Książka Andrzeja Dudy „To ja, Andrzej Duda”

Prezydent Andrzej Duda poinformował, że podarował prezydentowi elektowi Karolowi Nawrockiemu pierwszy egzemplarz swojej książki „To ja, Andrzej Duda”. Sprezentowana książka Andrzeja Dudy to „kawał jego życia”.

Prezydent Andrzej Duda poinformował, że podarował prezydentowi elektowi Karolowi Nawrockiemu pierwszy egzemplarz swojej książki „To ja, Andrzej Duda”. Sprezentowana książka Andrzeja Dudy to „kawał jego życia”.

Wysyłka zamówionych książek ma ruszyć 6 sierpnia

.Pod koniec czerwca Andrzej Duda poinformował, że napisał książkę „To ja, Andrzej Duda”. Jak napisał wówczas w serwisie X, to „opowieść o kulisach decyzji, które zaważyły na losach Polski i Europy”.

Prezydent przekazał w mediach społecznościowych, że podarował Karolowi Nawrockiemu pierwszy egzemplarz swojej książki. Prezydent podziękował również Karolowi Nawrockiemu za „życzliwe przyjęcie”. W opublikowanym nagraniu Andrzej Duda, wręczając książkę Karolowi Nawrockiemu, odczytał dedykację: „z życzeniami wspaniałej prezydentury niosącej Polsce wielkość”.

Karol Nawrocki podziękował Andrzejowi Dudzie za wręczony prezent. – Bóg zapłać, dziękuję. Wielki zaszczyt. Po 10 latach nie powinienem być zdziwiony, ale to jest dzieło – odpowiedział prezydent elekt.

– To jest też kawał życia, jak to przeczytasz, to będziesz mnie lepiej znał – powiedział Andrzej Duda.

Książka liczy 640 stron i zawiera ponad 250 ilustracji – w tym wiele wcześniej niepublikowanych zdjęć z telefonu Dudy i rodzinnego archiwum. Wysyłka zamówionych książek ma ruszyć 6 sierpnia, czyli w dniu, w którym zostanie zaprzysiężony jako nowy prezydent Karol Nawrocki.

Czy książka Andrzeja Dudy przedstawi wspomnienia z pierwszych tygodni wojny na Ukrainie?

.Blisko rok temu, podczas obchodów 230. rocznicy uchwalenia polskiej Konstytucji 3 maja, gościliśmy w Warszawie prezydentów Ukrainy, Estonii, Łotwy i Litwy. Nasze państwa łączą więzy sąsiedzkie oraz wspólne wartości, kultura, historia i obecne wyzwania. Symbolem tych więzi jest druga w świecie nowoczesna ustawa zasadnicza, przekształcająca polską demokrację szlachecką w sprawniejszą monarchię konstytucyjną – pisał Andrzej DUDA na łamach Wszystko co Najważniejsze.

Niestety, było to działanie spóźnione. Trzy sprzymierzone absolutyzmy, rosyjski, pruski i austriacki, zniszczyły unikalny projekt polityczny i cywilizacyjny, jakim była wolnościowa, wieloetniczna, wielowyznaniowa I Rzeczpospolita. Przodkowie dzisiejszych obywateli państw Europy Środkowo-Wschodniej zostali w większości poddanymi cara. Zmuszono ich do wspierania ekspansji Imperium Rosyjskiego własną krwią, majątkiem i pracą.

Pamiętając o tej lekcji historii, o grabieżach, prześladowaniach, niszczeniu dziedzictwa kulturowego i aktach ludobójstwa, jakich dopuszczały się na naszych narodach Rosja i Związek Sowiecki, a także wobec trwającej od roku 2014 faktycznej okupacji części terytorium Ukrainy przez wojska Federacji Rosyjskiej, jako prezydenci państw naszego regionu podpisaliśmy wtedy uroczystą deklarację. Zaznaczyliśmy w niej, że jednocząca się Europa powinna być otwarta na wszystkie kraje i narody, które podzielają jej wartości, oraz że dla nas wszystkich solidarność narodów, szczególnie przy obecnych zagrożeniach dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, jest jednym z kamieni węgielnych pokoju, stabilności, rozwoju (…). Stwierdzenia te wybrzmiały równie mocno niemal rok później, podczas ponownego spotkania prezydentów Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii. Tym razem, 13 kwietnia bieżącego roku, gospodarzem był Prezydent Wołodymyr Zełenski. Zebraliśmy się w ostrzeliwanym przez rosyjskich najeźdźców Kijowie.

