Prezydent Karol NAWROCKI na spotkaniu z Korpusem Dyplomatycznym

Karol NAWROCKI na spotkaniu z Korpusem Dyplomatycznym

W Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie noworoczne Prezydenta Karola Nawrockiego i Małżonki Marty Nawrockiej z Szefami Misji Dyplomatycznych akredytowanymi w Rzeczypospolitej Polskiej. – Znaleźliśmy się w takim momencie historii świata, w którym bezpieczeństwo jest poddawane ciągłym próbom, a pokój nie jest dany raz na zawsze. Mamy wszyscy tego świadomość – powiedział Prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu z Korpusem Dyplomatycznym..

Przedstawiamy tekst wystąpienia Prezydenta RP do Korpusu Dyplomatycznego o miejscu Polski w świecie

Bardzo się cieszę, że mogę gościć Państwa w Pałacu Prezydenckim na początku Nowego Roku. To dla mnie zaszczyt i wielka przyjemność. Dziękuję Jego Ekscelencji Nuncjuszowi za ciepłe słowa, serdeczne życzenia. Z głębi serca dziękuję też za słowa świętego Papieża Polaka Jana Pawła II, największego Polaka w XX wieku i polskiej historii. To dla nas, dla narodu polskiego bardzo ważne.

Jest to nasze pierwsze spotkanie, chciałbym zacząć od pozytywnej wiadomości, a dopiero później przejść do spraw trudniejszych, które – jak już zdążyłem zauważyć – w języku dyplomacji określa się mianem „wyzwań”.

Polska dołącza do grona 20 największych gospodarek świata

.Dzięki 35 latom ciężkiej pracy moich rodaków, ich przedsiębiorczości, innowacyjności oraz pracowitości osiągnęliśmy w Polsce duży sukces gospodarczy. Polska gospodarka przekroczyła wartość 1 biliona dolarów, dołączając tym samym do grona 20 największych gospodarek świata. Jest to historyczne osiągnięcie, biorąc pod uwagę tempo wzrostu gospodarczego. Sięgając po analogię sportową, można powiedzieć, że Polacy od ponad trzydziestu lat biegną maraton, ale biegną ten maraton w tempie iście sprinterskim. Od początku lat 90–tych, a więc od momentu rozpoczęcia procesu transformacji społeczno–politycznej i gospodarczej oraz wyjścia z niechcianej rosyjskiej strefy wpływów, PKB Polski per capita wzrósł o ponad 210%. To ogromne osiągnięcie. Nasz udział w globalnym eksporcie wzrósł dwudziestoośmiokrotnie. W efekcie poprawiły się jakość życia i zdrowie Polaków, a średnia oczekiwana długość życia wzrosła o prawie 8 lat.

Podaję powyższe dane, żeby z jednej strony lepiej zobrazować zmianę, jaka dokonała się w Polsce w ostatnich 35 latach oraz pokazać także jej wpływ na życie zwykłych obywateli. Z drugiej strony, powtórzyć propozycję, jaka wielokrotnie była składana przez przedstawicieli Rzeczpospolitej: chcemy dzielić się z innymi krajami naszym doświadczeniem oraz wiedzą zdobytą w trakcie budowy „polskiego złotego wieku”, jak nazywamy ten okres.

Sukces, z którego jesteśmy dziś dumni, jest efektem gospodarności Polaków, ograniczenia patologii gospodarczych, zwalczania korupcji oraz realizacji przez niektóre rządy idei zrównoważonego rozwoju. Dzisiaj jesteśmy otwarci na współpracę z partnerami z każdego kontynentu i na dzielenie się naszym doświadczeniem.

Chroniąc Polskę, chronimy Europę i wywiązujemy się z sojuszniczych zobowiązań.

