Ilu Polaków posiada dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne?

Dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne posiada 36 proc. Polaków, a ponad połowa leczy się zarówno w systemie publicznym, jak i prywatnie – wynika z nowego raportu CBOS.
Ilu Polaków ma dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne?
.Z opublikowanego przez CBOS raportu „Korzystanie ze świadczeń i ubezpieczeń zdrowotnych” wynika, że w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających sondaż, z powodu stanu zdrowia swojego lub dziecka z usług medycznych – np. porady lekarskiej, wizyty u stomatologa lub protetyka, z badań laboratorium analitycznego czy pracowni diagnostycznej – skorzystało 88 proc. Polaków (o 2 punkty procentowe więcej niż dwa lata temu).
Siedmiu na dziesięciu respondentów (71 proc.) było w tym okresie na wizycie u lekarza ogólnego. Autorzy badania zwrócili uwagę, że do rekordowego poziomu wzrósł odsetek osób, które skorzystały z pomocy specjalisty (61 proc.). Podobnie jest w przypadku osób korzystających z badań laboratorium analitycznego lub pracowni diagnostycznej (69 proc.). CBOS poinformował, że ponad połowa Polaków (53 proc.) korzysta z usług medycznych w modelu mieszanym – zarówno publicznych, jak i prywatnych. „Stan ten utrzymuje się od 2012 roku i po spadkach w czasie pandemii wraca obecnie do typowego poziomu” – zaznaczono w komunikacie z badania.
Jacy pacjenci najczęściej korzystają z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego?
.Blisko dwie trzecie Polaków (64 proc.) skorzystało z porady lekarza ogólnego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, natomiast poza systemem świadczeń finansowanych przez NFZ – jedna piąta (20 proc.). Dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne posiada 36 proc. Polaków (wzrost o 1 punkt procentowy względem poprzedniego badania), przy czym 19 proc. opłaca je samodzielnie, a 17 proc. korzysta z polisy finansowanej (w całości lub częściowo) przez pracodawcę.
CBOS zwrócił uwagę, że na sposób korzystania z usług medycznych wpływa w znacznym stopniu wiek i status społeczno-ekonomiczny badanych. Korzystanie ze świadczeń wyłącznie w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego najczęściej deklarują respondenci powyżej 65. roku życia (34 proc.), osoby mające wykształcenie podstawowe (53 proc.) lub zasadnicze zawodowe (34 proc.), rolnicy (40 proc.), ankietowani uzyskujący niskie dochody w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym (poniżej 2000 zł – 36 proc.) oraz źle oceniający własną sytuację materialną (36 proc.).
Korzystaniem tylko z usług medycznych opłacanych w całości samodzielnie lub dostępnych w ramach dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego wyróżniają się na tle pozostałych osoby w wieku 25–34 lata (18 proc.) i 35–44 lata (14 proc.), mieszkańcy największych miast (liczących 500 000 ludności lub więcej – 16 proc.), badani najlepiej wykształceni (15 proc.), prywatni przedsiębiorcy (19 proc.), pracownicy administracyjno-biurowi (17 proc.) oraz osoby uzyskujące najwyższe dochody per capita (6000 zł lub więcej – 17 proc.). Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” zrealizowano w dniach od 5 do 15 czerwca 2025 roku na próbie liczącej 971 osób (w tym: 63,0 proc. metodą CAPI, 24,0 proc. – CATI i 13,0 proc. – CAWI).
Zdrowie – nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz
.W 2020 roku na całym świecie zdiagnozowano ponad 19 milionów nowych przypadków nowotworów (w tym w Polsce ok. 170 000), a 10 milionów ludzi z tego powodu zmarło. Oczekuje się, według Global Cancer Observatory, że do 2040 roku obciążenie to wzrośnie do około 30 milionów nowych przypadków raka rocznie i 16 milionów zgonów, a nowotwory staną się główną przyczyną śmierci. Tymczasem wiele zachorowań na nowotwory można przypisać potencjalnie modyfikowalnym czynnikom ryzyka. Znajomość tego faktu jest absolutnie kluczowa dla rozwoju skutecznych strategii zapobiegania chorobom nowotworowym.
Niedawno w renomowanym międzynarodowym czasopiśmie medycznym „Lancet” konsorcjum Global Burden of Disease Study 2 opublikowało badania związków między wskaźnikami czynników ryzyka (metabolicznego, zawodowego, środowiskowego i behawioralnego) a nowotworami na całym świecie.
Korzystając z szacunków dotyczących zachorowalności na raka, śmiertelności i danych dotyczących czynników ryzyka z 204 krajów oraz obejmujących czynniki ryzyka, od palenia tytoniu do narażenia na działanie czynników rakotwórczych w miejscu pracy, autorzy stwierdzili, że 4,45 miliona zgonów wynika z wystąpienia wymienionych czynników ryzyka. Stanowi to ogółem aż 44,4 proc. zgonów z powodu nowotworów. Jednocześnie skutkowało to utratą 105 milionów lat życia skorelowanych z niepełnosprawnością. Dane te są alarmujące.
Palenie tytoniu odpowiadało za 36,3 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 12,3 proc. u kobiet, spożywanie alkoholu – za 6,9 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 2,3 proc. u kobiet. Z kolei otyłość (stwierdzana w oparciu o wysoki wskaźnik Body Mass Index – BMI) odpowiadała za 4,2 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 5,2 proc. u kobiet. Odkryto również bardzo niepokojący, ponad 20-procentowy wzrost zgonów z powodu nowotworów w latach 2010–2019, który można przypisać powyższym możliwym do uniknięcia przyczynom. Zauważono także, że czynniki ryzyka metabolicznego odgrywały rosnącą rolę. Rośnie też liczba nowotworów związana z czynnikami dietetycznymi i hormonalnymi, w tym zwłaszcza nowotworów piersi i prostaty.
.Co istotne, wszystkie wymienione wyżej czynniki można kontrolować czy też ograniczać za pomocą stosunkowo prostych interwencji. Ich szkodliwy wpływ jest zresztą znany już od dziesięcioleci. Dlatego tak ważna jest profilaktyka zdrowotna. Można w jej obrębie wyróżnić kilka typów:
– profilaktykę wczesną, polegającą na kształtowaniu prawidłowych wzorców zdrowotnych w oparciu o odpowiednią edukację, w tym również szczepienia ochronne,
– profilaktykę zdrowotną pierwotną, polegającą na kontrolowaniu czynników ryzyka oraz identyfikacji osób, które znajdują się w grupie ryzyka,
– profilaktykę wtórną, skierowaną do osób znajdujących się w grupie ryzyka i nakierowaną na wczesne wykrycie choroby, a tym samym jak najszybsze wdrożenie leczenia,
– profilaktykę III fazy, skierowaną do osób chorych, mającą na celu zminimalizowanie skutków choroby i zapobieganie powikłaniom.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-zdrowie/
PAP/MJ/