Utworzenie bazy US Army w Polsce dzięki Karolowi NAWROCKIEMU [Donald TRUMP]

Donald Trump poinformował, że poczyniono znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych w Polsce, a jej lokalizacja może zostać ogłoszona wkrótce. Prezydent USA powiązał zaawansowanie rozmów z przywództwem prezydenta Karola Nawrockiego i nazwał możliwą decyzję historycznym krokiem dla sojuszu polsko-amerykańskiego. Zapowiedź jest kolejnym potwierdzeniem szczególnych relacji obu prezydentów, budowanych jeszcze przed wyborami w Polsce i konsekwentnie przekładanych na rozmowy o bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO.
.Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przekazał w czwartek 17 września 2026 roku, że trwają zaawansowane prace nad ustanowieniem w Polsce bazy US Army. W opublikowanym na platformie Truth Social wpisie przypisał postęp w tej sprawie „odważnemu przywództwu” prezydenta Karola Nawrockiego, a także zapowiedział, że jeżeli projekt zostanie ostatecznie zrealizowany, jego lokalizacja będzie mogła zostać podana do wiadomości publicznej w krótkim czasie. „Będzie to historyczny krok dla naszego Wielkiego Sojuszu USA i Polski” – podkreślił Donald Trump.
Sformułowanie użyte przez amerykańskiego prezydenta ma istotne znaczenie polityczne, ponieważ nie ogranicza się do ogólnej deklaracji poparcia dla Polski, lecz odnosi się do konkretnego przedsięwzięcia wojskowego. Na obecnym etapie nie podano jednak ani miejsca przyszłej bazy, ani liczby żołnierzy, którzy mieliby w niej stacjonować, nie wiadomo również, jaki dokładnie status prawny oraz zakres operacyjny otrzymałaby nowa placówka. Zapowiedź Donalda Trumpa należy więc traktować jako informację o wyraźnym postępie politycznym, ale jeszcze nie jako komunikat o zakończeniu wszystkich uzgodnień wojskowych, finansowych i prawnych.
Donald Trump zapowiada bazę US Army w Polsce
Polska od lat zabiega o możliwie trwałą obecność wojsk Stanów Zjednoczonych, uznając ją za jeden z najważniejszych elementów odstraszania Rosji oraz bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO. W kraju funkcjonuje już U.S. Army Garrison Poland, a w Poznaniu znajduje się wysunięte dowództwo V Korpusu Wojsk Lądowych USA, podczas gdy rozbudowana infrastruktura w Powidzu, Żaganiu, Świętoszowie i Drawsku Pomorskim służy amerykańskim jednostkom, ćwiczeniom oraz magazynowaniu sprzętu. Zasadnicza część liczącej około 10 tys. żołnierzy obecności amerykańskiej w Polsce ma jednak charakter rotacyjny, dlatego utworzenie pełnowymiarowej bazy ze stałym komponentem wojskowym oznaczałoby zmianę jakościową, a nie tylko rozszerzenie dotychczasowego modelu.
Rozmowy na ten temat wyraźnie przyspieszyły w 2026 roku. Pentagon komunikował otwartość na propozycję stałej obecności wojskowej w Polsce, choć nie została jeszcze podjęta decyzja końcowa. Warszawa deklarowała przy tym gotowość współfinansowania projektu, a dyskusja odbywała się w czasie szerszego przeglądu rozmieszczenia sił Stanów Zjednoczonych w Europie.
W swoim wpisie Donald Trump po raz pierwszy tak wyraźnie połączył możliwość utworzenia bazy US Army z osobistym zaangażowaniem Karola Nawrockiego. Realizacja projektu wymaga współpracy z polskim prezydentem Karolem Nawrockim polskiego rządu i Ministerstwa Obrony Narodowej, także dobrej współpracy ze stroną amerykańską, w tym z Białym Domem, Pentagonem oraz – zależnie od przyjętego modelu finansowania – Kongresem. Słowa prezydenta USA pokazują jednak, że sprawa uzyskała najwyższą rangę polityczną, a kanał bezpośrednich relacji między oboma prezydentami stał się ważnym elementem negocjacji.
Od spotkania wyborczego do rozmów prezydentów
Relacja Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego zaczęła odgrywać zauważalną rolę jeszcze w czasie polskiej kampanii prezydenckiej. 1 maja 2025 roku, na niespełna trzy tygodnie przed pierwszą turą wyborów, Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach Narodowego Dnia Modlitwy w Waszyngtonie i spotkał się z Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym. Po rozmowie relacjonował, że prezydent USA powiedział mu „Wygra pan”, natomiast publikacja wspólnego zdjęcia, na którym obaj pokazali uniesione kciuki, została powszechnie odczytana jako jednoznaczny gest politycznego poparcia.
