Jak Holandia przygotowuje się do potencjalnej wojny z Rosją? [Financial Times]

Największy port Europy, Rotterdam, szykuje się na potencjalną wojnę z Rosją – ocenił 8 lipca dziennik „Financial Times”. Port zaczął rezerwować miejsce dla okrętów transportujących wojskowe wyposażenie i planuje, dokąd w razie wybuchu wojny przekierować transport cywilny.
Jak Holandia przygotowuje się do potencjalnej wojny z Rosją?
.”Nie każdy terminal jest odpowiedni dla transportów wojskowych – powiedział brytyjskiej gazecie dyrektor portu Boudewijn Siemons, dodając, że Rotterdam koordynuje z sąsiednią Antwerpią plany zarządzania transportem. – Jeżeli trzeba byłoby przesłać duży wolumen towarów, będziemy kontaktować się z Antwerpią i innymi portami, żeby przejęły od nas część wolumenu. Coraz mniej patrzymy na siebie jak na konkurentów – dodał. Porty współpracują również w celu poprawy samowystarczalności Europy.
Działania podjęte przez Rotterdam są częścią przygotowań na całym kontynencie – podkreślił dziennik, przypominając, że zarówno Holandia, jak i inni członkowie NATO zobowiązali się do zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB. W maju holenderskie ministerstwo obrony oświadczyło, że Rotterdam będzie musiał zapewnić miejsce, z którego mogłyby korzystać okręty przewożące transporty wojskowe.
Boudewijn Siemons powiedział, że cztery lub pięć razy w roku jeden lub więcej okrętów będzie cumować przy nabrzeżu przez kilka tygodni. Terminal kontenerowy w Rotterdamie to jedyne miejsce, w którym port mógłby bezpiecznie przerzucać amunicję z jednego statku na drugi. Kilka razy w roku odbywałyby się również ćwiczenia desantowe.
Rotterdam – największy port Europy
.Port obsługiwał już wcześniej transport uzbrojenia (zwłaszcza podczas wojny w Zatoce Perskiej w 2003 r.), ale nawet w szczytowym okresie zimnej wojny żadne z jego nabrzeży nie było przeznaczone wyłącznie do transportów wojskowych. Mark Rutte, sekretarz generalny NATO, ostrzegł członków sojuszu w czerwcu, że Rosja może zaatakować jednego z nich do 2030 r. Rotterdam rozciąga się na 42 km wzdłuż rzeki Mozy w Holandii. Rocznie obsługuje około 436 mln ton ładunków, przyjmując 28 tys. statków drogą morską i 91 tys. statków szlakiem śródlądowym.
Boudewijn Siemons powiedział, że nagła redukcja przepływu rosyjskiej ropy naftowej po inwazji na Ukrainę była kolejną lekcją. Wezwał kraje europejskie do gromadzenia zapasów bardziej niezbędnych materiałów, tak jak robią to w przypadku ropy naftowej. (UE nakazała członkom utrzymywanie 90-dniowych strategicznych zapasów ropy naftowej po szoku naftowym z 1973 r., kiedy kraje arabskie ograniczyły produkcję, aby wywrzeć presję na Zachód podczas konfliktu z Izraelem).
„Powinniśmy zrobić to samo z takimi zasobami, jak miedź, lit, grafit, i wieloma z kluczowych surowców” -powiedział Boudewijn Siemons. „Robimy to w zakresie ropy, ale nie w zakresie gazu. Oczywiście mamy kilka złóż gazu w Europie, ale powinniśmy przyjrzeć się szerszemu spektrum odporności strategicznej, również w farmaceutyce. Staje się to coraz ważniejsze, ponieważ świat staje się coraz bardziej niestabilny” – stwierdził. Jego zdaniem obszary wokół portów, które mają dobre sieci dystrybucyjne, byłyby odpowiednie do przechowywania takich zapasów. Część holenderskich rezerw strategicznych ropy znajduje się w Rotterdamie.
