Jak działa mózg hejtera?

Mózg hejtera internetowego nie radzi sobie z regulacją własnych emocji i prezentuje te same cechy, jakie mają ludzie o osobowości sadystycznej, nawet jeśli na co dzień takowej nie przejawia. Hejt w sieci jest od kilku lat przedmiotem wnikliwych badań psychologicznych.
Skąd się bierze hejt w sieci?
.Hejt w sieci internetowej, spotykany przede wszystkim w mediach społecznościowych jest zjawiskiem, o którym znów zrobiło się głośno w kontekście tego, co spotkało córkę prezydenda-elekta Karola Nawrockiego. Ale nie tylko. Od dawna psychologowie alarmują o jego niszczycielskim wpływie na wszystkie dzieci i młodzież, walczą z nim również internetowi twórcy, nękani z powodu publikowanych przez siebie treści.
Jednak hejt w sieci jest również przedmiotem wnikliwych badań naukowych, szczególnie psychologów behawioralnych, socjologów i psychiatrów. Wnioski z ich badań rzucają światło na mechanizmy wyzwalające pełne nienawiści i pogardy komentarze w sieci – również u ludzi na co dzień zrównoważonych i panujących nad negatywnymi komentarzami.
Hejterzy czerpią przyjemność ze sprawiania przykrości
.Ciekawe wnioski opublikowali w tym kontekście kanadyjscy psychologowie Erin E. Buckels, Paul D. Trapnell i Delroy L. Paulhus z Uniwersytetów w Manitudze i Kolumbii Brytyjskiej, autorzy pracy naukowej zatytułowanej „Trolls just want to have fun” (Trole chcą się po prostu bawić). Podczas swoich badań sprawdzali typy osobowości różnych ludzi publikujących regularnie swoje opinie w internecie i ich korelację z treścią i częstotliwością wypowiedzi. Okazało się, że po pierwsze, właśnie tzw. hejterzy średnio publikują swoje opinie częściej niż osoby nie wyrażające negatywnych emocji. Po drugie, badania ujawniły podobne wzorce relacji między trollingiem a Mroczną Czwórką osobowości: trolling korelował pozytywnie z sadyzmem, psychopatią i makiawelizmem, przy użyciu zarówno ocen przyjemności, jak i wyników tożsamości. Innymi słowy, osoby mające cechy osobowości sadystycznej, psychopatycznej i makiawelicznej nie tylko częściej publikują w sieci, ale też czerpią z tego podobną przyjemność jak z zadawania cierpienia innym ludziom w relacji bezpośredniej.
Hejterzy nie umieją regulować swoich emocji
.Badania innych ośrodków, takich jak Uniwersytet w Bolonii, Uniwersytet Stanforda czy Uniwersytet w Hongkongu dorzucają nowe wnioski dotyczące tego, co wywołuje agresywne wypowiedzi w sieci. Oprócz wykazywania się cechami destruktywnych osobowości, internetowi hejterzy często podświadomie szukają zemsty na innych za to, czego doświadczyli. Nie tylko to, co spotkało ich w sieci, ale i w realnym życiu. Ponadto poprzez zachowania agresywne chcą zwrócić na siebie uwagę innych, ogniskując zainteresowanie. Co ważne: wspierają ich w tym funkcjonujące w mediach społecznościowych algorytmy, które dają większą widownię treściom budzącym większe emocje. Niestety internetowy hejt budzi emocje jak mało co.
Hejterzy wzajemnie się nakręcają
.Psychologowie wykazali również duży związek między negatywnymi zachowaniami wobec innych i niską samooceną poszczególnych osób. Aby przez chwilę poczuć się lepszym, lepiej spełniającym normy społeczne – hejterzy lubią punktować to, co według nich od pewnych norm odstaje (np. niepełnosprawność, niespełnianie współczesnych kanonów piękna). Co więcej, osoby te wykazują się niską zdolnością do samokontroli i ogólnie niską samoświadomością.
Naukowcy Justin Cheng, Michael Bernstein, Cristian Danescu-Niculescu-Mizil, Jure Leskovec zwracają również uwagę na to, że w określonych warunkach każdy może stać się hejterem, stracić panowanie nad sobą. Głównymi czynnikami wywołującymi takie zachowanie będą obniżenie nastroju oraz obserwacja zachowań negatywnych innych użytkowników Internetu. Innymi słowy hejt w sieci działa trochę jak perpetuum mobile – sam się napędza i rozmnaża.
Oprac. Anna Druś



