Prezydent Emmanuel Macron doktorem honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego

Uniwersytet Gdański nadał tytuł doktora honoris causa prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Dnia 16 kwietnia 2026 roku uchwałę w tej sprawie podjął Senat uczelni.

Uniwersytet Gdański nadał tytuł doktora honoris causa prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Dnia 16 kwietnia 2026 roku uchwałę w tej sprawie podjął Senat uczelni.

Macron doktorem honoris causa

.W uchwale podkreślono, że tytuł doktora honoris causa nadano za „wyjątkowy wkład w rozwój współpracy europejskiej w obszarze szkolnictwa wyższego, a także w budowę nowoczesnej, zintegrowanej i innowacyjnej europejskiej przestrzeni akademickiej poprzez zainicjowanie programu Uniwersytetów Europejskich (European Universities Initiative), który stał się jednym z kluczowych instrumentów umiędzynarodowienia i budowania konkurencyjnego potencjału uczelni europejskich”.

Obecny na posiedzeniu Senatu uczelni rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Piotr Stepnowski podkreślił, że „historia tego postępowania ma charakter wyjątkowy, a wręcz nadzwyczajny”. – Już w ubiegłym roku wystąpiłem do Kancelarii Prezydenta Republiki Francuskiej z inicjatywą uhonorowania pana prezydenta. To on w sposób szczególny przyczynił się do rozwoju naszej uczelni, będąc inicjatorem programu Uniwersytetów Europejskich – powiedział.

Przypomniał, że inicjatywa ta pojawiła się po brexicie, „gdy Europa stanęła przed pytaniem o swoją przyszłą konkurencyjność, również w obszarze szkolnictwa wyższego i nauki”.

– Impuls ten został wzmocniony wystąpieniem prezydenta na Sorbonie w 2017 roku, w którym zaproponował powołanie programu europejskich uniwersytetów. Dziś wiemy, jak istotne i pozytywne skutki przyniosła ta inicjatywa, szczególnie dla uczelni w naszym kraju – powiedział prof. Stepnowski.

Budowa strategicznego partnerstwa

.Dodał, że dzięki programowi możliwe stało się budowanie strategicznych partnerstw, intensyfikacja wymian akademickich, prowadzenie wspólnych badań naukowych oraz tworzenie wspólnych programów studiów.

– Wszystko to realizuje się również na Uniwersytecie Gdańskim w sojuszu SEA-EU. W dużym skrócie można powiedzieć, że w znacznej mierze zawdzięczamy to wizji prezydenta Emmanuela Macrona – dodał rektor.

Przygotowanie recenzji dotyczących nadania tytułu powierzono trzem naukowcom – rektorom uczelni partnerskich tworzących Sojusz Europejskiego Uniwersytetu Nadmorskiego (SEA-EU): rektorowi Uniwersytetu Maltańskiego prof. Alfredowi J. Velli, rektorowi Uniwersytetu w Kadyksie prof. Casimirowi Mantellowi Serrano oraz rektorowi Uniwersytetu Zachodniej Bretanii w Breście prof. Pascalowi Olivardowi.

Wszystkie recenzje podkreślają, że zainicjowany przez prezydenta Macrona nowy wymiar współpracy akademickiej wpływa na podniesienie jakości kształcenia, integrację instytucjonalną oraz mobilność akademicką. Z perspektywy studentów – jak zauważono – możliwość studiowania w kilku krajach w ramach jednego programu oraz nabywania kompetencji transnarodowych znacząco wzbogaca proces kształcenia i przygotowuje do życia i pracy w zintegrowanej Europie.

Rektor UG poinformował, że uroczystość wręczenia dyplomu doktora h.c. miała odbyć się w najbliższy poniedziałek, 20 kwietnia, podczas wizyty prezydenta Francji w Gdańsku. Ze względu na napięty program wizyty termin zostanie jednak zmieniony.

Dodał, że uczelnia ustali nową datę uroczystości tak, by odbyła się zgodnie z ceremoniałem akademickim.

