Teatr Klasyki Polskiej odsłania karty

Zbliża się początek nowego sezonu teatralnego. Teatr Klasyki Polskiej rozpocznie go mocnym akcentem. Także w następnych miesiącach nie spuści z tonu. Jak zawsze przygotował dla swoich widzów niezwykle ciekawy i różnorodny repertuar. Znajdą się w nim premiery nowych sztuk, w tym bardzo osobisty autorski spektakl poetycki.
.Już 12 września zobaczymy Letni dzień Sławomira Mrożka. Akcję otwiera spotkanie na parkowej ławce Uda i Nieuda – głównych bohaterów dramatu. Łączy ich zamiar popełnienia samobójstwa, różnią – skrajnie odmienne przyczyny, dla których pragną rozstać się z życiem. Ud chce umrzeć, ponieważ wszystko mu się udaje i nie odczuwa w związku z tym żadnej przyjemności z odnoszenia kolejnych sukcesów. Nieud – przeciwnie. Jest człowiekiem-klęską, człowiekiem-porażką. Niczego nigdy nie zdobył, nie wygrał. Nawet tragiczny być nie potrafi. Nie zasługuje ani na litość, ani na trwogę. Trudno mu współczuć, bo jest śmieszny, jeszcze trudniej z niego się śmiać, ponieważ budzi współczucie. Kiedy obaj panowie ustalają, że jak by nie spojrzeć na egzystencję, to zawsze zobaczy się jej depresyjną stronę i jedyne, co można z nią zrobić, to ją zakończyć, pojawia się Dama. I wtedy się zaczyna…
Spektakl jest debiutem reżyserskim Sebastiana Fabijańskiego w Teatrze Klasyki Polskiej. Wciela się on również w postać Uda. Nieuda kreuje Paweł Brzeszcz na przemian z Michałem Wójtowiczem. Damą jest Marta Dylewska. Premiera odbędzie się 12 września w budynku Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie przy Wybrzeżu Kościuszkowskim 37, o godzinie 19:00.
W osiemdziesiątą drugą rocznicę upadku Powstania Warszawskiego, 2 października, Teatr Klasyki Polskiej pokaże autorski spektakl poetycki Ksawerego Szlenkiera Romantyczność. Zgliszcza. Na scenariusz tego monodramu złożyły się wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Szlenkier słowami poety opowiada nie tylko historię twórcy Elegii o chłopcu polskim, ale też dzieje swojej rodziny. Dziadek aktora i reżysera przedstawienia był kolegą szkolnym Baczyńskiego. Chodzili do tej samej klasy, razem zdawali maturę. Tak jak Baczyński, brał udział w Powstaniu Warszawskim. Utwory Baczyńskiego są głosem pokolenia skazanego na zagładę, które mimo okrucieństwa, jakiego doświadczyło, pragnęło kochać, żyć i nieustępliwie wierzyć w szlachetność ludzkiego serca.
Na scenie towarzyszyć będzie Ksaweremu Szlenkierowi muzyka wykonywana na żywo przez Barta Pałygę, łącząca brzmienie wiolonczeli z elektroniką. Całości obrazu scenicznego dopełnią projekcje wideo i wizualizacje. To nowoczesne i atrakcyjne środki wyrazu wzmocnią siłę słów Baczyńskiego, w których człowieczeństwo zwycięża nad bestialstwem, miłość nad nienawiścią, a dobro nad złem.
Monodram Ksawerego Szlenkiera Romantyczność. Zgliszcza zobaczymy już 2 października.
Teatr Klasyki Polskiej przygotowuje również premierę bardzo rzadko wystawianej sztuki Williama Szekspira. Perykles to bardzo szczególna baśń dla dorosłych. Jej akcja rozgrywa się w sferze legendy, mitu, ale emocje i psychologia protagonistów są jak najbardziej realistyczne, a co ważniejsze – nadzwyczaj poruszające. Tytułowa postać przypomina nieco biblijnego Hioba. Tak jak on, pozbawiony został wszystkiego, co było mu drogie, i tak jak on, dzięki duchowej niezłomności, odzyskuje to, co wydawało się bezpowrotnie stracone. Mistrz ze Stratfordu nie byłby jednak sobą, gdyby nie przedstawił nam swojego bohatera od wcale nie tak cnotliwej strony. Perykles wchodzi na scenę jako młody władca Tyru ubiegający się o rękę córki potężnego króla antycznej Syrii Antiocha Wielkiego. Odnosi się nieodparte wrażenie, iż jest ona wybranką raczej jego oczu niż serca. Może być w tych konkurach także spora dawka politycznej kalkulacji. W każdym razie niewiele jest tutaj romantycznego porywu, całkiem dużo natomiast zwykłej chuci i interesowności. Perykles musi dojrzeć do swojej szlachetności, odkryć ją w sobie. Nadchodzące wypadki staną się próbą jego charakteru. Szekspir, jak to ma w zwyczaju, hartuje ludzkie sumienie w ogniu bólu, tęsknoty, cierpienia. Perykles, choć mniej znany od Hamleta czy Makbeta, jest pozycją z tej samej – górnej – półki światowej literatury.
