Pokój na Ukrainie coraz bliżej? Szczegóły rozmów Trumpa i Zełenskiego

Kiedy pokój na Ukrainie

Donald Trump i Wołodymyr Zełenski ogłosili, że podczas swojej rozmowy poczynili postępy w kierunku zakończenia wojny. Wołodymyr Zełenski stwierdził, że uzgodniono gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy. Donald Trump zachęcał Ukrainę do oddania nieokupowanych ziem i stwierdził, że rozumie sprzeciw Putina wobec zawieszenia broni. Kiedy pokój na Ukrainie? Odpowiedź wydaje się być coraz bliższa.

Polska w rozmowach o zawieszeniu broni na Ukrainie

Podczas ponad dwugodzinnego spotkania Trump i Zełenski połączyli się z europejskimi przywódcami, wśród których był prezydent RP Karol Nawrocki. Wieczorem w niedzielę 28 grudnia 2025 r. Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego poinformowała:

„Prezydent RP Karol Nawrocki uczestniczył w telekonferencji przywódców europejskich z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem oraz Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Omówiono stan rozmów pokojowych, których celem jest doprowadzenie do zakończenia wywołanej przez Rosję wojny na Ukrainie. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił duże zaangażowanie Prezydenta Trumpa w proces pokojowy i podziękował za dzisiejszą rozmowę. Zaznaczył, że od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę lotnisko Rzeszów-Jasionka służy jako hub dla ponad 90% pomocy dla Ukrainy. Stąd pozycja Polski w momencie podpisania porozumienia pokojowego będzie kluczowa.

Dzisiejsza rozmowa pokazuje, że wszelkie ustalenia dotyczące pokoju i bezpieczeństwa w regionie muszą zapadać w gronie wszystkich zainteresowanych stron. Determinacja strony amerykańskiej i jedność stanowiska państw europejskich daje realną szansę na zakończenie wojny wywołanej przez Federację Rosyjską”.

Pozostałymi uczestnikami rozmowy byli prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Finlandii Alexander Stubb, premier Norwegii Jonas Gahr Stoere, premier Włoch Giorgia Meloni, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, sekretarz generalny NATO Mark Rutte oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Kiedy pokój na Ukrainie?

„Jesteśmy coraz bliżej porozumienia, może nawet bardzo blisko” – powiedział prezydent Donald Trump podczas wspólnej konferencji prasowej z Wołodymyrem Zełenskim po rozmowach dwustronnych i telekonferencji z europejskimi przywódcami w posiadłości Trumpa w Mar-a-Lago. Ocenił, że uzgodnione zostało ok. 95 proc. kwestii, choć przyznał, że wciąż pozostały „jedna-dwie bardzo drażliwe kwestie”, w tym sprawa pozostałych nieokupowanych terytoriów Ukrainy w Donbasie. Sugerował przy tym, że Ukraina powinna oddać nieokupowane terytoria, zanim przejmie je Rosja. 

– Te ziemie mogą zostać zajęte w ciągu kilku najbliższych miesięcy, dlatego lepiej zawrzeć umowę już teraz – ocenił prezydent Donald Trump. Zapowiedział, że będzie kontynuował rozmowy z Ukrainą przez następne tygodnie. Zełenski stwierdził, że 20-punktowy plan pokojowy jest w 90 proc. uzgodniony, gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy w 100 proc., zaś europejskie gwarancje prawie w 100 proc., w tym w 100 proc. w wymiarze militarnym. 

– Plan dobrobytu dla Ukrainy jest finalizowany, omówiliśmy również kolejność następnych działań i zgadzamy się, że gwarancje bezpieczeństwa są kluczowym kamieniem milowym w osiągnięciu trwałego pokoju, a nasze zespoły będą nadal pracować nad wszystkimi aspektami – zapowiedział Wołodymyr Zełenski. Stwierdził też, że możliwa jest wspólna wizyta europejskich przywódców w Waszyngtonie. Pytany o to, czy obiecał gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, Trump odpowiedział twierdząco, lecz sugerował, że to Europa poniesie główny ich ciężar. – Chcemy współpracować z Europą, a Europa przejmie dużą jej część, jak można sobie wyobrazić. Wiecie, oni są tuż obok, ale my pomożemy Europie w 100 proc., tak jak oni pomogliby nam – powiedział prezydent USA.

Jak będzie przebiegała nowa granica Ukraina-Rosja?