Doktor honoris causa (łac. „doktor dla zaszczytu”) to akademicki tytuł honorowy nadawany przez uczelnie osobom szczególnie zasłużonym dla nauki i kultury. Nie wymaga posiadania formalnego wykształcenia, ale nadawany jest zazwyczaj osobom o wysokim statusie społecznym lub naukowym. Osoby obdarzone tytułem mają prawo dodawać do nazwiska skrót dr h.c., w przypadku kilku tytułów: dr h. c. mult.

Uniwersytet Gdański przyznawał tytuł doktora honoris causa wybitnym postaciom świata nauki, kultury i polityki. Wśród najbardziej znanych laureatów są m.in. Lech Wałęsa, Andrzej Wajda, Olga Tokarczuk, a także intelektualiści, jak Maria Janion czy Norman Davies. W gronie wyróżnionych znaleźli się też politycy i postaci życia publicznego, m.in. Madeleine Albright oraz Thomas Bach, a także naukowcy, w tym noblista Anton Zeilinger.

Emmanuel Macron (ur. 1977) jest prezydentem Republiki Francuskiej od 2017 r. W latach 2014–2016 był ministrem gospodarki, przemysłu i cyfryzacji w rządzie Manuela Vallsa. W 2016 r. założył ruch polityczny „En Marche!”, na bazie którego w 2017 r. wygrał wybory prezydenckie, a następnie uzyskał reelekcję w 2022 r. Wcześniej pracował m.in. jako urzędnik państwowy oraz w bankowości inwestycyjnej. 

Czas na ambitną Europę

.Dołączmy do Europy, która wierzy, że demokracje będą w przyszłości silniejsze, aby zwalczać raka, umożliwić transformację klimatyczną, lepiej zrozumieć kosmos i głębiny morskie, jednym słowem, aby budować wiedzę służącą postępowi ludzkości. Zjednoczmy się wokół tego modelu wolności i wiedzy, który jest europejską nadzieją – twierdzi Emmanuel MACRON.

Bardzo się cieszę z kolejnego powrotu na Sorbonę. Rozmawialiśmy tutaj o Europie, o Europie wolności, dobrobytu, humanizmu, wiedzy. I od tego właśnie chciałbym zacząć. To bowiem jest dzisiaj w grze. Kto mógłby przewidzieć kilka lat temu, że jedna z największych demokracji świata zlikwiduje programy badawcze tylko dlatego, że w nazwie programu widnieje słowo „różnorodność”? Kto wyobrażał sobie, że jedna z największych demokracji świata ot tak pozbawi możliwości uzyskania wizy tego czy innego naukowca, a czasami nawet tych, którzy przyczynili się do jej bezpieczeństwa cyfrowego? Komu przyszłoby do głowy, że ten wielki kraj demokratyczny, którego model gospodarczy w tak dużym stopniu opiera się na wolnej nauce, innowacjach, a co więcej, na swojej zdolności do wprowadzenia w ciągu ostatnich trzydziestu lat większych innowacji niż Europejczycy i do szerszego ich rozpowszechnienia, popełni aż taki błąd? 

Zaczynając zatem od wyzwań, musimy zdać sobie sprawę, że znajdujemy się w momencie głębokiego przełomu, w którym to, co niewyobrażalne, stało się sednem obecnych wydarzeń. To tak, jakbyśmy od czasu pandemii COVID-19 żyli w epoce, w której rzeczy niewyobrażalne dzieją się jedne po drugich. W momencie przełomu geopolitycznego, ekonomicznego, politycznych punktów odniesienia. 

Bez wolnej nauki tracimy te trzy filary naszych społeczeństw, stanowiące samo serce zachodnich demokracji liberalnych. Po pierwsze, związek z prawdą. Jeśli uznamy, że prawda została już ujawniona, że w badaniach istnieje dobro i zło i że możemy decydować o ich finansowaniu lub zakazaniu, to stracimy ową zdolność do „wspólnego niezgadzania się”, jak mawiał Voltaire. Szanujmy zatem wolną i otwartą naukę oraz odrzućmy dyktat, który polegałby na tym, że rząd, jakikolwiek by on był, mógłby powiedzieć: zabrania się prowadzenia badań nad takim i czy innym zagadnieniem, zabrania się prowadzenia badań nad zdrowiem kobiet, cyklonami czy klimatem. Przecież w każdej z tych kwestii chodzi o ludzkie życie. I każdej z nich kwestionowany jest postęp ludzkości.

