Jagannath PANDA: Chiny tracą starannie budowane przewagi konkurencyjne. Zmierzają w stronę totalitaryzmu.

Chiny tracą starannie budowane przewagi konkurencyjne. Zmierzają w stronę totalitaryzmu.

Photo of Jagannath P. PANDA

Jagannath P. PANDA

Ekspert ds Dalekiego Wschodu w Manohar Parrikar Instutute for Defence Studies and Analyses (MP-IDSA). Autor: India-China Relations: Politics of Resources, Identity and Authority in a Multipolar World Order (Routledge: 2016)

zobacz inne teksty Autora

Chociaż Xi Jinping umocnił swoją władzę i zdławił wewnętrzną niezgodę, Chiny coraz bardziej zmierzają w kierunku totalitaryzmu i szybko tracą starannie budowaną przewagę konkurencyjną nad resztą świata – pisze Jagannath PANDA

.Wydaje się przesądzone, że na nadchodzącym XX Kongresie Narodowym Komunistycznej Partii Chin (KPCh) prezydent Xi Jinping zostanie wybrany na urząd po raz trzeci, odkąd objął władzę w 2013 roku. Niektórzy powiedzieliby, że ścieżka kariery sześćdziesięciodziewięcioletniego przywódcy została wyznaczona w 2018 roku, kiedy Narodowy Kongres Ludowy przegłosował zniesienie limitów kadencji dla prezydentury. Jednak skumulowane efekty spowolnionej gospodarki krajowej, w tym kryzysy energetyczny i własnościowy, oraz rozczarowanie społeczeństwa bezkompromisową polityką KPCh pod hasłem „dynamicznej strategii zero COVID” zbierają swoje żniwo.

Również na arenie międzynarodowej Chiny stoją w obliczu nowych wyzwań, od rosnącego transatlantyckiego przekonania, że kraj ten stanowi „strategiczne zagrożenie”, po niełatwe relacje z sąsiadami, takimi jak Japonia i Indie. Co więcej, upadek zadłużonych gospodarek (np. Sri Lanki) spotęgował obawy co do sukcesu cenionego przedsięwzięcia Xi, Inicjatywy Pasa i Szlaku, a eskalujący kryzys Chin ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie Tajwanu zakłócił drogę Xi do „koronacji”.

W rezultacie, choć Xi zgromadził wystarczającą władzę i stłumił wewnętrzną niezgodę, jego „chińskie marzenie” o odmłodzeniu, dobrobycie i modernizacji kraju jest pełne ideologicznych bzdur – Chiny coraz bardziej zmierzają w stronę totalitaryzmu i szybko tracą starannie budowaną przewagę konkurencyjną. W świetle zbliżającego się XX Kongresu Narodowego KPCh, który ma określić priorytety politycznego, gospodarczego i dyplomatycznego odmłodzenia Chin w celu odrodzenia „modelu pekińskiego”, można zidentyfikować pewne krytyczne cechy, które będą miały znaczenie w przyszłości.

Scentralizowana władza plus polityczna zatwardziałość

Proces podejmowania decyzji będzie podlegał dalszej regresji, stając się coraz bardziej jednostkowym i nadmiernie scentralizowanym. Nieustanny wzrost kontroli Xi nad państwem partyjnym – w tym wzmocnienie uprawnień KPCh, rozszerzenie zakresu kontroli w kraju, czystki korupcyjne i represyjny nacjonalizm – już teraz podkreśla wyraźne odejście od doktryny jego poprzedników, Jiang Zemina i Hu Jintao, którzy rozwijali „zinstytucjonalizowane przywództwo zbiorowe” Deng Xiaopinga.

XX Kongres Narodowy odbywać się będzie także na tle nadchodzącego kryzysu sukcesyjnego. Dążenie Xi do utrzymania władzy nie pozwoliło na wypracowanie politycznego konsensusu w sprawie przywództwa nowego pokolenia – co jest przeciwieństwem systemu „pokojowego” przekazywania władzy w epoce po Mao. Na przykład kadencja prezydencka Hu Jintao była świadkiem wzrostu „instytucjonalizacji” w sferach cywilnej i wojskowej, które pomogło określić wierchuszkę następnej generacji. Jednak w wyniku dojścia Xi do władzy zjawisko to systematycznie słabło. Tymczasem polityczne, a zwłaszcza wojskowe czystki Xi, wraz z powtarzanymi przez niego retorycznymi zapewnieniami o absolutnej lojalności wobec partii, wskazują na jego niepewność względem własnej przyszłości, szczególnie jako de facto dożywotniego przywódcy. To powrót do ortodoksyjnego, ideologicznego światopoglądu – cechującego podejście Xi do polityki gospodarczej i zagranicznej (m.in. dyplomacja „wojowników wilków” i dalsze wspieranie państw zbójeckich, Rosji i Korei Północnej) – pod którym większość chińskich elit, będących obserwatorami, a także znaczna część młodszych pokoleń, przyzwyczajonych do konsumpcjonizmu i wygód rozkwitających Chin, może się nie podpisać.

