Jest sposób na zablokowanie umowy z Mercosur [Adam BIELAN]

Bielan

Szef delegacji PiS w PE, europoseł Adam Bielan, ocenił na konferencji prasowej, że wniosek ws. skierowania umowy UE-Mercosur do TSUE uzyskał większość w głosowaniu dzięki głosom PiS. Dodał, że jedynym sposobem na trwałe zablokowanie tej „szkodliwej” umowy jest odwołanie szefowej KE Ursuli von der Leyen.

To jest „drobne zwycięstwo”

.Parlament Europejski poparł w środę wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości UE, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. Za głosowało 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu.

Adam Bielan ocenił, że jest to „drobne zwycięstwo”. – Ale to nie rozwiązuje problemu w sytuacji, gdy Ursula von der Leyen dalej będzie się upierać przy bardzo wątpliwej od strony prawnej, od strony traktatowej decyzji o tym, żeby umowa handlowa z Mercosurem weszła w życie mimo braku ratyfikacji przez Parlament Europejski oraz parlamenty krajowe, narodowe. Dlatego chcemy bardzo wyraźnie podkreślić, że dzisiaj jedynym sposobem na trwałe zablokowanie tej bardzo szkodliwej – nie tylko z punktu widzenia rolników, ale całej Unii Europejskiej – umowy handlowej jest odwołanie Ursuli von der Leyen ze stanowiska – powiedział Adam Bielan.

Głosowanie nad wnioskiem o odwołanie von der Leyen ze stanowiska szefowej KE odbędzie się w PE w Strasburgu.

– Tak naprawdę dopiero jutro będziemy wiedzieć, jakie są intencje wszystkich posłów do Parlamentu Europejskiego, z wszystkich partii politycznych. My będziemy głosować za poparciem tego wniosku. Zobaczymy, jak będą głosować posłowie PSL-u i Platformy, którzy rzekomo są za zablokowaniem tej umowy, ale gdy przychodzi do twardych decyzji, de facto ją wspierają – powiedział Adam Bielan.

Waldemar Bielan poinformował, że delegacja PiS poparła decyzję o przekazaniu przez UE 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy

.Europoseł Waldemar Buda (PiS) wyraził przekonanie, że największa grupa posłów, która nie poparła wniosku, pochodzi z grupy EPL, do której należą europosłowie KO i PSL. Jego zdaniem w kolejnym kroku kluczowe będzie rozstrzygnięcie przez Radę UE (państwa członkowskie), czy wstrzyma wejście w życie tej umowy do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał.

– My o to wnosimy i tego żądamy. Kto jest przeciwny? Dwie osoby, dwoje Niemców, czyli Ursula von der Leyen i kanclerz Friedrich Merz. Kanclerz Merz już to ogłosił, (…) że trzeba forsować tę umowę i ona musi wejść w życie. No i Ursula von der Leyen, która w zasadzie już nawet podpisała tę umowę, bo tak jej spieszno. (…) Odwoływać kanclerza Merza nie będziemy, natomiast możemy odwołać Ursulę von der Leyen z tego duetu – i to jest najważniejsze głosowanie tego tygodnia. (…) Poprzemy ten wniosek. Natomiast co zrobią polscy europarlamentarzyści z KO i PSL, dowiemy się jutro – powiedział Waldemar Buda.

Waldemar Bielan poinformował też, że delegacja PiS poparła decyzję o przekazaniu przez UE 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy.

Mamy duże zastrzeżenia do mechanizmu, który zdecydowała się zastosować Rada (Europejska). (…) Chcieliśmy, żeby Rada zdecydowała się na użycie zamrożonych aktywów na terenie Unii Europejskiej, przede wszystkim w Belgii. Sam, jako koordynator EKR-u w Komisji Spraw Zagranicznych PE, wielokrotnie w debatach do tego wzywałem. Możecie państwo to prześledzić w archiwach. Niestety Rada podjęła inną decyzję. Przy wszystkich zastrzeżeniach, które mamy do tego mechanizmu, zdecydowaliśmy się ostatecznie go poprzeć, bo uważamy, że kwestia zagrożenia ze strony Rosji jest dla nas ważniejsza – powiedział.