Ponawiane od lat dramatyczne apele o stanowczość i solidarność Europy w obliczu rosyjskiego neoimperializmu nie trafiły do przekonania części elit politycznych naszego kontynentu. Otwarcie deklarowana przez reżim Putina wola odtworzenia – w tej czy innej formie – „więzienia narodów”, jakim był Związek Sowiecki, oraz strefy wpływów w dawnych państwach bloku wschodniego; gloryfikowanie komunizmu i Stalina; wprowadzanie ducha rozłamu pośród europejskiej rodziny narodów; próby ingerowania w procedury demokratyczne państw NATO i UE; represje wobec rosyjskich dysydentów oraz skrytobójcze ataki na nich; regularne naruszanie przestrzeni powietrznej i morskiej państw europejskich przez rosyjskie siły zbrojne oraz wrogie działania w cyberprzestrzeni; inwazja na Gruzję w roku 2008 i wojna hybrydowa przeciw Ukrainie w roku 2014; hybrydowy atak z roku 2021, kiedy to podporządkowany Moskwie reżim Łukaszenki przetransportował na Białoruś migrantów z Bliskiego Wschodu, a następnie zmusił ich do forsowania wschodniej granicy Polski, będącej również granicą UE i NATO – wszystkie te „dzwony bijące na trwogę” nie przeszkodziły niektórym politykom i liderom opinii mówić o potrzebie „zrozumienia dla Rosji i jej wrażliwości”.

Nie dowierzano przedstawicielom państw naszego regionu, gdy ostrzegali, że nowe inwestycje infrastrukturalne i kontrakty dotyczące dostaw rosyjskich nośników energii wcześniej czy później zostaną użyte przez Moskwę jako narzędzie brutalnego szantażu. Ostatnie wydarzenia dowiodły, że się nie myliliśmy.

24 lutego 2022 roku stał się cezurą w historii świata. Po tragicznym konflikcie w Bośni i Hercegowinie sprzed 30 lat w Europie ponownie rozgorzała wojna. Znów mają miejsce wydarzenia, jakich nie widziano tu od roku 1945. Giną tysiące żołnierzy i cywilów. Bombardowane wsie i miasta znikają z powierzchni ziemi. Rosyjscy agresorzy nie pozwalają na ewakuację ich mieszkańców. Stosują taktykę terroru i spalonej ziemi. Dopuszczają się rozbojów, gwałtów i tortur – także wobec kobiet i dzieci – oraz ludobójczych masowych egzekucji. Trwające dochodzenia prokuratorów Międzynarodowego Trybunału Karnego muszą doprowadzić do skazania rozkazodawców i sprawców tych porażających zbrodni przeciwko ludzkości.

Polskie władze, wolontariusze i miliony Polaków od pierwszych chwil wojny pomagają uciekinierom z płonącej Ukrainy. Pomagamy wrócić do domów obywatelom ponad 150 krajów świata. Na terytorium Polski przedostały się blisko 3 miliony osób, z czego pozostały u nas blisko 2 miliony. Są to głównie kobiety, dzieci i osoby starsze. Choć nazywamy ich gośćmi, a nie uchodźcami, choć znajdują tu schronienie nie w obozach przejściowych, lecz w mieszkaniach prywatnych, w budynkach parafii i zakonów, placówkach opieki zdrowotnej i obiektach użyteczności publicznej, jest to dla nas ogromne wyzwanie. Dla porównania – podczas kryzysu migracyjnego w roku 2015 do Europy przybyło nieco ponad 1,8 miliona osób. Pilnie potrzeba nam wsparcia finansowego, co najmniej takiego, jakie otrzymała Turcja po przyjęciu 3 milionów uchodźców z Bliskiego Wschodu.

Przede wszystkim jednak pomocy potrzebują broniący się przed zbrodniczą agresją Ukraińcy. Potrzeba im sprzętu wojskowego oraz konsekwentnej gospodarczej presji na Rosję – tak aby osłabić jej machinę wojenną.