Z wypowiedzi Donalda Trumpa wynikało, że wciąż nierozstrzygnięta jest – choć według niego poczyniono w tej kwestii duży postęp – sprawa wyrysowania nowej linii kontaktu. Inna drażliwa sprawa to sprzeciw Rosji na zawieszenie broni potrzebnego na zorganizowanie referendum w sprawie zatwierdzenia planu pokojowego przez ukraińskie społeczeństwo. 

– On uważa, że jeśli walki się wstrzymają… i potem jeśli będzie musiał je wznowić, co jest możliwe… on nie chce być w tej pozycji. I rozumiem to stanowisko. On ma mocne zdanie w tej sprawie, ale znajdujemy sposoby, by to ominąć – powiedział Donald Trump.

Prezydent USA powiedział też, że jest gotowy odwiedzić Ukrainę, jeśli będzie to konieczne do finalizacji porozumienia. Dodał przy tym, że zaproponował, iż może wystąpić w ukraińskim parlamencie, by pomóc w zdobyciu poparcia dla umowy. Ocenił jednak, że prawdopodobnie nie będzie to konieczne i stwierdził, że Ukraińcy chcą końca wojny, wobec czego zagłosują za porozumieniem.

Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że konstytucja przewiduje, że decyzję w tej sprawie musiałby podjąć albo parlament, albo referendum. 

– Jeśli chodzi o referendum, to jeśli ten plan będzie bardzo trudny dla naszego społeczeństwa, to oczywiście nasze społeczeństwo musi wybrać i musi zagłosować, bo to ich ziemia, a nie ziemia jednego człowieka – podkreślił. Dodał jednak, że do zorganizowania głosowania potrzebny jest czas i odpowiednia infrastruktura, m.in. by umożliwić głosowanie Ukraińcom za granicą. 

Status Zaporoskiej Elektrowni Atomowej

Donald Trump relacjonował też, że wciąż toczą się rozmowy na temat statusu Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, choć zaznaczył, że Putin współpracuje w tej sprawie z Ukrainą, by ją otworzyć. Twierdząco odpowiedział też na pytanie, czy rozmawiał w niedzielę z Putinem na temat odpowiedzialności Rosji za odbudowę Ukrainy.

– Tak. Oni będą pomagać. Rosja będzie pomagać. Rosja chce, żeby Ukraina odniosła sukces. Brzmi to trochę dziwnie, ale tłumaczyłem to prezydentowi (Zełenskiemu). Prezydent Putin był bardzo hojny w swoich uczuciach wobec sukcesu Ukrainy, w tym dostarczania energii, prądu i innych dóbr po bardzo niskich cenach. Wiele dobrych rzeczy wynikło z dzisiejszej rozmowy – powiedział prezydent USA.

Obaj prezydenci zapowiedzieli dalsze rozmowy w nadchodzących tygodniach. Trump ocenił, że zawarcie umowy możliwe jest w ciągu kilku tygodni, lecz przyznał też, że rozmowy mogą zakończyć się fiaskiem.

Kiedy pokój na Ukrainie? Pierwsze komentarze w Europie

Włoska prasa komentując w poniedziałek 29 grudnia 2025 r. spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego zwróciła uwagę na ich słowa o osiągnięciu znaczących rezultatów i o tym, że jest bliżej do porozumienia. Gazety odnotowały kroki naprzód, ale podkreśliły też, że nie doszło do przełomu.

„La Repubblica” w nagłówku zaznaczyła: „Porozumienie jest bliżej, Donbas ostatnią kwestią do rozwiązania”. Dodała, że według prezydenta Trumpa sfinalizowanie porozumienia możliwe jest w ciągu kilku tygodni. Publicysta gazety napisał: „Prezydent Trump zadzwonił do Putina zanim przyjął Zełenskiego, a to już wiele mówi. Logiczna jest rozmowa z liderem na Kremlu, bo bez jego zgody nie można zaprowadzić pokoju na Ukrainie. Ale po raz kolejny przywódca z Białego Domu dyskutował z rywalem z Moskwy jeszcze przed sojusznikiem z Kijowa wywołując wrażenie, że role powinny zostać odwrócone”. „To Donald i Władimir są zgodni co do swoich interesów oraz sposobów, w jakie zamierzają zakończyć konflikt, i współpracują, by zmusić Wołodymyra do ich zaakceptowania”- stwierdził autor komentarza. 