Potrzebujemy znacznie większych wydatków na obronę
.Ale aby naprawdę dopasować nasze możliwości do naszych potrzeb, musimy znacznie zwiększyć wydatki na obronę. Będę współpracować z sojusznikami, aby zapewnić, że zainwestujemy wystarczająco dużo w odpowiednie obszary i że będziemy sprawiedliwie dźwigać ciężar naszej zbiorowej obrony. Każdy z nas musi zapłacić swoją sprawiedliwą część – twierdzi Mark RUTTE.
„Na początku chciałbym wyrazić głęboką wdzięczność mojemu poprzednikowi, Jensowi Stoltenbergowi, za ogromną pracę, jaką wykonał w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Niewielu przywódców Sojuszu miało do czynienia z bardziej wymagającym środowiskiem geopolitycznym i bardziej wymagającymi czasami. Ale Jens Stoltenberg przeprowadził nas przez trudne czasy pewną ręką. Powinniśmy być mu za to wdzięczni!
Jens Stoltenberg odegrał bowiem dużą rolę w uczynieniu obecnego NATO silniejszym niż kiedykolwiek. To trwałe dziedzictwo, które po sobie pozostawił. Ale chciałbym podziękować nie tylko mojemu poprzednikowi. Pragnę podziękować także 32 Sojusznikom za ich zaufanie i za to, że wybrali mnie na następcę Jensa Stoltenberga. Jestem zaszczycony, że mogę pełnić funkcję Sekretarza Generalnego NATO – najbardziej udanego sojuszu polityczno-wojskowego w historii” – pisał Mark RUTTE.
Członkowie NATO stoją przed poważnymi wyzwaniami. Mamy też wiele do zrobienia. Na szczycie w Waszyngtonie sojusznicy wyznaczyli jasny kierunek w stronę bezpieczniejszego świata dla miliarda ludzi, którym służymy. Moim zadaniem jest teraz zapewnić, że wspólnie wdrożymy te decyzje i będziemy dalej dostosowywać Sojusz Północnoatlantycki do bardziej złożonego świata. Każdy z 32 sojuszników ma do odegrania swoją unikalną rolę. I nie ma rzeczy, której nie moglibyśmy osiągnąć razem.
„Moje trzy priorytety, jako nowego sekretarza Sojuszu Północnoatlantyckiego, to: zapewnienie zdolności do ochrony przed każdym zagrożeniem; wsparcie Ukrainy w walce z rosyjską agresją; zmierzenie się z rosnącymi globalnymi wyzwaniami dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego”.
Przede wszystkim – nasze zdolności wojskowe. Podstawową misją NATO jest w końcu zapewnienie silnej polityki wspólnego odstraszania i obrony. W ciągu ostatniej dekady poczyniliśmy ogromne postępy w zapewnianiu, że dysponujemy siłami i zdolnościami do odstraszania i obrony przed każdym zagrożeniem, z dowolnego kierunku. Ale musimy iść dalej i szybciej, aby sprostać ogromnemu wyzwaniu, które przed nami stoi.
Potrzebujemy większych, lepiej wyposażonych sił, solidniejszego transatlantyckiego przemysłu obronnego, zwiększonych zdolności produkcyjnych w dziedzinie obronności, większych inwestycji w innowacje, a także zapewnienia bezpieczeństwa naszym łańcuchom dostaw. Sojusznicy już teraz zwiększają swoje wysiłki i planują nabyć tysiące systemów obrony powietrznej i artyleryjskiej, a oprócz tego setki nowoczesnych samolotów – głównie F-35 nowej generacji – a także zapewnić znaczne możliwości high-end.
.Ale aby naprawdę dopasować nasze możliwości do naszych potrzeb, musimy znacznie zwiększyć wydatki na obronę. Będę współpracować z sojusznikami, aby zapewnić, że zainwestujemy wystarczająco dużo w odpowiednie obszary i że będziemy sprawiedliwie dźwigać ciężar naszej zbiorowej obrony. Każdy z nas musi zapłacić swoją sprawiedliwą część.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/mark-rutte-wydatki-na-obrone-nato/
PAP/MJ