Jest to nakaz moralny i ludzki, ale też podstawa naszej Europy, naszych społeczeństw. Program Choose Europe for Science ma umożliwić naukowcom z całego świata, którzy wierzą w wolną, otwartą naukę, przyjazd do Europy i możliwość pracy, prowadzenia badań i nauczania.

Nie ma trwałej demokracji bez wolnej i otwartej nauki. Debata w społeczeństwie staje się niemożliwa, gdy podważa się fakty i prawdę – czy to przez jakiś absolutny relatywizm, sceptycyzm, czy też z powodu przeświadczenia, że prawda została już ujawniona. Solą demokracji jest debata, ale debata o faktach, które są niepodważalne, podparte autorytetem naukowym. Autorytetem mającym pełną legitymację, uznawanym przez świat nauki, przez ludzi, którzy uczyli się więcej od innych, przeczytali więcej książek, przeszli przez szczeble kariery naukowej, akademickiej, mogą być promotorami prac innych naukowców i w końcu wykładowcami.

Autorytet wiedzy jest dla naszych demokracji niezbędny, gdyż oddziela prawdę od fałszu i pozwala nam stwierdzić, co jest faktem, a co nie. W przeciwnym razie żylibyśmy – a może już żyjemy – w płynnych demokracjach, w których odróżnienie prawdy od fałszu staje się niemożliwe i które stanowią podłoże wszelkich teorii spiskowych. I emocji, gdyż zanika prawdziwy związek z rzeczywistością i faktami. Postępując w ten sposób, narażamy na niebezpieczeństwo samo sedno naszych demokracji, ich korzenie, czyli możliwość prowadzenia debaty i kształtowania się w jej wyniku opinii publicznej. I w końcu wolna nauka jest warunkiem naszej konkurencyjności. Najlepszym tego przykładem jest model amerykański, który tak mocno wspierał rozwój wolnej nauki, że wypracował jeden z najskuteczniejszych na świecie modeli przełożenia badań podstawowych na badania stosowane i który dzięki swoim specjalizacjom sektorowym oraz możliwościom finansowania w ciągu ostatnich trzydziestu lat masowo upowszechnił naukę i badania w swoim modelu ekonomicznym.

Strategiczna autonomia, w którą wierzymy, nie jest możliwa bez wolnej, otwartej nauki, bez ogromnych i zrównoważonych inwestycji w badania podstawowe i stosowane, w zdolności transferowania wyników tych badań z sektora publicznego do prywatnego.

Dlatego tak ważne jest, aby utrzymać wolną i otwartą naukę na naszych uniwersytetach, w naszych instytutach badawczych, aby umożliwić tym, którzy są zagrożeni, dołączenie do naszej Europy jako, w pewnym sensie, nowego portu macierzystego. Pięknym przykładem pod tym względem jest Maria Curie. I miejmy nadzieję, że w tym audytorium pojawi się wiele Marii Curie, także w naszych laboratoriach i laboratoriach na całym świecie. I chcę wyrazić wdzięczność wszystkim tym, którzy w ostatnich latach nieustannie starali się pogłębić naszą wiedzę na temat dna morskiego, zmian klimatycznych i przyszłych cyklonów, którzy nieustannie starali się o wolne, otwarte i niezależne podejście do zrozumienia algorytmów, do niezależności naszych społeczeństw w obliczu tych modeli, które również zostały sprywatyzowane, i którzy w uważają, że potrzebujemy wolnej i otwartej nauki, ponieważ jest ona skarbem ludzkości nadającym porządek światu – porządek, który nie jest własnością nielicznych, ale oferowany jest wszystkim dla wolności każdego z nas osobna.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejszehttps://wszystkoconajwazniejsze.pl/emmanuel-macron-czas-na-ambitna-europe/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 kwietnia 2026