Obronność pozostaje w kompetencjach państw członkowskich [Andrius KUBILIUS]

Andrius KUBILIUS

Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius powiedział w dniu 28 stycznia 2026 r. w Brukseli, że obronność pozostaje domeną narodową, a Komisja Europejska może jedynie pomóc państwom członkowskim w tej sferze. Dodał jednak, że niektóre luki, takie jak obrona przeciwrakietowa, kraje Unii wypełnią tylko wspólnie.

Obronność pozostaje w kompetencjach państw członkowskich

.W wystąpieniu na dorocznej konferencji Europejskiej Agencji Obrony (EDA) Andrius Kubilius powiedział, że przed trzema dekadami Europa nazywana była gospodarczym gigantem, a kryzys finansowy i pandemia Covid-19 sprawiły, że UE stała się gigantem politycznym. – Europa jest też gigantem, jeśli chodzi o obronność, ale gigantem uśpionym – podkreślił.

Zaznaczył, że za obronność UE nie odpowiadają organy unijne, ponieważ jest to domena państw członkowskich, a Komisja Europejska może jedynie pomóc krajom „w tym zadaniu”. KE służy takim wsparciem, np. koordynując między krajami wspólne zakupy zbrojeniowe, do czego wykorzystywany jest m.in. unijny budżet.

Jak powiedział Andrius Kubilius, obecnie priorytetem jest produkcja pocisków rakietowych. – To pilny priorytet. Wkrótce uruchomię narzędzie do budowy pocisków rakietowych, jak to nazywam. Będę pytać przemysł, ile pocisków rakietowych może wyprodukować i jakie ma problemy w łańcuchach dostaw – zapowiedział.

Luki w europejskiej obronie można uszczelnić tylko wspólnym wysiłkiem

.Pochodzący z Litwy komisarz wezwał państwa UE, by wykazały się przywództwem w rozwoju europejskiej obronności. – Państwa członkowskie wyznaczają priorytety w zakresie swojej obrony, ale potrzebujemy, by określiły one nie tylko priorytety narodowe, ale także europejskie – zaznaczył.

Podkreślił przy tym, że niektóre luki w europejskiej obronie są tak duże, że można je wypełnić tylko wspólnie – rozwijając zdolności paneuropejskie, a nie tylko narodowe. Jedną z takich luk stanowi obrona przeciwrakietowa, która w dużym stopniu zależy od USA. Andrius Kubilius wezwał państwa członkowskie do przejęcia inicjatywy w tym i innych flagowych projektach obronnych, które KE zaproponowała pod koniec 2025 r., w tym dotyczących dronów i obrony kosmicznej.

Przestrzegł, by największą słabością UE nie okazała się fragmentacja i brak jedności między stolicami. – W świecie gigantów musimy być jednym z nich – gigantem łagodnym, promującym prawo międzynarodowe i współpracę, ale silnym i gotowym do walki, gdy nadejdzie taka potrzeba – dodał komisarz ds. obrony.

Zmierzch dyplomacji

.Nie ma co do tego dwóch zdań: w tym nowym świecie ambasady, ambasadorzy i zawodowi dyplomaci, ze swoją kindersztubą, ukończonymi akademiami dyplomatycznymi i profesjonalną dyskrecją, są coraz bardziej oczywistym przeżytkiem – pisze Jan ROKITA.

Przeglądnąłem ostatnio – w zasadzie przypadkiem – „Tracker Ambasadorów” publikowany w sieci przez Amerykańskie Towarzystwo Służby Zagranicznej (AFSA) i z zaskoczeniem zauważyłem, iż USA nie obsadzają coś ok. połowy stanowisk swoich ambasadorów w obcych krajach. I tylko w nielicznych przypadkach wynika to z przewlekłych procedur zatwierdzania szefów placówek dyplomatycznych albo z politycznych konfliktów na linii prezydent – Kongres USA.

.Lwia część ambasadorskich wakatów bierze się po prostu z tego, że Departament Stanu i Biały Dom najwyraźniej nie widzą powodu, aby zawracać sobie głowę kwestią, która z perspektywy amerykańskich interesów wydawać się musi drugo-, jeśli nie trzeciorzędna. Czasami za owymi wakatami stoi polityczna premedytacja, jak w przypadku obłożonej sankcjami Rosji czy wrogiej Wenezueli, gdzie Ameryka dąży do obalenia komunistycznego reżimu.

PAP/Magdalena Cedro/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 stycznia 2026