.Znaleźliśmy się w takim momencie historii świata, w którym bezpieczeństwo jest poddawane ciągłym próbom, a pokój nie jest dany raz na zawsze. Mamy wszyscy tego świadomość. Do naszej codzienności z  brutalną siłą wdziera się wojna, a przynajmniej stałe poczucie zagrożenia. W 2008 roku Rosja zaatakowała Gruzję. W 2014 roku anektowała Krym i zaczęła działania wojenne w Donbasie. W przyszłym miesiącu upłyną 4 lata od momentu pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę. Nasze doświadczenia historyczne potwierdzają prawdę, że nie ważne, to konsekwentnie powtarzam, nieważne czy Rosja jest carska, biała, czy czerwona – jej celem jest zawsze chęć podboju. To się od wieków nie zmienia. Dlatego wspierałem i nadal będę wspierał wysiłki, które mogą doprowadzić do wypracowania trwałego i sprawiedliwego pokoju oraz zapewnią Europie bezpieczeństwo.

Niestety Polska, pozostałe państwa wschodniej flanki NATO, ale też wiele krajów leżących na innych kontynentach, stało się celem rozmaitych ataków hybrydowych prowadzonych przez Rosję. Ataki cybernetyczne, wtargnięcia dronów, sztuczna presja migracyjna, dezinformacja są doświadczane każdego dnia. 

W związku z tym rozbudowujemy w Polsce własne siły zbrojne i ich zdolności do obrony. Wzmacniamy odporność naszego społeczeństwa i umacniamy strategiczne sojusze. Zwiększamy liczebność Wojska Polskiego, bo to od polskich żołnierzy w istociei naszych funkcjonariuszy, ich wykształcenia, odwagi, determinacji oraz sprzętu, z jakiego korzystają, także zależy siła polskiego państwa. Robimy to, by zapewnić bezpieczeństwo naszych obywateli i chronić naszą suwerenność. Chroniąc Polskę, chronimy Europę i wywiązujemy się z sojuszniczych zobowiązań. Pragniemy bowiem pokoju. Jednocześnie zapewniam, że jesteśmy gotowi do obrony każdego centymetra kwadratowego naszego państwa przed każdym potencjalnym agresorem i jego wrogimi działaniami. Spoglądam na Pana Generała, który jasno wskazuje, że w istocie tak jest. A ja to mówię jako zwierzchnik Sił Zbrojnych.

Jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP nadal będę wspierał działania zmierzające do skutecznej modernizacji polskiej armii i rozwoju jej potencjału obronnego. Ważne jest przy tym, by Polska korzystała z mocy produkcyjnych własnego przemysłu zbrojeniowego, ale także kontynuowała zakupy najnowocześniejszego sprzętu od naszych sprawdzonych sojuszników, w tym przede wszystkim Stanów Zjednoczonych Ameryki i Republiki Korei. Polska będzie także aktywnie korzystać z instrumentów finansowych, jakie w dziedzinie obronności oferuje Unia Europejska. Musimy bowiem, to jest dla nas naturalne, wzmacniać nasz europejski przemysł obronny.

Nie mam wątpliwości, że polsko–amerykańskie relacje są dziś najlepsze w historii. Cieszę się, że łączy nas strategiczna współpraca wojskowa i energetyczna, a także sukcesywnie rozbudowywane więzi gospodarcze. Mamy bardzo dobre relacje polityczne oparte na wspólnocie wartości i na wspólnocie interesów – cenimy wolność, patriotyzm i przedsiębiorczość. Miałem okazję przekonać się o tym osobiście podczas spotkania w Białym Domu z Prezydentem Donaldem Trumpem niedługo po objęciu urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Mam osobistą satysfakcję, że Polska jest postrzegana jako kluczowy filar wschodniej flanki NATO i jednocześnie modelowy sojusznik, a także jako kraj wielkiego sukcesu gospodarczego. Dziękuję Prezydentowi Donaldowi Trumpowi za jego decyzję ogłoszoną w czasie naszego spotkania o zaproszeniu Polski na szczyt Grupy G20 w Miami.

Rosyjski imperializm nie zniknie wraz z obecnym gospodarzem Kremla

.Podstawą polskiego bezpieczeństwa są zdolności własne i członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Mam świadomość, że relacje transatlantyckie ewoluują, ponieważ zmienia się po  prostu otoczenie bezpieczeństwa i pojawiają się nowe wyzwania, do których Sojusz musi się zaadaptować. Jednocześnie wychodzę z założenia, że w momencie próby prawdziwy lider regionu powinien własnym działaniem dać przykład realizacji pożądanej przez partnerów polityki. Polska jest regionalnym liderem budowy silnego i zdolnego do realnego odstraszania Sojuszu Północnoatlantyckiego. Sojuszu, który musi być solidarny i zapewniać bezpieczeństwo wszystkim jego członkom – w myśl zasady: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Niestety są kraje autorytarne, dla których jednym z celów, poza prześladowaniem własnych obywateli, jest ekspansja terytorialna, masowe mordy i ataki na cele cywilne – w tym na szpitale i na szkoły. Takim państwem jest właśnie Rosja, której przykłady imperialnej polityki możemy obserwować od wieków i możemy obserwować każdego dnia.

