Zatoka Perska. Aż 3200 uwięzionych statków

Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) poinformowała, że około 3,2 tys. statków handlowych, przewożących około 20 tys. marynarzy, jest obecnie uwięzionych w Zatoce Perskiej i nie może wydostać się na Ocean Indyjski przez cieśninę Ormuz, zablokowaną przez Iran.
Zatoka Perska
.Dane te zostały ujawnione w dokumencie opublikowanym przed nadzwyczajną sesją IMO, zaplanowaną na 18–19 marca w Londynie. Podczas tego spotkania 40 państw członkowskich tej agencji ONZ będzie omawiać gwałtownie pogarszającą się sytuację dotyczącą bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Arabskim, w cieśnienie Ormuz i w regionie Zatoki Perskiej.
Tymczasem Iran postawił w dniu 17 marca 2026 r. cztery warunki otwarcia cieśniny Ormuz: zniesienie wszystkich nałożonych na kraj sankcji, zamknięcie amerykańskich baz wojskowych w krajach regionu Zatoki Perskiej, odblokowanie zamrożonych irańskich aktywów oraz rozwój handlu w walutach innych niż dolar, z preferowanym chińskim juanem.
Blokada Cieśniny Ormuz zbliża się ku końcowi – Kevin Hassett
.Jeśli te warunki zostaną spełnione, Iran wznowi żeglugę przez cieśninę Ormuz – poinformowała w dniu 17 marca 2026 r. irańska agencja prasowa Tasnim. Również 17 marca 2026 r. doradca ekonomiczny Białego Domu, Kevin Hassett, przekonywał w rozmowie z CNBC, że niektóre tankowce już przepływają przez tę strategicznie ważną cieśninę, a działania Iranu, które miały zablokować ruch na tym szlaku, w żaden sposób nie zaszkodziły gospodarce USA.
– Już widać, jak tankowce zaczynają przedostawać się przez cieśninę i myślę, że to znak, jak niewiele Iranowi pozostało – powiedział Kevin Hassett. Dodał, że Waszyngton jest bardzo optymistycznie nastawiony i wierzy, że blokada skończy się wkrótce, „a potem, gdy statki dotrą do rafinerii, nastąpią (pozytywne) reperkusje cenowe”.
Izrael i USA rozpoczęły naloty na Iran 28 lutego. Teheran w odpowiedzi rozpoczął ataki odwetowe na Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne.
Wojna z Iranem. Stanęliśmy u progu nieznanego
.Obecne amerykańsko-izraelskie starcie z Iranem trwa już dłużej niż to, które miało miejsce w czerwcu zeszłego roku. Jego natężenie i geograficzny zakres są bez porównania większe. Miejmy nadzieję, że zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o cztero- czy pięciotygodniowych zmaganiach się sprawdzą, ale wiele wskazuje na to, że czas ich trwania będzie mierzony w miesiącach, jeśli nie w latach – pisze prof. Kazimierz DADAK
Wdziesiątym dniu wojny prezydent Donald Trump i prezydent Putin odbyli rozmowę telefoniczną. Jak podkreślił Kreml, miało to miejsce z inicjatywy Białego Domu. Wymiana poglądów trwała ok. godziny, co musi dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę zakres poruszonych tematów – wojna na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, a także sprawa Wenezueli. Ani jedna, ani druga strona nie podała żadnych szczegółów rozmowy. Rosjanie określili je jako „konstruktywne” i „szczere”, co nie oznacza dobrej atmosfery i zgodności poglądów.
Następnego dnia Putin zadzwonił do Pezeszkiana, prezydenta Iranu, co pozwala domyślać się, że miał mu coś do przekazania od amerykańskiego przywódcy. Nic nie wskazuje na to, aby ta próba pośrednictwa odniosła jakikolwiek skutek, bo zarówno sam Pezeszkian, jak i minister spraw zagranicznych, Araghchi, dali jasno do zrozumienia, że nie są zainteresowani negocjacjami i zawieszeniem broni.
.Na platformie X irański przywódca napisał, że podczas rozmowy z prezydentem Putinem stwierdził, że konflikt został wywołany przez Izrael i USA i jego zakończenie musi obejmować żelazne gwarancje, że sytuacja się nie powtórzy, uznanie „irańskich praw” (w domyśle na przykład do pokojowego wykorzystania energii atomowej) oraz wypłacenie reparacji wojennych. Można dopatrzyć się tu podobieństw do stanowiska Ukrainy w stosunku do Rosji. Można podejrzewać, że tak jak w przypadku wojny rosyjsko-ukraińskiej te warunki nie przyczynią się do szybkiego rozpoczęcia rokowań pokojowych.
PAP/MJ






