Wielka gra mocarstw o Azję Środkową. W tle kluczowe metale ziem rzadkich

Prezydent USA Donald Trump gościł w Białym Domu przywódców pięciu państw Azji Środkowej – Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Tzw. szczyt C5+1 był kontynuacją działań w celu wzmocnienia dostępu USA do metali ziem rzadkich potrzebnych dla nowoczesnych technologii. Najnowsze spotkanie w tym formacie, które odbyło się w dniu 6 listopada 2025 r. w Waszyngtonie, pokazuje, że rozpoczęła się nowa wielka gra o Azję Środkową.
Wielka gra mocarstw o Azję Środkową
.Te narody były kiedyś częścią starożytnego Jedwabnego Szlaku łączącego Wschód i Zachód. (…) Niestety, poprzedni amerykańscy prezydenci całkowicie zaniedbali ten region – mówił Donald Trump po spotkaniu w Białym Domu w Waszyngtonie z 6 listopada z przywódcami pięciu państw Azji Środkowej. – Moja administracja wzmocniła bezpieczeństwo gospodarcze Ameryki, zawierając porozumienia z sojusznikami, by poszerzyć łańcuchy dostaw surowców – ocenił prezydent USA, co spotkało się z życzliwym przyjęciem gości.
– Mamy bardzo bogate, niewyczerpane zasoby surowców krytycznych – podkreślił przywódca Tadżykistanu Emomali Rahmon. Dodał, że współpraca z USA ma szczególne znaczenie wobec „trudnego sąsiedztwa między Rosją a Chinami”. Agencja AP podkreśliła, że w Kongresie pojawił się już projekt nowelizacji przepisów, który ma ułatwić amerykańskie inwestycje w regionie poprzez zniesienie ograniczeń handlowych pochodzących jeszcze z czasów Związku Sowieckiego.
Szczyt C5+1 – pierwsze takie spotkanie w historii
.Według Hudson Institute było to „pierwsze w historii wspólne spotkanie wszystkich pięciu prezydentów Azji Środkowej w Białym Domu” zapowiadające „nową erę w relacjach USA–Azja Środkowa”. Think tank CSIS zaznaczył, że szczyt był „strategiczną rekonfiguracją amerykańskiej polityki wobec regionu, z surowcami krytycznymi i infrastrukturą w centrum uwagi”.
Magazyn internetowy „The Diplomat”, który koncentruje się na sprawach międzynarodowych, polityce, bezpieczeństwie i gospodarce w regionie Azji i Pacyfiku, nazwał wydarzenie „najbardziej znaczącym w historii platformy C5+1”. – USA oferują inwestycje i współpracę w zakresie bezpieczeństwa w zamian za dostęp do zasobów strategicznych i zbliżenie geopolityczne – podkreślił „The Diplomat”.
USA intensyfikuje rywalizację o wpływy w Azji Środkowej
.AP przypomniała, że szczyt odbył się w momencie, kiedy Ameryka „zintensyfikowała rywalizację o wpływy w regionie bogatym w energię i minerały, w którym od dawna dominują Chiny i Rosja”. Agencja podkreśliła, że Chiny odpowiadają za około 70 proc. światowego wydobycia i 90 proc. przetwarzania tych surowców.
Dane internetowej platformy analitycznej OEC, prezentującej dane o handlu międzynarodowym i strukturze gospodarek poszczególnych krajów, wykazują, że eksport surowców krytycznych z Azji Środkowej wciąż w większości trafia do Chin i Rosji; w 2023 r. Kazachstan wysłał tam łącznie surowce o wartości prawie 5 mld dolarów, a sprzedaż do USA wyniosła 544 mln dolarów.
Jak uratować porządek międzynarodowy?
„Świat doświadcza coraz więcej wojen i naruszeń prawa międzynarodowego. Instytucje słabną, stabilność ekonomiczna jest coraz bardziej niepewna. Ten stan rzeczy zagraża dobrobytowi, którym pochwalić się może spora część narodów świata. Sytuacja międzynarodowa może doprowadzić do wojen, w tym nawet do katastrofalnej w skutkach wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Dążenie do jakiegoś porozumienia, jakiegoś ładu, jest kluczowe” – pisze we „Wszystko co Najważniejsze” Bronwen MADDOX, dyrektor londyńskiego think tanku Chatham House.
„Jakie więc są priorytety dla krajów, które łączy ta misja? Należy zacząć od szacunku dla 80-letniej Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także prawa międzynarodowego, zwłaszcza tego mówiącego o suwerenności. Te prawa wspierają kluczowe instytucje, takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Świadomość korzyści płynących z prawa międzynarodowego może służyć jako podstawa nowych porozumień, odnoszących się do innych kluczowych kwestii: środowiska, technologii, kosmosu…” – twierdzi Bronwen MADDOX.
Jak podkreśla, „to nie jest nostalgia za złotymi czasami ONZ. Nie sugeruję, że próba ratowania multilateralizmu z ery II wojny światowej jest wiarygodna. Zbyt silna jest rywalizacja między USA i Chinami, a także Rosją i Iranem. Nie zwracam się do Waszyngtonu, żeby znowu grał rolę „globalnego policjanta”. USA tego nie chce, o czym przypomina prezydent Trump, a większość świata również by tego nie poparła. Ale jest to apel do tych, którzy szanują porozumienia międzynarodowe, by przekonywali o ich wartości i żeby próbowali je utrzymać i rozwijać. To propozycja dla nowej administracji Trumpa, nawet jeżeli on i jego ludzie nie używają dokładnie takich terminów. To także propozycja dla Xi Jinpinga. Prezydent Chin często w swoich przemowach broni ładu międzynarodowego, a jego kraj rozwija się, nawet jeżeli Chiny ignorują zasady, kiedy jest im to na rękę – zwłaszcza te związane z prawem morskim oraz prawami własności intelektualnej”.
Autorka zaznacza, że „zwraca się też do krajów, które nie są mocarstwami, żeby wykorzystały daną im szansę na zyskanie nowych wpływów. Nowy ład międzynarodowy potrzebuje grupy państw, która mogłaby pełnić funkcję lidera. Dotyczy to tradycyjnych sojuszników USA, Japonii, Korei Południowej, Kanady, Australii. Co więcej, rząd Wielkiej Brytanii ma szansę wykorzystać tę okazję dziejową, by wspierać prawo międzynarodowe. Istnieje realna szansa pracy nad stale powstającymi porozumieniami za kulisami i wspieranie wartości prawa międzynarodowego dla krajów globalnego Południa. Swoją rolę mogą odegrać w szczególności te kraje, które nie mają rządów autorytarnych, takie jak Brazylia i Indonezja; istnieje również szansa, aby wpłynęły one na powstające zasady i sojusze”.
.W opinii Bronwen MADDOX „te kraje mają taką szansę, gdyż zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny chcą zdobyć ich poparcie. Na ich korzyść może działać również to, że wiele krajów nie zgadza się, by którekolwiek z globalnych mocarstw miało monopol na władzę. Państwa tzw. Południa potrzebują jednak realizmu, jeżeli chodzi o potencjał wsparcia, które mogą zaproponować im kraje Zachodu. Powinny także pamiętać o tym, że one również muszą przestrzegać prawa, a nie tylko wytykać innym ich niedociągnięcia”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bronwen-maddox-jak-uratowac-porzadek-miedzynarodowy/
PAP/Andrzej Dobrowolski/MJ