Polska, która graniczy z Rosją od stuleci, jak mało kto, jest świadoma zagrożenia płynącego ze strony Moskwy. Proszę pozwolić mi wskazać kilka istotnych aspektów rosyjskiego imperializmu, o których musimy pamiętać, myśląc o obecnej i przyszłej sytuacji bezpieczeństwa w Europie Środkowej.

Po pierwsze, imperializm jest elementem rosyjskiej tożsamości państwowej, nauczanym w szkołach i utrwalanym w propagandzie. Co więcej, w ostatnich latach obserwujemy wzmożenie agresywnej propagandy, która zastąpiła racjonalną debatę emocjonalnym rytuałem lojalności wobec reżimu i wobec państwa. W przekazie dominuje resentyment oraz imperialna duma z carskich i sowieckich podbojów oraz żal po upadku Związku Sowieckiego.

Po drugie, imperializm służy legitymizacji władzy, która nie może pochwalić się sukcesami modernizacyjnymi, czy atrakcyjnym modelem rozwojowym, uniezależniającym państwo na przykład od wydobycia surowców naturalnych.

Rosyjski imperializm nie jest zatem żadną anomalią ani wyłącznie tym, co nazywamy „putinizmem”. Ten imperializm nie zniknie wraz z obecnym gospodarzem Kremla. Musimy mieć tego świadomość – zwłaszcza kraje niesąsiadujące bezpośrednio z Rosją – że imperializm to trwały mechanizm państwowy, głęboko zakorzeniony w historii, geografii i kulturze politycznej tego kraju.

Dlatego nie powinniśmy ulegać głosom przekonującym, że gdy zostanie podpisana jakaś forma porozumienia kończącego obecną fazę rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie, to Rosja porzuci politykę ekspansji. Nie, nie porzuci. Wprost przeciwnie, od pierwszego dnia pokoju zacznie przygotowania do nowej agresji, pierwszego dnia pokoju zacznie te przygotowania, ale tym razem w bardziej dla siebie sprzyjających okolicznościach politycznych i gospodarczych. I wszyscy powinniśmy brać to pod uwagę. Tylko siła rozumiana jako zwiększenie zdolności obronnych wszystkich sojuszników i nasza jedność mogą powstrzymać i odstraszyć Rosję. Dlatego my, Polacy, wydajemy 5% PKB na obronność i oczekujemy od naszych sojuszników wypełnienia deklaracji przyjętych na szczycie NATO w Hadze. W tej sytuacji, będę mobilizować państwa regionu, a także naszych dalej położonych sojuszników do wspólnych decyzji, które skutecznie odstraszą i zniechęcą Rosję do kontynuowania agresywnej, neoimperialnej polityki. Stawką jest pokój w Europie i bezpieczny rozwój naszych państw.

Ponad 80 lat od zakończenia II wojny światowej niemiecki dług reparacyjny nie został Polsce spłacony.

.W tym krótkim czasie, jaki upłynął od mojego zaprzysiężenia 6 sierpnia 2025 roku, spotkałem się z przywódcami niemal wszystkich najważniejszych sojuszników oraz państw regionu.

Chcę rozwijać współpracę dwustronną z najbliższymi sąsiadami Polski. Mam świadomość, że pozycja międzynarodowa każdego państwa, w tym Polski, zależy od partnerskich i przyjaznych relacji z sąsiadami. Dlatego liczę, że uda się znaleźć rozwiązanie dla niezamkniętych spraw dotyczących przeszłości, które obciążają współpracę dobrosąsiedzką. Jestem przekonany, że leży to w interesie wszystkich stron, co potwierdzają publiczne deklaracje. W trakcie odbytych spotkań z przywódcami zachodnich i wschodnich sąsiadów, przedstawiłem konkretne propozycje, które mogą stać się podstawą do dialogu w tych sprawach.

