Kongresmeni USA za maksymalną presją na Rosję

Grupa amerykańskich polityków wezwała 3 lutego 2026 r. do poddania pod głosowanie w Kongresie projektu dalszych sankcji wobec Rosji, w tym na jej firmy naftowe i sektor bankowy. Senator Republikanów Lindesy Graham opowiedział się za przekazaniem Ukrainie pocisków Tomahawk na tle kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę.
Kongresmeni USA za maksymalną presją na Rosję
.Władimir Putin eskaluje swoją kampanię wymierzoną w ukraińskich cywilów, popełniając zbrodnię wojenną z każdym atakiem. (…) Ludzie marzną w domach, Kijów od ponad dwóch tygodni nie ma prądu ani ogrzewania. To jest katastrofa humanitarna. Nie możemy stać z boku – zaapelowała na konferencji prasowej Marcy Kaptur, współzałożycielka amerykańsko-ukraińskiej grupy (Ukraine Caucus) w Kongresie, która obecnie zrzesza ok. 100 osób.
– Już dawno nadszedł czas, aby Kongres nałożył nowe sankcje na Rosję – wezwała podczas konferencji rozpoczynającej Ukrainian Week w Waszyngtonie. Demokratka poinformowała, że trzy przygotowane dwupartyjne projekty (Ustawa o Pokoju przez Siłę Przeciwko Rosji, Ustawa o Wsparciu dla Ukrainy oraz Ustawa o Sankcjach wobec Rosji) „zdruzgotałyby rosyjską gospodarkę wojenną i pomogłyby w tym, by zmusić Władimira Putina do poważnych negocjacji na temat zakończenia wojny”.
Według niej „Rosja wykorzystuje to, że Waszyngton się waha”. Dodała, że pod petycją, która wymusiłaby poddanie projektu o wsparciu dla Ukrainy pod głosowanie w Izbie z pominięciem jej przewodniczącego, brakuje jednego podpisu. Kongresmen Republikanów Joe Wilson, który razem z Kaptur stoi na czele ukraińskiej grupy w Kongresie, ocenił, że „zbrodniarz wojenny Putin drwi sobie z Donalda Trumpa i obraża go”. Zwrócił uwagę, że sojusznicy Putina – Baszar al-Asad i Nicolas Maduro – utracili władzę.
Ukraińcy wykazują się odwagą. Teraz czas na Kongres
.Jak można sprawdzić, kiedy Putin kłamie? Odpowiedź: gdy rusza ustami. Już dawno minął czas na naiwność w tej kwestii. Putin nigdy nie zrezygnował ze swoich maksymalistycznych żądań. Ponad 90 proc. rosyjskich ataków jest wymierzonych w cele cywilne – powiedział z kolei Demokrata Mike Quigley. Opowiedział się za przegłosowaniem ustawy o sankcjach i podkreślił, że Putin rozumie tylko siłę, której jednak nie widzi – zdaniem polityka – w czynach Donalda Trumpa.
– Ukraińcy wykazują się odwagą. Teraz członkowie tej izby muszą wykazać się odwagą – zaapelował Demokrata Steny Hoyer, wskazując ręką na budynek Kongresu. – Jedyną rzeczą, która przewyższa ukraińską odwagę, jest tchórzostwo Donalda Trumpa. Brakuje mu odwagi, by postawić się Putinowi. Przy każdej okazji powtarza kremlowskie slogany. Knuje interesy z wysłannikami Kremla. Jednocześnie opóźnia i odmawia Ukrainie potrzebnego wsparcia – powiedział Demokrata Lloyd Doggett.
Również w dniu 3 lutego 2026 r. wpływowy republikański senator Lindsey Graham napisał na platformie X, że „ewidentnie presja wywierana na Putina, by zasiadł do stołu negocjacji i zakończył zmasowane ataki przeciwko Ukrainie, nie działa”. Jak dodał, „pomysł prezydenta Donalda Trumpa, aby obrać za cel kupujących ropę od Putina, którzy podtrzymują jego machinę wojenną, powinien być sprawnie realizowany przez Stany Zjednoczone i Europę”.
