Wybory w Birmie to ustawka [Michał LUBINA]

Wybory w Birmie to ustawka

Działania polityczne rządzącej junty birmańskiej są proste, wręcz prymitywne, dlatego wiadomo kto wygra wybory parlamentarne w tym kraju – stwierdził w rozmowie dr hab. Michał Lubina, politolog z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Głosowanie jest ustawione jak mecz – ocenił.

Wybory w Birmie to ustawka

.W dniu 25 stycznia rozpoczęła się trzecia faza wyborów w Mjanmie (Birmie), w której bierze udział sześć zatwierdzonych przez juntę partii, w tym reprezentująca wojsko Partia Związku, Solidarności i Rozwoju (USDP). Władza uniemożliwiła partiom opozycyjnym udziału w wyborach.

Zapytany, jaki jest cel przeprowadzenia głosowania przez generałów, ekspert powiedział, że jest nim „legitymizacja ich władzy, która ma nie być kojarzona z brutalnym wojskowym reżimem, ale z rządem cywilnym”.

– Generałowie są przyzwyczajeni do tego, że rządzą krajem, który jest izolowany, sankcjonowany. Oczekują oni, że wygrana w tych pseudowyborach i utworzenie rządu cywilnego przyniesie uznanie wśród sąsiednich krajów, a co za tym idzie, przywrócenie szerszych kontaktów dyplomatycznych i biznesowych – powiedział Michał Lubina. Przypomniał, że wybory zostały uznane m.in. przez Chiny, Rosję i Indie, choć „rozgrywka dotyczy przede wszystkim państw należących do ASEANU”.

Chiny wspierają birmińską juntę

.Rozmówca oznajmił, że Chiny poparły birmańską juntę dopiero w 2024 r., wcześniej „odnosząc się z dystansem do jej władzy”. Przewiduje on, że po ogłoszeniu wyników wyborów Pekin „będzie mógł wrócić do robienia interesów, które zostały zatrzymane przez zamach stanu” w 2021 r. – Wcześniejszy opór generałów przed chińskimi inwestycjami będzie można teraz dużo łatwiej zgasić. (…) Chiny chcą podporządkować Birmę, gdyż jest to ważny korytarz dla chińskich interesów, szczególnie przy otworzeniu transportu do Zatoki Bengalskiej – wyjaśnił Michał Lubina.

– Junta nie umie rządzić krajem. Władza generałów doprowadziła do tego, że jedna z najbogatszych azjatyckich kolonii brytyjskich, która kiedyś była największym eksporterem ryżu na świecie, dzisiaj jest jednym z najbiedniejszych państw świata. Jest to działanie skandaliczne zauważywszy na potencjał tego kraju, który powinien sprawiać, że Birma może być wśród liderów regionu, a jest na szarym końcu wśród państw Azji Południowo-Wschodniej – oświadczył.

Parszywy rząd jest lepszy niż ciągła wojna

.Zdaniem politologa, uznanie wyborów junty przez sąsiadów „zabierze społeczeństwu nadzieję” i „podłamie ruch oporu”. Według niego, główna opozycyjna partia demokratyczna Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD), z liderką Aung San Suu Kyi, obecnie „właściwie nie istnieje”. – Mamy za to silną emigrację birmańską. W samej Tajlandii mieszka około trzy miliony Birmańczyków, wielu przebywa też w Singapurze, Japonii, Wietnamie i Korei Południowej. Diaspora wspiera finansowo, moralnie i politycznie opozycję zbrojną. I to właśnie ona, złożona z oddziałów partyzanckich walczących z reżimem czy to od 1948 roku, od 1961 lub 2021, otrzyma największy cios – powiedział ekspert.

W odpowiedzi na pytanie, czy przed Birmą roztacza się jedynie czarna perspektywa, Michał Lubina stwierdził, że „umiarkowanie pesymistyczny scenariusz zakłada przywrócenie przez generałów, po wyborach, jakiejkolwiek stabilności w kraju, w którym cały czas trwa wojna domowa, panuje chaos i anarchia”. – Jeśli junta obejmie swoją władzą większość terytorium, to sytuacja może się uspokoić. I chociaż będzie to parszywy rząd, to dla społeczeństwa będzie to lepsze niż ciągła wojna – dodał.

Polityka Chin wobec „niespokojnych” regionów

.Na temat nowej konfrontacyjnej polityki zagranicznej Chin, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Jagannath P. PANDA w tekście “Chiny tracą starannie budowane przewagi konkurencyjne. Zmierzają w stronę totalitaryzmu“. Autor przypomina w nim, iż jednym z głównych celów jakie przewodniczący Xi Jinping postawił dla Chin na najbliższe dekady jest pełne zjednoczenie Tajwanu z Chinami kontynentalnymi. Ekspert ds Dalekiego Wschodu zwraca również uwagę na politykę ChRL wobec tzw. niespokojnych regionów takich jak Tybet, czy Sinciang.

“Pomimo aktualnych wewnętrznych problemów Chin Xi i KPCh są zjednoczeni w swojej nieugiętości wobec „niespokojnych” regionów takich jak Tybet, Sinciang i Hongkong. Aby wzmocnić swoje uznanie w kraju, Xi odwiedził wszystkie trzy regiony w ciągu ostatniego roku: Tybet – pierwsza od trzydziestu lat wizyta prezydencka (lipiec 2021); Hongkong – pierwsza od około dwóch lat podróż Xi poza Chiny kontynentalne (czerwiec 2022); oraz Sinciang – pierwsza od ośmiu lat wizyta w tej prowincji (lipiec 2022). W szczególności przemówienie Xi w Hongkongu z okazji dwudziestej piątej rocznicy powrotu pod panowanie Chin podkreśliło udane zastosowanie doktryny „jeden kraj, dwa systemy” i odrzucenie każdego „niepatrioty”, co jest wyraźnym nawiązaniem do kryzysu tajwańskiego. Tym samym kampania Xi na rzecz zjednoczenia z Tajwanem prawdopodobnie otrzyma odnowiony mandat”.

”Pekin zapewne podwoi wysiłki na rzecz budowy własnej osi globalnej. Przykładem jest milczące poparcie Chin dla wojny Rosji z Ukrainą, mimo że osłabiła ona pozycję Pekinu w Europie. Świadczy o tym również stawanie Chin w obronie Korei Północnej, izolowanego na arenie międzynarodowej i samozwańczego państwa nuklearnego, mimo że Pekin od dawna żywi obawy w związku z posiadaniem przez Pjongjang broni atomowej. Jednak stabilność Pjongjangu i wpływy USA na Półwyspie Koreańskim pozostają obawami nadrzędnymi”.

.”W tym kontekście dążenie Chin do zjednoczenia globalnego Południa poprzez środki takie jak Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) – które mają na celu przeciwdziałanie zainicjowanej przez USA „ekskluzywnej kliki” (np. Czterostronnego Dialogu Bezpieczeństwa, w skrócie zwanego „Quad”) i „kolorowej rewolucji”, szczególnie w regionie Indo-Pacyfiku – będzie wspierać wysiłki Xi zmierzające do obalenia istniejącego porządku, jak to zostało przedstawione we wspólnym oświadczeniu Rosji i Chin na początku tego roku” – pisze Jagannath P. PANDA.

PAP/Marta Zabłocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 stycznia 2026