„Rok 2025 minął pod znakiem Donalda Trumpa”

Na łamach tego rzymskiego dziennika były premier Włoch, były komisarz UE Paolo Gentiloni podkreślił: „Spotkanie z Zełenskim zamyka rok 2025, który minął pod znakiem Donalda Trumpa”. Jak zauważył, przywódca Ukrainy został przyjęty w Mar-a-Lago w zupełnie inny sposób niż w Gabinecie Owalnym, gdzie „doznał upokorzenia”, a podstawą dyskusji nie były już punkty planu, opracowanego miesiąc wcześniej, w którym – jak dodał – wyraźny był wpływ Kremla. 

„Zobaczymy, czy będzie się negocjować kroki naprzód, osiągnięte także dzięki europejskim decyzjom, czy też wszystko rozbije się o mur Putina. Amerykański prezydent prezentuje się w równym dystansie od stron konfliktu, tak, jakby chciał zignorować to, co było początkiem wojny, którą chce zatrzymać”- ocenił były centrolewicowy włoski premier.

„La Stampa” pisząc o tym, że „Moskwa i Kijów są bliskie porozumienia” zwróciła uwagę: „znów powtórzył się ten sam scenariusz: Donald dzwoni najpierw do Władimira, a potem przyjmuje Wołodymyra”. Publicysta turyńskiej gazety ocenił, że obecna sytuacja bardziej niż negocjacje przypomina „ciągłe kręcenie się w kółko”.

„Amerykański prezydent wielokrotnie podkreślał, że droga do pokoju na Ukrainie prowadzi przez wzajemne ustępstwa, ale przede wszystkim ukraińskie, ponieważ Kijów gra słabszą ręką. Wczoraj jednak nie powtórzył, jak w lutym, że Zełenski nie ma kart. Wręcz przeciwnie, pogratulował mu. Nie wyznaczył żadnych terminów. Pojednawczy Zełenski odwdzięczył się tym samym”- zauważył komentator. Ocenił następnie: „Za zamkniętymi drzwiami rozmowa musiała być jednak znacznie bardziej skomplikowana. Moskwa nie traci czasu, by wystosować kolejne ultimatum dotyczące przekazania całego Donbasu przez Ukrainę. Co gorsza, włożyła je w usta także Trumpowi”.

Jak napisał publicysta, w ten sposób ożywiony został „scenariusz niesprawiedliwego pokoju narzuconego Kijowowi przez duet Moskwa–Waszyngton”. Zwrócił też uwagę na to, że Wołodymyr Zełenski wylądował na Florydzie, gdy rosyjskie drony atakowały Kijów. 

„Putin trzecim nieproszonym uczestnikiem rozmów między Trumpem a Żeleńskim”

„To było jego pierwsze spotkanie z Donaldem Trumpem w Mar-a-Lago, zwykle zarezerwowanym dla zaprzyjaźnionych przywódców. To dobry znak ze strony amerykańskiej. Ale sygnał ze strony rosyjskiej był już jednoznacznie zły. Władimir Putin odrzuca spotkanie trójstronne — opcję, którą Amerykanie sondowali, lecz z powodu bomb i ukraińskich ofiar cywilnych staje się on trzecim nieproszonym uczestnikiem między Trumpem a Zełenskim”- zaznaczono na łamach „La Stampy”.

Komentator dodał: „Być może Zełenski liczył na rozczarowanie Trumpa rosyjskim prezydentem, które ten czasem wyrażał w przeszłości. Aby nie urazić wrażliwości Władimira, Donald jednak milczał. Nie wiadomo, czy poruszył ten temat w godzinnej rozmowie telefonicznej z Putinem przed spotkaniem z Zełenskim. Można w to wątpić”.

„Corriere della Sera” następująco podsumowało spotkanie prezydentów USA i Ukrainy: „Trump naciska, ale przełomu nie ma”. Jako rezultat rozmów wymieniło poczynione kroki naprzód.  Dziennik poinformował, że po tej rozmowie prezydent Trump jest optymistą i ufa, że tak Moskwa, jak i Kijów chcą pokoju i są bliżej tego celu. „Ale niezależnie od słów, stanowiska pozostają wciąż odległe”- oceniła gazeta. Położyła nacisk, że najtrudniejszą kwestią pozostaje przyszłość terytoriów, przede wszystkim Donbasu.

„Amerykański prezydent po raz pierwszy powiedział, że jest gotów pojechać na Ukrainę i wystąpić w parlamencie w Kijowie. Wydaje się, że ścieżka dyplomatyczna przyspieszyła. Ale jej los zależy po raz kolejny od Moskwy”- konstatuje włoska gazeta.

PAP/Oskar Górzyński/Sylwia Wysocka/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 grudnia 2025