narodowy Kongres „Nauka dla Biznesu” [Program]

Na konferencji prasowej zapowiadającej kongres, minister nauki zaprosił do udziału w wydarzeniu każdego, dla kogo priorytetem jest przyszłość oparta na współpracy nauki i gospodarki. Wyraził nadzieję, że kongres stanie się przestrzenią, w której spotkają się liderzy nauki, nowatorscy przedsiębiorcy, eksperci oraz inwestorzy.
Wiceminister nauki Marek Gzik zaznaczył, że jednym z celów tych spotkań jest wypracowanie rekomendacji do zmian legislacyjnych,
.Słowem: wszyscy, których potrzebujemy, by wspólnie budować nową jakość współpracy dla rozwoju Polski – powiedział Marcin Kulasek.
W ramach kongresu przewidziano dwie ścieżki – jedna to perspektywa publicznych instytucji naukowych, które podejmują innowacyjne działania; druga to perspektywa firm, które chciałyby wdrażać innowacje.
Wiceminister nauki Marek Gzik zaznaczył, że jednym z celów tych spotkań jest wypracowanie rekomendacji do zmian legislacyjnych, które usuną bariery we współpracy obu sektorów. Jego zdaniem być może należy uelastycznić niektóre przepisy lub wprowadzić ulgi podatkowe.
Prezes Centrum Łukasiewicz dr Hubert Cichocki zwrócił uwagę, że nie będzie podniesienia poziomu innowacyjności „bez mocnego zaangażowania krajowego sektora przedsiębiorstw w zwiększanie wydatków na badania i rozwój”.
Kongres „Nauka dla Biznesu” jest współorganizowany przez Centrum Łukasiewicz
.Minister Marek Gzik pytany o to, ile polskie firmy przeznaczają na badania i rozwój, powiedział, że źródła nakładów na B+R w PKB są różne: część to środki z budżetu państwa, a część – środki, jakie na B+R wydają firmy. Powiedział, że jako Polska przeznaczamy na naukę szkolnictwo wyższe ok. 1,1 proc. PKB. Natomiast na badania i rozwój – według danych GUS – przeznaczanych jest w sumie około 1,6 proc. PKB.
Kongres „Nauka dla Biznesu” jest współorganizowany przez Centrum Łukasiewicz. Współorganizatorem części wystawienniczej kongresu jest z kolei Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
Udział w kongresie jest bezpłatny, wymagana jest rejestracja przez stronę https://naukadlabiznesu.gov.pl/. Program przewiduje ponad 20 tematycznych paneli, spotkania networkingowe, stanowiska wystawiennicze.
Opowiadanie o nauce to ciężka praca
.Główną misją naszego Stowarzyszenia jest rozwój biotechnologii, zwłaszcza jej dziedziny medycznej, oraz promocja naszego kierunku – pisze Wiktoria ŁUKASIK
Już jako uczennica interesowałam się głównie biologią i brałam udział w zajęciach uniwersyteckich, na które zapraszano szkoły. Podczas takich właśnie pokazowych lekcji zdecydowałam, że chcę zajmować się nią w przyszłości. Z tego właśnie powodu poszłam później na studia na Śląskim Uniwersytecie Medycznym na biotechnologię medyczną. Na drugim roku studiów dołączyłam do Stowarzyszenia Młodych Biotechnologów. Obecnie jestem na drugim roku studiów drugiego stopnia na kierunku biotechnologia. W przyszłym roku stanę się honorowym członkiem mojego Stowarzyszenia, już nie jako przewodnicząca, ale osoba wspierająca.
Główną misją naszego Stowarzyszenia jest rozwój biotechnologii, zwłaszcza jej dziedziny medycznej, oraz promocja naszego kierunku. Współpracujemy z kolegami z farmacji i analityki medycznej. Bierzemy udział w corocznym, dużym wydarzeniu – Śląskim Festiwalu Nauki. Mamy na nim swoje stanowisko pokazowe. Każda zainteresowana osoba może do nas przyjść, porozmawiać i zadać pytania, od dzieci po seniorów.
Organizujemy też warsztaty dla licealistów, na które zapraszamy uczniów z różnych szkół. Opowiadamy o nas i naszym kierunku, ale też kontaktujemy się z nauczycielami, pytamy, czy mają jakieś życzenie dotyczące danej lekcji. Na uniwersytecie możemy przeprowadzić o wiele bardziej skomplikowane doświadczenia niż w szkole, na przykład z zakresu biologii molekularnej. Bierzemy też udział w akcjach promocyjnych naszej uczelni, w dniach otwartych czy Nocy Muzeów.
Muszę przyznać, że opowiadanie o nauce to ciężka praca. Spotykamy się z różnymi osobami, trzeba być cierpliwym, spokojnie odpowiadać na pytania, dopasowywać sposób odpowiedzi do odbiorców. Uważam jednak, że jest to praca bardzo potrzebna, zwłaszcza teraz, w dobie fake newsów i natłoku informacji. Trzeba nam osób, które wiedzą, o czym mówią, znają się na tym i potrafią o tym opowiadać przystępnie.
Pasjonuję się mikrobiologią. Bardzo interesuje mnie poszukiwanie nowych leków przeciwko drobnoustrojom. To jest moja wymarzona ścieżka, którą chciałabym iść. Każdy z moich kolegów może wskazać coś innego – zajmujemy się nowotworami, diagnostyką molekularną, badamy, jak dochodzi do powstawania danej choroby. Biotechnologia jest bardzo szeroką dziedziną nauki. Ma wiele gałęzi. My zajmujemy się technologią medyczną, ale jest też biotechnologia przemysłu, ochrony środowiska, ochrony wód, bioinformatyka. W każdej z tych dziedzin cały czas jest postęp, cały czas się bardzo dużo dzieje. My skupiamy się na szukaniu nowych terapii, leków, sposobów diagnostyki i rozwijaniu tego, co już mamy.
Dzięki naszej pracy odnotowaliśmy bardzo duży wzrost osób przychodzących na nasz kierunek, który nie jest zbyt często spotykany. Samą biotechnologię można studiować na przykład na Uniwersytecie Jagiellońskim albo Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, ale my skupiamy się na elemencie medycznym. Jesteśmy kierunkiem niszowym, a jednak bardzo, bardzo potrzebnym. Reprezentujemy przyszłość medycyny, farmacji i przemysłu. Myślę, że z roku na rok będziemy mieć więcej chętnych.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/wiktoria-lukasik-opowiadanie-o-nauce-to-ciezka-praca
PAP/MB




