Leon XIV o pokoju i polityce. Władza ma służyć dobru wspólnemu

Pokój wymaga sprawiedliwości, poszanowania prawa i polityki odpowiadającej na krzywdę ludzi – wskazał Leon XIV podczas audiencji generalnej 4 listopada 2026 r. Papież połączył odpowiedzialność rządzących z godnością pracy, przeciwdziałaniem dyskryminacji i troską o przyszłe pokolenia. Przypomniał też o niezależności Kościoła i wspólnoty politycznej oraz o potrzebie ich współpracy.
W katechezie wygłoszonej na placu św. Piotra Leon XIV kontynuował rozważania nad dokumentami Soboru Watykańskiego II. Tym razem sięgnął do rozdziałów konstytucji Gaudium et spes poświęconych życiu gospodarczemu, społecznemu i politycznemu. Wskazał zawarte w nich kryteria oceny rozwoju, sprawowania władzy oraz odpowiedzialności za pokój. Punktem wyjścia było przekonanie, że wymiar społeczny stanowi integralną część wiary chrześcijańskiej. Papież wyprowadził je z tajemnicy wcielenia Syna Bożego. Wiara dotyczy człowieka żyjącego w rodzinie, pracującego i uczestniczącego w sprawach wspólnoty, dlatego dostarcza również kryteriów rozeznawania w gospodarce i polityce.
Polskim pielgrzymom przypomniał o siedemdziesiątej rocznicy uwolnienia kardynałów Stefana Wyszyńskiego i Józsefa Mindszentyego. Nawiązując do encykliki Piusa XII Laetamur admodum, wezwał do uznania, że „pokój buduje się na sprawiedliwości, poszanowaniu prawa i dialogu, a nie na przemocy”. Przywołanie doświadczenia obu prymasów nadało temu przesłaniu historyczny wymiar. W papieskiej wypowiedzi sprawiedliwość, prawo i dialog występują razem: tworzą podstawę porządku, który pozwala budować pokój z poszanowaniem człowieka.
Dobro wspólne jako miara polityki
.Leon XIV przypomniał soborową zasadę, zgodnie z którą wspólnota polityczna istnieje ze względu na dobro wspólne. Przywołał jego definicję z Gaudium et spes: chodzi o warunki życia społecznego umożliwiające osobom, rodzinom i stowarzyszeniom pełniejszy rozwój.
Tak rozumiane dobro wspólne wyznacza cel sprawowania władzy. Papież podkreślił, że instytucje polityczne przybierają formy zależne od okoliczności historycznych i lokalnych, jednak ich działanie powinno uwzględniać dobro całej rodziny ludzkiej. Szerszy horyzont odpowiedzialności pozostaje więc istotny także wtedy, gdy decyzje podejmowane są w ramach konkretnego państwa. Z takiego ujęcia wynika wymagająca miara oceny polityki: należy pytać, jakie warunki tworzy ona dla życia i rozwoju ludzi. Władza odpowiada za przestrzeń, w której rodziny mogą się rozwijać, obywatele korzystać ze swoich praw, a różne wspólnoty uczestniczyć w życiu społecznym. W tym kontekście Leon XIV przywołał słowa Franciszka z encykliki Fratelli tutti, że „wojna jest porażką polityki i ludzkości”. Następnie wskazał pozytywny cel działania publicznego: polityka troszcząca się o rany narodów oraz ludzi doznających niesprawiedliwości daje powody do nadziei na przyszłość.
Pokój zależy także od gospodarki
.Jedno z zagrożeń dla pokoju papież dostrzegł, za ojcami soborowymi, w nierównowadze związanej z niesprawiedliwym rozwojem gospodarczym i brakiem szacunku dla stworzenia. Nazwał tę diagnozę dalekowzroczną. W jego ocenie potwierdziły ją wydarzenia końca XX wieku, a współczesność jeszcze mocniej pokazuje jej aktualność. Odpowiedź wymaga reform struktur gospodarczych i społecznych oraz zmiany mentalności i codziennych przyzwyczajeń. Leon XIV przypomniał soborowe ostrzeżenie, że sam postęp techniczny jest niewystarczający. Rozwój powinien pozostawać pod kontrolą człowieka i służyć jego dobru.