Losy naszego kontynentu ważą się dzisiaj na równinach Ukrainy. Trwa tam niezwykle dramatyczna walka o bezpieczną przyszłość, wolność, tożsamość i dobre imię całej Europy. Czas na dyskusje już minął. Pora na solidarne, zdecydowane działanie.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/andrzej-duda-solidarni-wobec-rosyjskiej-agresji

Bezpieczeństwo Polski musi być wyłączone z politycznego sporu [Andrzej Duda]

.Wielokrotnie podczas mojej prezydentury apelowałem, żeby sprawy bezpieczeństwa Polski były wyłączone z politycznego sporu. Zwłaszcza w tak niespokojnym czasie, z jakim mamy aktualnie do czynienia. Kiedy 103 lata temu bolszewickie wojska zbliżały się do Warszawy, potrafiliśmy jako naród się zjednoczyć – przypomina Andrzej DUDA.

Święto Wojska Polskiego, 15 sierpnia, to dzień absolutnie wyjątkowy. To dzień, w którym oddajemy hołd polskim żołnierzom, którzy przelewali krew w obronie naszej Ojczyzny na różnych polach bitewnych po to, żeby Polska była wolna, po to, żeby Polska była niepodległa, po to, żeby Polska była bezpieczna!

To dzień, w którym wspominamy wielką wiktorię odniesioną w 1920 roku przez dopiero co odradzającą się Rzeczpospolitą nad sowiecką Rosją. Bohaterstwo polskich żołnierzy w Bitwie Warszawskiej zdecydowało o zwycięstwie, zwycięstwie, które miało ogromne znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny, jak i całej Europy. Zatrzymanie ekspansji bolszewickiej zapobiegło rozprzestrzenianiu się rosyjskiej rewolucji komunistycznej na zachód. Polscy żołnierze zmienili bieg historii! Obronili całą Europę!

Święto Wojska Polskiego znakomicie łączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dlatego właśnie to najlepszy dzień, aby mówić o naszym bezpieczeństwie. Bezpieczeństwie tu i teraz. Bezpieczeństwie Polski w 2023 roku, ale i bezpieczeństwie przyszłości – bezpieczeństwie naszych dzieci i wnuków! W orędziu noworocznym mówiłem, że najważniejszą polską sprawą będzie właśnie bezpieczeństwo. Każdy widzi, że to sprawa absolutnie fundamentalna. Dlatego, że jak to nieraz w naszej historii bywało, ponownie przyszło nam żyć w niebezpiecznych czasach. Za naszą wschodnią granicą od półtora roku toczy się pełnoskalowa wojna. Brutalna rosyjska agresja na niepodległą Ukrainę przyniosła śmierć, ból i cierpienia. To wojna, której niestety wciąż nie widać końca.

My, Polacy, od pierwszych chwil zaangażowaliśmy się w pomoc walczącej bohatersko z rosyjskim najeźdźcą Ukrainie. Między innymi dzięki naszej pomocy Ukraina obroniła się i wciąż walczy. A dzięki temu, że obrońcy Ukrainy powstrzymują rosyjską nawałę, zadając agresorowi codziennie bolesne straty, Polska jest dziś bezpieczniejsza! Jeśli ktoś tego nie rozumie, jeśli krytykuje nasze zaangażowanie i wsparcie, to znaczy, że w gruncie rzeczy nie rozumie niczego. Nie rozumie, na czym opiera się bezpieczeństwo polskie!

Niepodległa Ukraina, też niepodległa Białoruś są niezwykle istotne dla niepodległej Polski. Dla bezpieczeństwa naszych granic. A my, Polacy, zawsze traktujemy nasze granice jako świętość. Wielokrotnie w historii były te granice atakowane, polscy żołnierze przelewali krew w ich obronie. Dlatego doskonale wiemy, że obrona granic to jeden z absolutnych fundamentów niepodległości. Obrona naszej wschodniej granicy – granicy Unii Europejskiej i NATO to dzisiaj kluczowy element polskiej racji stanu.