Uważam, że współistnienie dwóch narodów powinno zawsze opierać się na wzajemnym zrozumieniu, prawdzie i na pojednaniu. Bez rozliczenia trudnej przeszłości nie można budować wspólnej przyszłości.

Poza odpowiedzialnością prawną, jest jeszcze odpowiedzialność moralna, polityczna i finansowa, które nie ulegają przedawnieniu. Ponad 80 lat od zakończenia II wojny światowej niemiecki dług reparacyjny nie został Polsce spłacony.

Wyciągam rękę do współpracy, licząc na odwzajemnienie tego podejścia.

Dlatego podczas mojej wizyty w Berlinie i dobrych rozmów, zaproponowałem pierwszy krok w stronę rozwiązania tej sytuacji. Rosnące wydatki obronne Niemiec mogłyby zostać wykorzystane na zakup najnowocześniejszego sprzętu, w tym sprzętu amerykańskiego, który następnie zostałby przekazany Polsce. Mój kraj, jako kluczowe państwo wschodniej flanki NATO, stabilizuje bezpieczeństwo regionu, w tym także bezpieczeństwo  Niemiec. Proponowane rozwiązanie byłoby krokiem do przodu w dialogu historycznym i zwiększyłoby bezpieczeństwo całej Europy. W ten sposób zadośćuczynienie za ofiary i straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej, wykorzystamy na rzecz naszego wspólnego bezpieczeństwa w regionie i na wschodniej flance NATO i bezpieczeństwa całej Europy.

13 państw Inicjatywy Trójmorza, których gospodarki dynamicznie się rozwijają, może stanowić czynnik rozwoju i racjonalności w Unii Europejskiej

.Cieszę się, że polski sukces gospodarczy został doceniony i że w tym roku będę miał zaszczyt reprezentować Polskę podczas szczytu grupy G20, który odbędzie się w Stanach Zjednoczonych.

Moją ambicją jest reprezentowanie wszystkich pozostałych państw Europy Środkowej, które w ciągu ostatnich 35 lat również osiągnęły znakomite wyniki gospodarcze. Myślę przede wszystkim o krajach tworzących Inicjatywę Trójmorza. Obejmuje ona 13 państw członkowskich Unii Europejskiej o łącznej populacji ponad 120 milionów osób i PKB wynoszącym ponad 3 biliony dolarów. 13 państw Inicjatywy Trójmorza, których gospodarki dynamicznie się rozwijają, może stanowić czynnik rozwoju i racjonalności w Unii Europejskiej, ale też stać się ważnymi partnerami gospodarczymi dla wszystkich krajów spoza Europy.

Zachęcam reprezentowane przez Państwa kraje do jeszcze większego zainteresowania się Inicjatywą Trójmorza i do rozwoju współpracy z krajami ją tworzącymi. Znakomitą okazję ku temu stwarza tegoroczny Szczyt, który w kwietniu zorganizuje Chorwacja. Życzę naszym chorwackim przyjaciołom powodzenia w tym przedsięwzięciu i jestem przekonany, że będzie ono wielkim sukcesem.

Poza Inicjatywą Trójmorza będę chciał rozwijać inne formaty współpracy regionalnej: Grupę Wyszehradzką oraz Bukareszteńską Dziewiątkę. Wierzę także w możliwość pogłębienia współpracy państw w basenie Morza Bałtyckiego. Bałtyk jest dzisiaj wewnętrznym akwenem NATO. Dla Polski i regionu Europy Środkowej, to okno na świat i ważny czynnik naszego bezpieczeństwa. Musimy wspólnie wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski i zdynamizować naszą bałtycką współpracę. Będzie to jeden z priorytetów mojej pięcioletniej prezydentury.