Europoseł Maciej Wąsik (PiS) podkreślał na konferencji prasowej, że w Polsce też są zamrożone rosyjskie aktywa. Jak dodał, „według informacji, jakie podawał jeden z polityków z kierownictwa MSWiA w zeszłym roku, wartość tych aktywów to jest 1,3 miliarda euro”.

– Uważamy, że w tej sytuacji, kiedy Polska będzie musiała złożyć się na pożyczkę na sfinansowanie pomocy dla Ukrainy, to polski wkład powinien być sfinansowany przede wszystkim z pieniędzy, które są dzisiaj zamrożone i są w gestii rządu polskiego. Z pieniędzy rosyjskich firm, z nieruchomości, które zostały zamrożone, z niektórych przedsiębiorstw, którymi rząd polski zarządza. (…) Uważam, że skoro Donald Tusk oczekiwał od Unii Europejskiej, żeby użyć zamrożonych przez Brukselę pieniędzy rosyjskich, równie dobrze możemy sięgnąć po te pieniądze, które są zamrożone w Polsce dzięki ustawie sankcyjnej. Jestem przekonany, że opozycja będzie tutaj bardzo współpracowała z koalicją rządzącą i nie będzie problemów politycznych – zaznaczył Maciej Wąsik.

Szkodliwy sojusz Tuska i Macrona

.Są co najmniej trzy powody, dla których Polska źle postępuje, próbując blokować umowę handlową między Europą i Ameryką Łacińską – pisze Jan ROKITA.

Pierwszy z nich – to powód geostrategiczny, a jego istota jest całkiem prosta. Demokratyczny Zachód nigdy nie miał szans na rywalizację geostrategiczną z Chinami na terenie Azji, a w ciągu ostatnich lat definitywnie przegrał już taką rywalizację w Afryce. I teraz właśnie to Ameryka Łacińska staje się ostatnim wielkim frontem, na którym konfrontacja jest nieuchronna, a jej wynik nie jest jeszcze przesądzony. Ikonicznym symbolem chińskiej ekspansji w tym rejonie stał się gigantycznych rozmiarów chiński port na peruwiańskim wybrzeżu Pacyfiku, wart 3,5 mld dolarów, w ostatnich dniach właśnie osobiście inaugurowany przez Xi Jinpinga. A zamiast długich analiz wystarczy uświadomić sobie znaczenie dwóch liczb pokazujących bilans handlowy Chin z Ameryką Łacińską: na początku naszego wieku sięgał on mniej więcej 10 mld dolarów rocznie, a teraz przekracza już pół biliona dolarów. To jest najzupełniej jasne: Pekin uzależnił już od siebie Afrykę, a teraz wziął na cel Amerykę Łacińską.

Powód drugi sensowności umowy z Mercosurem jest pokrewny pierwszemu, choć odnosi się wprost do jakości naszego przyszłego życia. Co najmniej od czasu zarazy wszyscy powtarzają w Europie, niczym nudną mantrę, oczywisty skądinąd pogląd, że w dobie wielkich przekształceń energetycznych nasze gospodarki załamią się bez dostępu do rzadko występujących surowców, takich jak lit czy tzw. metale ziem rzadkich (m.in. skand czy itr). W różny sposób dostęp do tego rodzaju surowców kontrolowany jest coraz mocniej przez Pekin albo Moskwę. Tymczasem Brazylia i Argentyna rozpoczynają właśnie komercyjną eksploatację swoich wielkich złóż (np. uruchomiona w tym roku brazylijska kopalnia metali rzadkich w Serra Verde). Ameryka Łacińska jest gotowa zaopatrywać Unię w swoje surowce, a na długą metę jest to politycznie najbardziej pewne i najbezpieczniejsze źródło dostaw dla naszych gospodarek, jakie w ogóle można dziś wymyślić. Bez umowy handlowej z Mercosurem cały ten projekt runie. No i jak łatwo się domyślić, wcześniej czy później południowoamerykańskie złoża znajdą się pod kontrolą chińską, bo Latynosi, generalnie nieznoszący Amerykanów, o wiele łatwiej dopuszczą tam Chińczyków.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-rokita-szkodliwy-sojusz-tuska-i-macrona/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 stycznia 2026