Jeszcze przed pełnoskalową agresją rosyjską na Ukrainę staliśmy się jako Polska obiektem ataku hybrydowego na nasze granice, sterowanego przez białoruskie i rosyjskie służby. To był test naszej determinacji, tego, czy jesteśmy przygotowani do zapewnienia Polkom i Polakom bezpieczeństwa. Jako państwo doskonale zdaliśmy ten test. Zawdzięczamy to zdecydowanej postawie i poświęceniu polskich żołnierzy i funkcjonariuszy. Dlatego właśnie w dniu Święta Wojska Polskiego chciałbym im ponownie gorąco podziękować za ofiarną służbę i nieustanną ochronę polskich granic. Niech przyjmą moje wyrazy szacunku, tak jak wszyscy polscy żołnierze, którzy na co dzień stoją na straży naszej Ojczyzny! Wszyscy w Polsce muszą zrozumieć, że cały czas jesteśmy i będziemy poddawani różnym prowokacjom. Taki jest czas. Dlatego musimy być w nieustannej gotowości. Jesteśmy dobrze przygotowani do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa. Ale jesteśmy też i będziemy niezwykle odpowiedzialni. Nie damy się sprowokować!

W 2015 roku moi Rodacy wybrali mnie na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Jest to dla mnie największy zaszczyt, ale przede wszystkim zobowiązanie. Zobowiązanie do zapewnienia Polsce i Polakom bezpieczeństwa! Od pierwszych dni właśnie bezpieczeństwo było dla mnie najważniejszą sprawą. Dlatego budowa silnej polskiej armii była i jest fundamentem mojej prezydentury! Ostatnie osiem lat to czas odbudowy polskiego wojska – wzmacniania polskiego bezpieczeństwa.

Wcześniej mieliśmy do czynienia z sytuacją dokładnie odwrotną. Ze zmniejszeniem liczebności polskich Sił Zbrojnych, z likwidacją wielu jednostek, z zanikającą obecnością wojskową na wschodzie Polski, z przyjmowaniem planów obrony Rzeczypospolitej na linii Wisły! Nie może być powrotu do tamtej błędnej polityki!

W 2015 roku Polska miała zaledwie około 97 tysięcy ludzi pod bronią, a po rozformowaniu łącznie, de facto zlikwidowaniu, kilkuset jednostek wojskowych – dysponowała zaledwie trzema dywizjami wojska. Od 2016 roku przerwaliśmy tę prowadzącą donikąd politykę, prowadzącą do katastrofy i odwróciliśmy zupełnie bieguny.

Obecnie powstaje już piąta dywizja. Utworzono 18 Dywizję Zmechanizowaną oraz 1 Dywizję Piechoty Legionów. Tworzony jest 2 Korpus Zmechanizowany w Krakowie. Od podstaw zbudowano ponad 37–tysięczne dziś Wojska Obrony Terytorialnej, które wielokrotnie już na przestrzeni ostatnich lat pokazywały, jak są istotne w zapewnieniu bezpieczeństwa Polkom i Polakom. Dziś Wojsko Polskie liczy już ponad 175 tysięcy żołnierzy.

Wyciągamy wnioski z wojny za naszą wschodnią granicą. Unowocześniamy system kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi. Wojna na Ukrainie potwierdziła, że system ten trzeba oprzeć o zasadę jednolitości dowodzenia oraz maksymalne zbliżenie struktur i procedur czasu pokoju i czasu wojny.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/andrzej-duda-15-sierpnia

Wartość, która jednoczy Polaków

.Dzieje naszej utraconej i z trudem odzyskanej państwowości sprawiły, że siebie samych i zmieniający się świat postrzegamy przede wszystkim przez pryzmat wolności i solidarności – pisze Andrzej DUDA.

We współczesnym języku polskim istnieje popularny idiom „bronić jak niepodległości”. Oznacza on jednoznaczne i pełne determinacji opowiedzenie się za jakąś racją czy wartością. Skąd ten zwrot?