Liczę, że uda się zaprosić do bardziej sformalizowanej współpracy z krajami B9 nowych członków NATO – Szwecję i Finlandię. Oba kraje, podobnie jak Polska, biorą na siebie zadanie zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi i infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim. Fakt, że to właśnie Szwecja dostarczy Polsce trzy nowoczesne okręty podwodne jest dowodem naszego strategicznego podejścia do współpracy ze Sztokholmem, a szerzej – z krajami skandynawskimi. Dość wspomnieć, że w ramach funkcjonowania gazociągu Baltic Pipe już teraz współpracujemy ściśle z Danią i Norwegią. Poza relacjami z najbliższymi sąsiadami, będę chciał również rozwijać współpracę z Wielką Brytanią oraz Republiką Francuską, z którą podpisaliśmy niedawno Traktat o wzmocnionej współpracy i przyjaźni.

Obawiam się, że gdyby porównać dzisiejszą Unię Europejską do jednej z gwiazd widocznych na nocnym niebie, to coraz bardziej przypominałaby ona gwiazdę gasnącą.

.Polska od zarania swoich dziejów jest częścią Europy. W zeszłym roku obchodziliśmy 1000–lecie koronacji pierwszego króla Polski Bolesława Chrobrego. W tym roku z kolei będziemy obchodzić 1060. rocznicę przyjęcia przez jego ojca, Mieszka I, chrztu świętego, co w ówczesnych realiach politycznych oznaczało włączenie Polski do kręgu cywilizacji chrześcijańskiej, do kręgu cywilizacji łacińskiej, a tym samym do kręgu cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Do tej pory jesteśmy za to wdzięczni naszym czeskim sąsiadom.

Tak długa historyczna perspektywa daje nam uzasadnione prawo, aby jak „równi z równymi, wolni z wolnymi” uczestniczyć w debacie na temat przyszłości Unii Europejskiej. W trakcie niedawnej wizyty w Pradze, podczas spotkania na Uniwersytecie Karola, miałem zaszczyt przedstawić swoją propozycję reformy Unii Europejskiej. Bierze się ona z troski o jej przyszłość i została stworzona w oparciu o obiektywną ocenę obecnej pozycji gospodarczej i politycznej Unii na świecie i jej prognozowane zmiany.

Obawiam się, że gdyby porównać dzisiejszą Unię Europejską do jednej z gwiazd widocznych na nocnym niebie, to coraz bardziej przypominałaby ona gwiazdę gasnącą. Warto mieć przy tym świadomość, że proces obumierania takich gwiazd bywa bardzo niebezpieczny, ponieważ może prowadzić do powstania czarnych dziur. Chciałbym, aby Unia Europejska uniknęła tego pesymistycznego scenariusza. Niestety dziś mam dojmujące poczucie, że jesteśmy świadkami porwania Unii Europejskiej przez rozmaite ideologie i europejskich biurokratów. Aparat biurokratyczny Unii zbyt często i wbrew zdrowemu rozsądkowi, a nawet wbrew obiektywnym danym, realizuje polityki, które w rzeczywistości osłabiają Unię i obniżają poziom życia jej obywateli. Stąd moja krytyka umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur, Zielonego ładu, tendencji centralistycznych Unii Europejskiej czy polityki migracyjnej – działań forsowanych pomimo rosnącego sprzeciwu obywateli państw członkowskich.

W tej sytuacji uważam, że Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej, otwartego na wszystkie państwa, które nie zgadzają się na kontynuację dotychczasowych polityk, a jednocześnie nie chcą być zaliczone do grona przeciwników samej idei Zjednoczonej Europy. Tak, chcemy integracji europejskiej, ale opartej o zdrowe zasady. Mnie nie zależy na poklaskach zachodnich polityków i poklepywaniu po plecach. Chcę silnej Polski w zdrowej Unii Europejskiej. Będę zachęcał do takiego podejścia Rząd Rzeczypospolitej Polskiej z Panem Premierem, Panem Wicepremierem i wszystkimi ministrami.

Wierzę, że Unia Europejska ma przed sobą przyszłość, jednak żeby nadal się rozwijała, musi odrzucić ideologie krępujące potencjał tworzących ją państw. Unia musi powrócić do zasady, że to państwa członkowskie pozostają panami traktatów i suwerennymi podmiotami decydującymi o kształcie integracji europejskiej. Musimy na powrót zwrócić Unię Europejską obywatelom państw członkowskich, bo to oni tworzą jedyny w istocie i prawdziwy demos Zjednoczonej Europy. Tylko taka Unia będzie w stanie sprostać stojącym przed nią wyzwaniom: zapaści demograficznej, konieczności reindustrializacji i zwiększenia konkurencyjności naszych gospodarek. Chciałbym, żeby w realizacji ambitnego zadania gospodarczego odrodzenia Unii, Bruksela odważniej czerpała z ekonomicznej wiedzy Polski i innych krajów regionu, które odniosły i nadal odnoszą sukcesy gospodarcze i potrafią utrzymać wysoki poziom wzrostu gospodarczego. My nie chcemy Unii wielu prędkości, nawet jeśli dzisiaj, to Europa Środkowa rozwija się szybciej.