Im dłuższa okaże się zwłoka w wyłonieniu potencjalnych następców (do 2027 roku jedynie urzędnicy urodzeni w latach 70. będą spełniać wymóg wieku, który pozwoli im zostać politycznymi neofitami), tym większy będzie wpływ próżni władzy powstałej w wyniku odejścia Xi, niezależnie od tego, czy będzie ono nagłe, czy nie. Warto w tym miejscu zauważyć, że w przypadku braku planu sukcesji skutki niestabilności byłyby odczuwalne dla całego świata.

Co więcej, głębsza współpraca pomiędzy Armią Ludowo-Wyzwoleńczą (ChAL-W) a KPCh odzwierciedliłaby tak bardzo potrzebną w Chinach harmonię pomiędzy aparatem cywilnym i wojskowym. Jednak działanie odchudzonej i zmodernizowanej ChAL-W w obronie suwerenności narodowej, bezpieczeństwa i interesów rozwojowych KPCh („aktywna obrona”) pozwoli Xi zachować całkowitą władzę. Na przykład wojsko – nieposiadające żadnej wysokiej rangą reprezentacji w Komitecie Stałym bezpośrednio pod nadzorem Xi i mające tylko dwóch członków w dwudziestopięcioosobowym Biurze Politycznym – zadowoliło się niewielkim wpływem na podejmowanie decyzji dotyczących chińskiej dyplomacji i polityki obronnej. Poza tym na czele Centralnej Komisji Wojskowej, najwyższego wojskowego organu decyzyjnego nadzorującego ChAL-W, zredukowanej podczas XIX Zjazdu Narodowego KPCh, stoi Xi (który sprawuje kontrolę operacyjną jako głównodowodzący) wraz ze swoimi lojalistami. Tak więc decyzja Xi o zmniejszeniu Centralnej Komisji Wojskowej i oczyszczeniu wojska miała na celu zapewnienie całkowitej lojalności partii (wobec Xi) i odzwierciedlenie jego absolutnej kontroli nad sprawami wojskowymi. 

W sytuacji, gdy czterech z sześciu członków Centralnej Komisji Wojskowej ma odejść na emeryturę po sesji w 2022 roku, nowa grupa liderów raczej nie odejdzie od programu Xi. Potwierdza to jedynie osłabienie instytucjonalnego charakteru partii (cechującego ją u szczytu kadencji Hu) na rzecz jednoosobowej, scentralizowanej kontroli Xi, który nigdzie się nie wybiera.

Dygresje ekonomiczne

Zbliża się XX Kongres Narodowy, a Inicjatywa Pasa i Szlaku, wielomilionowy flagowy projekt polityczno-gospodarczy Xi, dobiega prawie dekady istnienia. Jego efekty są trudne do jednoznacznej oceny. 

Z jednej strony Zachód musiał zainicjować wiele projektów infrastrukturalnych, np. „Odbudujmy lepszy świat” (B3W, od ang. Build Back Better World) oraz „Brama na świat” (Global Gateway), aby przeciwdziałać wpływom chińskiego projektu. Z drugiej strony program ten w ostatnich latach staje się coraz bardziej kontrowersyjny, ponieważ jego ogromna skala i twarda polityka Chin czynią go nieopłacalnym – Chiny są powszechnie krytykowane za pogrążanie słabych gospodarek w „pułapce zadłużenia”. Jak widać na niedawnym przypadku Sri Lanki, nawet jeśli kryzys zadłużenia wynika często z niewłaściwego zarządzania wewnętrznego, rozwijający się świat zaczął dostrzegać, że dyplomacja Chin jest raczej bezwzględnie samolubna niż dobrotliwa.