Papież powiązał ten postulat z rozwojem integralnym, który Paweł VI uczynił później centralnym zagadnieniem encykliki Populorum progressio z 1967 r. W takim ujęciu ocena rozwoju obejmuje jego konsekwencje dla całego życia człowieka: możliwości utrzymania rodziny, korzystania z własnych zdolności i uczestniczenia we wspólnocie. Konkretnym zadaniem pozostaje przeciwdziałanie dyskryminacji. Leon XIV podkreślił aktualność soborowych wezwań do usuwania jej przejawów wobec słabszych grup społecznych i migrantów. Włączył w ten sposób ochronę osób narażonych na wykluczenie w szerszą refleksję nad gospodarczymi i społecznymi warunkami pokoju.
Godność pracy sprawdza jakość rozwoju
.Papież twierdząc, ze „sercem gospodarki jest praca” wyjaśnił, że dzięki niej człowiek rozwija się jako osoba, zaspokaja potrzeby rodziny, wykorzystuje talenty i uczestniczy w życiu społecznym. Z chrześcijańskiej perspektywy współpracuje również w ten sposób ze stwórczym dziełem Boga. Praca ma zatem znaczenie materialne, społeczne i osobowe. W papieskim rozumowaniu jej organizacja podlega ocenie moralnej: powinna służyć człowiekowi, dobru wspólnemu i ochronie stworzenia.
Leon XIV wymienił sytuacje, które uznał za niedopuszczalne: bezrobocie, wyzysk oraz warunki pracy zagrażające zdrowiu i życiu. Wskazał przy tym cel pozytywny – zapewnienie każdemu możliwości wykorzystania swoich zdolności. Przypomniał także o prawie i obowiązku pracowników do uczestniczenia w decyzjach dotyczących ich działalności, również w formach zrzeszonych. Konflikty powinny być rozwiązywane przez dialog i działania bez przemocy. Oznacza to uznanie podmiotowości pracowników oraz ich udziału w kształtowaniu warunków pracy.
Odpowiedzialność obejmuje następne pokolenie
.Do osób zarządzających finansami, inwestycjami i gospodarką papież odniósł zasadę powszechnego przeznaczenia dóbr ziemi. Przywołując Gaudium et spes, przypomniał, że odpowiedzialność ta spoczywa na jednostkach, grupach oraz władzach publicznych. Ich decyzje powinny zapewniać dobra potrzebne do godnego życia zarówno poszczególnym ludziom, jak i całej wspólnocie. Muszą również uwzględniać przyszłość: zachowywać właściwą równowagę między bieżącymi potrzebami konsumpcyjnymi a inwestycjami dla następnego pokolenia.
Z tej perspektywy odpowiedzialność gospodarcza wykracza poza doraźny rezultat. Obejmuje warunki, w których będą żyli ludzie dopiero wchodzący w dorosłość i ci, którzy jeszcze się nie narodzili. Troska o nich staje się jednym z kryteriów oceny dzisiejszych decyzji.
Kościół i państwo: autonomia oraz współpraca
.W rozważaniach o polityce Leon XIV przypomniał również soborową zasadę niezależności i autonomii Kościoła oraz wspólnoty politycznej w ich własnych dziedzinach. Przywołany przez niego fragment Gaudium et spes wskazuje zarazem, że obie wspólnoty służą – choć z różnych tytułów – osobistemu i społecznemu powołaniu tych samych ludzi. Ich służba może przynosić większy pożytek wszystkim, gdy rozwijają zdrową współpracę.
W tym ujęciu autonomia określa granice kompetencji, a dobro człowieka uzasadnia współdziałanie. Społeczna obecność Kościoła znajduje oparcie w trosce o godność osoby, sprawiedliwość i pokój. Przypomniana przez papieża odrębność obu wspólnot pozostaje częścią tej samej zasady. Leon XIV zakończył katechezę zachętą do młodych, aby podejmując działalność gospodarczą i polityczną, korzystali z przykładów kobiet i mężczyzn, którzy dali w tych dziedzinach dobre świadectwo. Wspólnoty chrześcijańskie wezwał do odnowienia formacji w zakresie nauki społecznej Kościoła. Zaangażowanie publiczne wymaga bowiem przygotowania do rozpoznawania dobra wspólnego i podejmowania odpowiedzialnych decyzji.
Jarosław Kowalski



