Niemcy za usunięciem Węgier z Unii Europejskiej, jeśli znów wygra Viktor Orban

Jeśli kwietniowe wybory parlamentarne wygra Viktor Orban, Unia Europejska nie powinna dłużej tolerować Węgier w swoich szeregach – uważa portal tygodnika „Der Spiegel”. Jak podkreślono, niemieccy podatnicy nie mogą dalej finansować polityki, która prowadzi Węgry w stronę Rosji.

„Spiegel” zwrócił również uwagę, że wkrótce rozpoczną się negocjacje nad ramami finansowymi UE na lata 2028–2034

.Węgry powinny opuścić UE!” – pod takim tytułem portal niemieckiego tygodnika opublikował swój komentarz.

„Spiegel” określił premiera Viktora Orbana mianem „przebiegłego oszusta demokracji”. „Podważa praworządność, represjonuje mniejszości, atakuje wolność prasy i prześladuje opozycję. Ostatnio prowadzi rzekomo pacyfistyczną kampanię wyborczą i twierdzi, że UE chce wysłać młodych mężczyzn na wojnę z Rosją” – czytamy w artykule.

W ocenie tygodnika, jeśli Viktor Orban ponownie wygra wybory parlamentarne, UE nie powinna dłużej akceptować Węgier w swoich strukturach. Jak zaznaczono, niedopuszczalne byłoby dalsze tolerowanie sytuacji, w której szef rządu w Budapeszcie podsyca nastroje antyunijne, blokuje działania całej UE, a jednocześnie korzysta ze środków unijnych, zasilając – jak zaznaczono – własny skorumpowany system władzy.

„Niemieccy podatnicy nie mogą dłużej płacić za to, że Orban prowadzi swój kraj w kierunku Moskwy” – oceniono.

Zdaniem „Spiegla” Viktor Orban wykorzystuje każdą okazję, by atakować Unię Europejską i przedstawiać ją jako zagrożenie, przed którym musi chronić swój naród. „Skoro tak, niech to robi – i do widzenia” – czytamy w komentarzu.

„Często powtarza się, że wykluczenie Węgier (z UE) nie jest prawnie możliwe. W praktyce wygląda to jednak inaczej” – napisał „Spiegel”, zwracając uwagę m.in. na możliwość ograniczenia dostępu do jednolitego rynku czy odebrania Budapesztowi prawa głosu w Radzie UE.

W opinii tygodnika chodziłoby przede wszystkim o wysłanie jednoznacznego komunikatu: „Węgry są mile widziane jako kraj demokratyczny, ale nie z autokratą w stylu Putina, jakim jest Orban”. Jak podkreślono, podjęte kroki oznaczałyby w praktyce polityczne „wystawienie Orbana za drzwi”.

„Spiegel” zwrócił również uwagę, że wkrótce rozpoczną się negocjacje nad ramami finansowymi UE na lata 2028–2034. „Niemcy, jako największy płatnik netto, muszą wywierać presję także na te państwa, które wciąż hamują działania wobec Węgier. Jeśli Orban uważa, że jego prawdziwi przyjaciele są w Moskwie, niech tam prosi o pieniądze – nie u nas” – podsumowano.

Czy Niemcy mają podstawy wy obawiać się, że wybory wygra Viktor Orban?

.Agencja Reutera poinformowała, powołując się na list Viktora Orbana do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy, że premier Węgier zwrócił się do UE o wysłanie misji rozpoznawczej w celu oceny stanu rurociągu Przyjaźń na Ukrainie. Budapeszt i Bratysława zarzucają Kijowowi celowe wstrzymywanie dostaw rosyjskiej ropy tym rurociągiem, uszkodzonym pod koniec stycznia w rosyjskim ataku. Ukraina poinformowała, że jest remontowany.

W odpowiedzi Węgry i Słowacja uwolniły strategiczne rezerwy ropy i zagroziły ograniczeniem dostaw energii na Ukrainę. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też blokowanie 20. pakietu sankcji UE wobec Rosji oraz pożyczki dla Kijowa w wysokości 90 mld euro do czasu wznowienia transportu surowca.

Komisja Europejska poinformowała, że w reakcji na uszkodzenie ropociągu Przyjaźń Chorwacja rozpoczęła tranzyt ropy na Węgry i Słowację za pośrednictwem rurociągu Adria. Surowiec nie pochodzi z Rosji.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia; według ostatnich sondaży opozycyjna partia TISZA zdecydowanie wyprzedza Fidesz Orbana.

Viktor Orban przegra wybory na Węgrzech? Najnowszy sondaż

.Opozycyjna partia TISZA ma 20-procentową przewagę nad Fideszem premiera Węgier Viktora Orbana – wynika z opublikowanego w środę sondażu pracowni Median. Kierowane przez Petera Magyara najważniejsze ugrupowanie opozycyjne uzyskało w badaniu 55 proc. poparcia wśród zdecydowanych wyborców. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w kwietniu.

Wśród ogółu wyborców TISZA cieszy się obecnie 42-procentowym poparciem, przy 31 proc. Fideszu. W kategorii zdecydowanych wyborców ugrupowanie Magyara uzyskało natomiast 55 proc., a partia Orbana – 35 proc. głosów ankietowanych – wynika z badania zleconego przez tygodnik „HVG”.

W porównaniu z poprzednim, przeprowadzonym przed miesiącem, sondażem firmy Median, TISZA zwiększyła o 2 proc. swoje poparcie wśród wszystkich wyborców, przy 2-procentowej stracie Fideszu, oraz powiększyła o 4 proc. poparcie wśród pewnych wyborców, przy 4-procentowym spadku partii Orbana.

W najnowszym przedwyborczym sondażu tylko skrajnie prawicowe ugrupowanie Mi Hazank (Ruch Naszej Ojczyzny) uzyskało poparcie gwarantujące wejście do parlamentu: 5 proc. wśród wszystkich wyborców i 6 proc. wśród zdecydowanych wyborców. Próg wyborczy na Węgrzech wynosi w przypadku partii 5 proc.

Badanie wykazało również większą pewność co do uczestnictwa w wyborach osób deklarujących poparcie dla partii TISZA. 97 proc. jej zwolenników jest pewnych, że pójdzie do urn. W przypadku wyborców Fideszu wskaźnik ten wyniósł 85 proc. Firma Median zbadała również stosunek wyborców do rozpoczętej oficjalnie w sobotę kampanii. 74 proc. wyborców oceniło, że jest ona „ostrzejsza niż kiedykolwiek”.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Węgrzy wybiorą 199 deputowanych do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), z których 106 uzyska mandat w jednomandatowych okręgach, a pozostałych 93 zostanie wybranych z ogólnokrajowych list partyjnych. Kadencja parlamentarzystów trwa cztery lata.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/viktor-orban-przegra-wybory-na-wegrzech-najnowszy-sondaz/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 lutego 2026