Na premierę Peryklesa w reżyserii Michała Chorosińskiego Teatr Klasyki Polskiej zaprasza 18 lutego 2027 roku.
W Wielką Niedzielę Anno Domini 2027 zobaczymy Dialogus de Passionae – misterium pasyjne złożone z anonimowych tekstów staropolskich. Spektakl pozwoli zajrzeć w głąb polskiej duchowości, tradycji i tożsamości. Ich korzenie utrwalone zostały, między innymi, w Lamencie świętokrzyskim, Intermedium na Niedzielę Palmową, Dialogu o Męce Pana Naszego Jezusa Chrystusa na Niedzielę Palmową, Żałosnej tragedyi o Męce Chrystusa. Jako pierwszy po ten materiał sięgnął Kazimierz Dejmek. Ze względu na interwencję cenzury opracowany przez siebie już w 1969 roku scenariusz mógł zrealizować dopiero w roku 1975. Teatr Klasyki Polskiej przywraca tę propozycję na afisz. Oczywiście w nowej, autorskiej odsłonie. Jest ona naturalnym dopełnieniem repertuarowym Starej-Nowej Pastorałki, która spotkała się w roku 2026 z bardzo ciepłym przyjęciem widowni i krytyki.
Premiera Dialogus de Passionae odbędzie się 27 marca 2027 roku.
Wśród premier Teatru w nadchodzącym sezonie znajdzie się też Kartoteka Tadeusza Różewicza w reżyserii Jarosława Kiliana. Dzieło daje obraz duchowego rozpadu człowieka XX wieku, doświadczonego piekłem wojny i totalitaryzmu. Nie potrafi on poskładać otaczającej go rzeczywistości w jedną spójną, znaczącą całość. To, co ma, to fragmenty wspomnień, kawałki codzienności, odpryski myśli, wzruszeń, nostalgii, tęsknot. Wszystko jest tutaj kanciaste, więc łatwo się skaleczyć. I poranił się tym ten dwudziestowieczny człowiek, i taki właśnie – pokiereszowany – wszedł w XXI stulecie. Nadal, jak się wydaje, z dojmująco niezaspokojonym pragnieniem odnalezienia jakiegoś porządku, który nadałby jego życiu wartość, kierunek i cel. Różewicz był naocznym świadkiem zburzenia takiego ładu. Kartoteka to katalog gruzów, jakie zostały po tym akcie destrukcji. Dzisiaj, niestety, nie możemy go spokojnie zamknąć. Dodajemy raczej do niego kolejne sygnatury. Kryją się pod nimi nasze zwątpienie, strach, rozpacz. Oraz wielka potrzeba nadania im sensu.
Premierę Kartoteki zaplanowano na 10 kwietnia 2027 roku.
Teatr Klasyki Polskiej nie zapomina o Aleksandrze Fredrze. Mąż i żona to kolejna komedia hrabiego, która znajdzie się w jego stałym repertuarze. Sztuka ta wywołała w swoim czasie pewien skandal. Nie dlatego bynajmniej, iżby była słabo napisana, ale z tego powodu, że zbyt dobrze oddawała realia towarzyskiego życia dziewiętnastowiecznych elit. A było ono bogate w romanse, zwłaszcza w małżeństwach. Fredro, jak na komediopisarza, jest tu bardzo poważny. Wręcz smutny. Portretuje ludzi zakłamanych, małych, próżnych. W gruncie rzeczy są też głupi, chociaż nie można odmówić im sprytu. Autor, co istotne, ich nie potępia. Nigdy bowiem nie uprawiał sztuki dydaktycznej. Zdecydowanie bliżej było mu do bystrego obserwatora rzeczywistości, niż do czynownika zajmującego się jej naprawianiem. Za to właśnie ganiono Męża i żonę. Że nie wytycza moralnych ścieżek, po jakich kroczyć powinna powszedniość, a zamiast tego wskazuje manowce, na które nader często – i chętnie! – zdarza jej się zbaczać.
Premiera Męża i żony w reżyserii Remigiusza Cabana odbędzie się 22 maja 2027 roku.
.Teatr Klasyki Polskiej na finał sezonu serdecznie zaprasza na drugą edycję festiwalu „Fredro w Łazienkach”. Odbędzie się on w dniach 12-18 lipca 2027 roku. Zorganizowana po raz pierwszy niedawno, bo w lipcu 2026 roku, impreza zgromadziła w warszawskich Łazienkach Królewskich tłumy widzów. Poza pokazami spektakli fredrowskich z repertuaru Teatru Klasyki Polskiej, przygotowano inne atrakcje, takie jak gry terenowe czy teatralne zabawy dla dzieci. Festiwal w roku 2027 przyniesie nową porcję scenicznych i pozascenicznych przeżyć. Teatr Klasyki Polskiej już teraz serdecznie na niego zaprasza.





