Anna Streżyńska nową szefową Instytutu Łączności

Ekspertka rynku telekomunikacyjnego, była minister cyfryzacji i prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska została powołana na stanowisko dyrektora Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego.
Główny doradca strategiczny Krajowej Izby Gospodarzej Elektroniki i Telekomunikacji – Anna Streżyńska
.Nowa dyrektor, Anna Streżyńska jest z wykształcenia prawnikiem. Pracowała w instytucjach administracji publicznej pełniąc funkcje kierownicze i eksperckie od 2001 roku, m.in. w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Ministerstwie Łączności, Ministerstwie Transportu i Budownictwa, Urzędzie Komunikacji Elektronicznej oraz w Ministerstwie Cyfryzacji. Przez wiele lat pracowała także na rynku telekomunikacyjnym, była związana z Wielkopolską Siecią Szerokopasmową oraz projektem Internet dla Mazowsza. W ostatnim czasie była także głównym doradcą strategicznym Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.
Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy to niezależna, narodowa instytucją badawczo-rozwojowa, specjalizująca się w dziedzinie telekomunikacji i technik informacyjnych. Prowadzi prace w zakresie rozwoju sieci telekomunikacyjnej państwa, normalizacji i standaryzacji systemów oraz urządzeń telekomunikacyjnych. Służy rozwojowi społeczeństwa informacyjnego i gospodarce opartej na wiedzy. Zapewnia wsparcie naukowe, badawcze i techniczne instytucjom państwa.
Polskie firmy nie radzą sobie z wykrywaniem incydentów bezpieczeństwa
.”Przyspieszający rozwój nowoczesnych technologii zmienia naszą cywilizację nie do poznania. Integracja cyfrowa na całym świecie stała się tak powszechnym zjawiskiem, że wielu ludzi zapomina o czasach, w których telefon przewodowy był szczytem technologicznego postępu i w których z możliwości wysłania telegramu tylko w Polsce korzystano rocznie kilkadziesiąt milionów razy. Dziś taki telefon to coraz częściej wspomnienie minionych lat, a z usługami telegramu Poczta Polska w 2018 roku postanowiła pożegnać się na zawsze. Globalna firma analityczna IDC prognozuje, że do końca 2020 roku blisko trzy czwarte firm na świecie postawi na cyfrową transformację jako główne założenie strategii rozwoju. Przede wszystkim rozwijać się będą rozwiązania chmurowe i big data, internet rzeczy, robotyzacja i automatyzacja oraz komunikacja sieciowa społeczeństwa. Inwestycje firm w tym zakresie szacuje się na blisko bilion dolarów i jest to czterokrotnie więcej niż obecnie” – pisze w swoim artykule Krzysztof GAWKOWSKI, wicepremier i minister cyfryzacji.
Z tegorocznego badania Polskiego Instytutu Cyberbezpieczeństwa #CyfrowaTransformacja2018 wynika, że polskie firmy również mają świadomość potrzeby cyfrowej przemiany, ale nie zawsze takie postrzeganie rzeczywistości idzie w parze z ochroną przed zagrożeniami cyfrowymie. Firmy postrzegają cyfryzację najczęściej jako czynnik, który decyduje o przewadze konkurencyjnej (76 proc.); strategię transformacji cyfrowej ma ponad połowa badanych (57 proc.), natomiast o konieczności wdrożenia odpowiednich zabezpieczeń czy ewentualnych problemach związanych z cyberbezpieczeństwem myśli jedynie 21 proc. badanych.
Wielu małych i średnich przedsiębiorców (MŚP) w Polsce zdaje sobie sprawę, że wysoka innowacyjność firmy jest szczególnym czynnikiem stymulującym rozwój biznesu w warunkach gospodarki opartej na wiedzy. Śmiało można powiedzieć, że jest ona wręcz wskazywana jako jeden z fundamentów rozwoju. Inwestorzy zdają sobie również sprawę, że adaptowanie dostępnych technologii w wielu różnych obszarach powoduje, że firma staje się efektywniejsza i kreatywniejsza. W tym kontekście bardzo niepokojącym sygnałem jest brak zrozumienia dla konieczności inwestowania w działania mające na celu cyberbezpieczeństwo oraz ochronę informacji, danych czy patentów technologicznych.
Diagnozę problemu należy rozpocząć od stwierdzenia, że firmy w Polsce nie radzą sobie z wykrywaniem incydentów bezpieczeństwa i tym samym identyfikują bardzo mało cyberataków. Ze wspomnianego badania #CyfrowaTransformacja2018 wynika, że 45 proc. firm nie znalazło żadnych naruszeń swojej cyberprzestrzeni, a 35 proc. badanych przedsiębiorstw w ciągu roku wykryło od zera do pięciu incydentów. Jeszcze gorzej zestawienie to wygląda dla małych i średnich firm – deklaracje o zidentyfikowaniu jakiegokolwiek cyfrowego zagrożenia zgłasza jedynie 22 proc. ankietowanych. Czy zatem jest tak dobrze i polskie przedsiębiorstwa są rzadko poddawane cyfrowej inwigilacji, czy może wręcz przeciwnie, czynione jest to z taką starannością, że nikt o tym nie wie?
Czy zatem jest tak dobrze i polskie przedsiębiorstwa są rzadko poddawane cyfrowej inwigilacji, czy może wręcz przeciwnie, czynione jest to z taką starannością, że nikt o tym nie wie? Szukając odpowiedzi, warto sięgnąć do światowych badań i analiz, w których Polska również bierze udział. Według „Internet Security Threat Report”, przygotowanego przez firmę Symantec, w zeszłym roku najwięcej ataków typu malware zanotowały właśnie małe i średnie firmy, gdzie nawet 1 na 95 otrzymanych e-maili zawierał złośliwe oprogramowanie. Podobnie statystyka wygląda według danych zbieranych z systemów bezpieczeństwa firmy Check Point, która informuje, że w skali globalnej w 2018 roku dochodzi do ponad 1000 ataków na godzinę. Oczywiście nie wszystkie próby ataku są skuteczne, jednak ich liczba cały czas rośnie i w stosunku do roku 2017 wzrosła o 10 proc. Dane te potwierdzają jedynie przypuszczenie, że polskie firmy w znikomym stopniu potrafią identyfikować zagrożenia i jest ich zapewne zdecydowanie więcej, niż wykrywają. Braki w zakresie procesów i ustalania metodyki szacowania skutków naruszeń cyberbezpieczeństwa można jednak nadrobić. Bardzo ważnym elementem jest np. wykształcenie odpowiednich umiejętności dokładnej oceny kosztów i skutków naruszeń oraz sposobów gromadzenia informacji o incydentach związanych z bezpieczeństwem.
Artykuł dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/krzysztof-gawkowski-cyfrowe-zagrozenia-dla-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/