Odpowiedź na to pytanie będzie oczywista dla każdego, kto 11 listopada zechce uczestniczyć w obchodach naszego Narodowego Święta Niepodległości. To celebracja wartości, która łączy dziesiątki milionów Polaków. Echo niezwykłego entuzjazmu naszych przodków, którzy w roku 1918, po 123 latach niewoli, wreszcie dopięli swego: wywalczyli powrót niepodległej Polski na polityczną mapę Europy. To przypomnienie olbrzymiego sukcesu, który po dziś dzień napełnia nas radością i dumą. Święto nagrodzonej wytrwałości i optymizmu – bo przecież ani na moment nie pogodziliśmy się z dominacją trzech obcych, absolutystycznych imperiów. To uroczysta deklaracja, że własne, suwerenne państwo – wspólny, urządzany przez nas samych dom oraz najpewniejszy gwarant naszych praw i wolności – jest dla nas dobrem bezcennym. Dobrem, w obronie którego gotowi jesteśmy do najwyższych poświęceń.

Wydarzeniem, od którego datujemy historię Polski, był chrzest księcia Mieszka I w roku 966. Od tego czasu stale wnosimy swój wkład w rozwój i obronę europejskiej rodziny wolnych narodów. Czynimy to świadomi bogatego dorobku rodzimej kultury, własnej tradycji myśli politycznej oraz unikalnego polskiego doświadczenia historycznego.

Dzieje naszej utraconej i z trudem odzyskanej państwowości sprawiły, że siebie samych i zmieniający się świat postrzegamy przede wszystkim przez pryzmat wolności i solidarności. Pamiętamy, że właśnie te dwa ideały umożliwiły niegdyś narodziny i rozkwit europejskiej potęgi, jaką była partnerska unia Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Uważamy je także za fundament naszej pomyślnej przyszłości oraz warunek powodzenia współtworzonych przez Polskę inicjatyw służących pokojowi i współpracy w Europie: Unii Europejskiej, Paktu Północnoatlantyckiego oraz wzmacniających je porozumień regionalnych, w tym szczególnie Inicjatywy Trójmorza i Bukaresztańskiej Dziewiątki.

Wolność, solidarność i szacunek dla prawa uznajemy za wartości fundamentalne, nierozdzielne i komplementarne. Jestem głęboko przekonany, że tylko w oparciu o nie społeczność europejska zaradzi piętrzącym się przed nią kryzysom. Dekompozycja światowego ładu geopolitycznego, nowe, groźne zjawisko, jakim jest wojna hybrydowa, troska o bezpieczeństwo energetyczne, epidemiologiczne i żywnościowe, zmiany klimatyczne, masowe migracje, wzmocnienie demokracji pozwalające uniknąć pokusy technokratycznego elitaryzmu, wolność słowa w warunkach komunikacji cyfrowej, społeczna odpowiedzialność ponadnarodowych korporacji i przedsiębiorstw sektora finansowego, globalny wyścig w obszarach nowych technologii, sztucznej inteligencji oraz eksploracji przestrzeni kosmicznej – oto właściwa skala wyzwań i przeobrażeń, które na długi czas zadecydują o pozycji Europy w świecie. Jeżeli Europejczycy chcą stawić im czoła, muszą działać razem. Muszą działać teraz.

Współpraca ta będzie skuteczna o tyle, o ile będzie uwzględniała rzeczywisty kształt współczesnej Europy. Jego zasadniczym rysem jest uformowane przez stulecia bogactwo różnic i odrębności. To ono zrodziło wyjątkową wielowymiarowość, kreatywność i atrakcyjność naszego modelu cywilizacyjnego. Właśnie owo wewnętrzne zróżnicowanie stanowi największy atut naszego kontynentu – ze wszystkimi tego konsekwencjami, także w odniesieniu do integracji europejskiej.

Polska jest dziś krajem, który dynamicznie się rozwija oraz sprawnie wykorzystuje swoją upragnioną wolność i suwerenność. Stale zwiększamy nasz potencjał w obszarze usług, rolnictwa, infrastruktury energetycznej oraz obronności. Z partnerami zachodnimi połączyły nas silne więzi gospodarcze w zakresie wymiany handlowej i kooperacji przemysłowej.

Jesteśmy lojalnym członkiem Unii Europejskiej, który pomnaża jej sukcesy na polu globalnej rywalizacji i współpracy. Podejmujemy też znaczny wysiłek, aby chronić jej granice – szczególnie w ostatnich miesiącach.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/andrzej-duda-wartosc-ktora-jednoczy-polakow

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 lipca 2025