Ponieważ Xi obawia się niekontrolowanego wzrostu prywatnego kapitału i pragnie większej kontroli państwa nad prywatnymi przedsiębiorstwami w obliczu rosnącego znaczenia nowych technologii we współczesnej geopolityce, XX Komitet Centralny, wybierany przez Kongres Narodowy, prawdopodobnie zwiększy liczbę technokratów w strategicznych kręgach KPCh. Jedno z badań szacuje, że w 2022 r. ich udział w partii wyniesie 32,5 proc. w porównaniu z 17,6 proc. w 2017 r.

Jednak Chiny utknęły obecnie w narracji o regresie gospodarczym; surowe lockdowny negatywnie wpłynęły zarówno na przemysł, jak i na ogół społeczeństwa. Ponadto przyjęcie przez Xi „siłowych” środków na rzecz osiągnięcia celów społeczno-gospodarczych (np. wcześniejsze rozprawienie się z dużymi firmami technologicznymi) zmniejszyło zaufanie zagranicznych inwestorów i sprawiło, że Chiny wydają się mniej przewidywalne. Jednak ani silnie zaściankowa ścieżka rozwoju chińskiej gospodarki, ani niezbyt udane przywództwo Xi w niedawnej przeszłości raczej nie spotkają się z krytyką podczas XX Kongresu Narodowego.

Chiny i wzmocnienia strategiczne

Pomimo aktualnych wewnętrznych problemów Chin Xi i KPCh są zjednoczeni w swojej nieugiętości wobec „niespokojnych” regionów takich jak Tybet, Sinciang i Hongkong. Aby wzmocnić swoje uznanie w kraju, Xi odwiedził wszystkie trzy regiony w ciągu ostatniego roku: Tybet – pierwsza od trzydziestu lat wizyta prezydencka (lipiec 2021); Hongkong – pierwsza od około dwóch lat podróż Xi poza Chiny kontynentalne (czerwiec 2022); oraz Sinciang – pierwsza od ośmiu lat wizyta w tej prowincji (lipiec 2022). W szczególności przemówienie Xi w Hongkongu z okazji dwudziestej piątej rocznicy powrotu pod panowanie Chin podkreśliło udane zastosowanie doktryny „jeden kraj, dwa systemy” i odrzucenie każdego „niepatrioty”, co jest wyraźnym nawiązaniem do kryzysu tajwańskiego. Tym samym kampania Xi na rzecz zjednoczenia z Tajwanem prawdopodobnie otrzyma odnowiony mandat.

Pekin zapewne podwoi wysiłki na rzecz budowy własnej osi globalnej. Przykładem jest milczące poparcie Chin dla wojny Rosji z Ukrainą, mimo że osłabiła ona pozycję Pekinu w Europie. Świadczy o tym również stawanie Chin w obronie Korei Północnej, izolowanego na arenie międzynarodowej i samozwańczego państwa nuklearnego, mimo że Pekin od dawna żywi obawy w związku z posiadaniem przez Pjongjang broni atomowej. Jednak stabilność Pjongjangu i wpływy USA na Półwyspie Koreańskim pozostają obawami nadrzędnymi.

W tym kontekście dążenie Chin do zjednoczenia globalnego Południa poprzez środki takie jak Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) – które mają na celu przeciwdziałanie zainicjowanej przez USA „ekskluzywnej kliki” (np. Czterostronnego Dialogu Bezpieczeństwa, w skrócie zwanego „Quad”) i „kolorowej rewolucji”, szczególnie w regionie Indo-Pacyfiku – będzie wspierać wysiłki Xi zmierzające do obalenia istniejącego porządku, jak to zostało przedstawione we wspólnym oświadczeniu Rosji i Chin na początku tego roku.

Mimo że ostatnia dekada pokazała, jak gwałtownie zmienia się globalna geopolityka, Xi Jinping i KPCh nie mogli przewidzieć, że XX Kongres Narodowy odbędzie się w roku definiującym epokę i komplikującym chińskie ambicje „narodowego odmłodzenia” i globalnej dominacji.

.Liczne problemy i konsekwencje wojny rosyjsko-ukraińskiej, niechęć Indii do przedkładania sporów granicznych nad praktyczną współpracę z Chinami oraz wyraźna rekonfiguracja polityki Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu w połączeniu z krajową niestabilnością gospodarczą – wszystko to z całą pewnością wpłynie na sposób myślenia reprezentujących różnorodne kręgi 2296 delegatów, nawet jeśli zostali oni „wybrani” ze względu na swoje „właściwe” stanowisko polityczne. A także, co istotne, nawet jeśli dla KPCh pod przywództwem Xi wszystko pozostanie po staremu.

Jagannath Panda

© The National Interest

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 października 2022
Fot. Thomas PETER / Reuters / Forum