Po zamachu stanu w Korei Południowej. Kolejne werdykty sądu

Sąd w Seulu skazał byłego ministra sprawiedliwości Parka Sung Dze na 25 lat więzienia za odegranie kluczowej roli w próbie wprowadzenia stanu wojennego w Korei Płd. przez ówczesnego prezydenta Jun Suk Jeola w 2024 r. – podała agencja Yonhap. Wyrok jest surowszy, niż domagała się prokuratura.
Wymierzona kara pozbawienia wolności jest o pięć lat dłuższa od tej, o którą wnioskował specjalny zespół prokuratorów
.Park został uznany za winnego aktywnego udziału w zamachu stanu i nadużycia władzy.
– Oskarżony, myśląc, że rebelia może się powieść, ostatecznie zlekceważył obowiązek obrony konstytucji i zdecydował się wziąć w niej udział – uzasadnił wyrok sędzia z Centralnego Sądu Okręgowego w Seulu.
Po ogłoszeniu stanu wojennego 3 grudnia 2024 r. Park zwołał zebranie kierownictwa resortu sprawiedliwości. Zlecił weryfikację wolnych miejsc w zakładach karnych na wypadek aresztowań działaczy antyrządowych i członków opozycji, a także o skierowanie prokuratorów do dowództwa śledczego i pilne wezwanie do pracy urzędników odpowiedzialnych za wydawanie zakazów opuszczania kraju.
Wymierzona kara pozbawienia wolności jest o pięć lat dłuższa od tej, o którą wnioskował specjalny zespół prokuratorów. Na wniosek sądu skazany polityk został aresztowany na sali rozpraw.
Grudniowa próba przejęcia pełni władzy przez wojsko trwała ledwie kilka godzin. Po tym czasie południowokoreański parlament wymusił na ówczesnym prezydencie Jun Suk Jeolu cofnięcie dekretu o wprowadzeniu stanu wojennego. Obecnie Jun przebywa w areszcie i czeka na rozpatrzenie swojej apelacji od wyroku dożywocia za kierowanie zamachem stanu. Ponadto 12 czerwca został skazany na dodatkowe 30 lat pozbawienia wolności za wysłanie dronów do Korei Północnej, co w jego zamyśle miało sprowokować Pjongjang i stworzyć pretekst do wprowadzenia stanu wojennego.
PAP/MB