Donald Trump osłabił gospodarkę Rosji
.„Prezydent Donald Trump osłabił gospodarkę Władimira Putina, obierając za cel firmy naftowe i rafinerie. Cła na Indie są dobrym przykładem tego, jak sprawy mogą się zmienić. Indie kupują teraz znacznie mniej rosyjskiej ropy, a gdyby inni duzi nabywcy poszli w ich ślady, pomogłoby to położyć kres tej masakrze” – napisał na platformie X.Po zmasowanym rosyjskim ataku z minionej nocy Graham wezwał Donalda Trumpa do rozpoczęcia procesu udostępnienia Ukrainie pocisków Tomahawk, co – jak ocenił – z punktu widzenia militarnego byłoby przełomem.
„W nadchodzących dniach i tygodniach musimy wywrzeć więcej presji na Putina. Każde negocjacje postrzegane jako nadmiernie nagradzające agresję doprowadzą do katastrof na całym świecie. (…) Jeśli negocjacje doprowadzą do powstania wolnej, silnej i niepodległej Ukrainy – która musiała pójść na ustępstwa – świat będzie o wiele bardziej stabilny. Liczy się czas” – podkreślił senator.
Projekt Grahama mimo poparcia większości senatorów tkwi w senackiej komisji aż od kwietnia ubiegłego roku. Nieprocedowanie projektu jest efektem braku zgody Donalda Trumpa. Graham i inni republikańscy politycy wcześniej kilkakrotnie ogłaszali, że uzyskali zgodę prezydenta, lecz Donald Trump wycofywał się później z poparcia. Inicjatywa przewiduje dodatkowe sankcje na Rosję, w tym na firmy naftowe, sektor bankowy oraz flotę cieni, a także cła w wysokości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce.
Czy gospodarka Rosji wytrzyma sankcje?
.„Sankcje nałożone przez Zachód doprowadzą do załamania się całego systemu finansowego Rosji oraz zahamowania aktywności gospodarczej w największych aglomeracjach Rosji – w efekcie dotkną one cały kraj” – uważa Piotr Arak, autor tekstu na ten temat na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. – „Sankcje najsilniej uderzą w jeden z największych regionów gospodarczych – Moskwę, która odpowiada za 38,5 proc. eksportu całego kraju.”
„Moskwa na pewno liczyła się z tym, że inwazja spotka się z sankcjami, ale zakładała, że będzie to drobna niedogodność, zważywszy na podziały wśród państw Zachodu, które starannie przez lata wykorzystywała. Ale nawet jeśli środki do tej pory przyjęte przez Zachód są ostrzejsze, niż oczekiwano, Rosja ma ogromną wojenną skrzynię złota i rezerw walutowych o wartości 640 miliardów dolarów, aby wspierać gospodarkę.”
„Podczas gdy atak na oligarchów trafił na pierwsze strony gazet, zdecydowanie najważniejszą sankcją było ograniczenie dostępu Moskwy do jej rezerw walutowych, aby zablokować możliwość obrony rubla. Rezerwy działają na dwa sposoby” – tłumaczy autor. – „Po pierwsze, działają odstraszająco, ponieważ ci, którzy rozważają atak spekulacyjny, zastanawiają się dwa razy, jeśli wiedzą, że bank centralny jest w stanie go powstrzymać. Im większe rezerwy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że bank centralny będzie musiał faktycznie ich użyć. Po drugie, jeśli odstraszanie nie działa, bank centralny z dużymi rezerwami może aktywnie interweniować na rynkach walutowych. W przypadku banku centralnego Rosji oznaczałoby to zamianę części z 640 mld dolarów aktywów na ruble. Sprzedaż dolarów, euro lub funtów za ruble doprowadziłaby do wzrostu wartości rosyjskiej waluty.”
.„Żadna z tych opcji nie jest obecnie możliwa. Nie jest jasne, ile dokładnie z 640 miliardów dolarów jest zamrożone, ale według niektórych szacunków prawie żadne z aktywów nie może zostać wykorzystane. Ponad dwie trzecie całości – 460 miliardów dolarów – jest utrzymywane w obcych walutach lub papierach wartościowych i obecnie w dużej mierze jest niedostępne dla Moskwy. Reszta w większości jest w złocie, które jest przechowywane w skarbcach w Rosji. Putin mógłby prawdopodobnie znaleźć kogoś, kto kupiłby trochę tego złota z rabatem, ale trudno byłoby szybko zamienić ten cenny metal na dewizy. Co ciekawe, władze obniżyły też do 0 proc. stawkę VAT na zakup złota. Ma to na celu zachęcanie do jego zakupu, zwłaszcza za dolary i euro. – cały tekst
PAP/Natalia Dziurdzińska/MJ