Będę aktywnie rozwijał i wspierał dyplomację gospodarczą

.Dostrzegam fakt, że dzisiaj życie gospodarcze świata w coraz większym stopniu jest obecne w Azji. W związku z tym będę kontynuował i wzmacniał współpracę z naszymi strategicznymi partnerami z Japonii i Republiki Korei, a także budował obopólnie korzystne – pragmatyczne – relacje z Chińską Republiką Ludową. Chciałbym również zintensyfikować współpracę, zwłaszcza tę gospodarczą, z krajami Azji Południowo–Wschodniej.

Liczę również na dalszy pozytywny rozwój relacji z państwami Zatoki Perskiej, szczególnie w kontekście zapewnienia stabilnych i pewnych dostaw nośników energii. Będę również poszukiwał 
w tym regionie świata nowych rynków zbytu dla polskich przedsiębiorców i partnerów do współpracy gospodarczej.

Będę chciał także kontynuować wysiłki na rzecz większej obecności politycznej i gospodarczej Polski w Afryce oraz w Ameryce Łacińskiej. Poza korzyściami płynącymi z rozwoju relacji politycznych i gospodarczych, dostrzegam tu również potencjał do wymiany doświadczeń i dobrych praktyk rządzenia, które pomogły Polsce w osiągnięciu celu, jakim było dołączenie do grona największych i najbardziej rozwiniętych gospodarek na świecie.

Będę aktywnie rozwijał i wspierał dyplomację gospodarczą, aby stwarzać dogodne warunki dla polskich firm planujących ekspansję na zagraniczne rynki. Już w przyszłym tygodniu 
w Pałacu Prezydenckim zostanie zorganizowana konferencja gospodarcza promująca polskie firmy działające na globalnych rynkach. Podczas swoich wizyt i spotkań będę intensywnie zachęcał zagranicznych inwestorów do współpracy – lokowania w Polsce swoich inwestycji, budowania nowych fabryk, centrów usług oraz centrów badań i rozwoju, szczególnie w obszarach związanych z rozwojem nowych technologii.

Polacy na emigracji są duszą narodu polskiego

.Ponad 20 milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia mieszka poza granicami Polski. Większość pracując, ucząc się i studiując dokłada się do budowania dobrobytu państwa–gospodarza. W trakcie mojej prezydentury będę chciał spotykać się z moimi rodakami przy okazji wizyt zagranicznych, to już zresztą robię, aby wsłuchać się w ich potrzeby, bo jestem także naturalnie ich Prezydentem.

Nasz Wieszcz Narodowy Adam Mickiewicz – którego dzieła będziemy czytać w trakcie tegorocznego Narodowego Czytania – pisał, że Polacy na emigracji są duszą narodu polskiego. Rzeczywiście, jestem pełen podziwu dla moich rodaków, którzy żyjąc z dala od ojczyzny, budują swoje życie zawodowe i rodzinne, a także podtrzymują i promują kulturę, historię i język polski. Ale chcę ich przy tym zapewnić, że Polska jest otwarta na ich powrót i że będę o to zabiegał.

.Niech nadchodzący rok będzie czasem dalszego umacniania współpracy, wzajemnego zaufania i wspólnych działań na rzecz pokoju, bezpieczeństwa oraz rozwoju. Życzę Państwu pomyślności w realizacji wszystkich planów zawodowych i osobistych.

Raz jeszcze dziękuję wszystkim Państwu za dzisiejsze spotkanie w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.

Tekst wystąpienia Prezydenta RP Karola Nawrockiego na spotkaniu z Korpusem Dyplomatycznym 15 stycznia 2026 r.

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 stycznia 2026