Donald Trump podtrzymał to stanowisko po drugiej turze wyborów, w której Karol Nawrocki zdobył 50,89 proc. głosów. Gratulując Polakom wyboru nowego prezydenta, napisał na Truth Social: „Congratulations Poland, you picked a WINNER!”, czyli „Gratulacje, Polsko, wybraliście zwycięzcę”. Była to nie tylko kurtuazyjna reakcja na wynik wyborów, ale również potwierdzenie, że Biały Dom postrzega nowego polskiego prezydenta jako bliskiego partnera politycznego.
„Wszystko co Najważniejsze” relacjonowało wówczas, że prezydent elekt stawia na silny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, rozwój współpracy wojskowej oraz partnerstwo oparte na wspólnych interesach bezpieczeństwa. Karol Nawrocki podkreślał, że dobre relacje z Waszyngtonem powinny być jednym z fundamentów polskiej polityki zagranicznej, a obecność wojsk amerykańskich w Polsce ma znaczenie nie tylko symboliczne, lecz przede wszystkim odstraszające.
Kolejnym przełomowym momentem była oficjalna wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu 3 września 2025 roku, zarazem pierwsza zagraniczna podróż nowego prezydenta RP. Donald Trump powitał go jako polityka, który odniósł wielki sukces, przypomniał swoje poparcie udzielone mu podczas kampanii i zapewnił, że Stany Zjednoczone nie planują redukowania obecności wojskowej w Polsce. W czasie rozmów pojawiła się również możliwość zwiększenia liczby żołnierzy, rozwijania współpracy energetycznej i zbrojeniowej oraz zaproszenie Polski do udziału w szczycie G20 w 2026 roku.
Wizycie towarzyszyła wyjątkowo rozbudowana oprawa, w tym przelot samolotów F-35 i F-16, który upamiętniał majora Macieja Krakowiana, polskiego pilota F-16 poległego kilka dni wcześniej podczas przygotowań do pokazów lotniczych w Radomiu. Po rozmowach Karol Nawrocki uznał uzyskane zapewnienie o utrzymaniu sił amerykańskich za jeden z najważniejszych rezultatów spotkania, szczególnie w okresie, gdy w Europie trwała dyskusja o możliwym przenoszeniu części amerykańskich zasobów wojskowych do innych regionów świata. Donald Trump deklarował natomiast, że Stany Zjednoczone pozostaną przy Polsce i podkreślał osobiste zaufanie do jej nowego prezydenta.
Bezpośredni kontakt został utrzymany także w sytuacjach kryzysowych. Po wtargnięciu rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną we wrześniu 2025 roku Donald Trump rozmawiał telefonicznie z Karolem Nawrockim, a strona polska przedstawiała rozmowę jako potwierdzenie sojuszniczej solidarności. W maju 2026 roku prezydent RP dziękował z kolei Donaldowi Trumpowi za decyzję o skierowaniu do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy, co wzmacniało przekonanie, że relacja obu przywódców przynosi Warszawie wymierne rezultaty w sferze bezpieczeństwa.
„Sojusz białych orłów” Karola Nawrockiego
Polityczne podstawy tego podejścia Karol Nawrocki przedstawił jeszcze przed objęciem urzędu w opublikowanym we „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Sojusz białych orłów”. Pisał w nim, że Polska nie powinna uczestniczyć w budowaniu europejskiego „NATO-bis” bez Stanów Zjednoczonych, ponieważ kluczem do bezpieczeństwa Polski i Europy pozostają mocne relacje transatlantyckie. Przypominał zarazem wspólne doświadczenia historyczne obu narodów, polski wkład w walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych oraz udział Amerykanów polskiego pochodzenia w najważniejszych konfliktach XX wieku.
Tytułowy „sojusz białych orłów” odwoływał się do symboliki obu państw, ale jego sens był przede wszystkim strategiczny. Karol Nawrocki argumentował, że Europa powinna zwiększać własne zdolności obronne bez osłabiania więzi z USA, a Polska, przeznaczająca znaczną część produktu krajowego brutto na obronność i kupująca duże ilości amerykańskiego uzbrojenia, może być dla Waszyngtonu jednym z najbardziej wiarygodnych sojuszników. Dzisiejsza zapowiedź Donalda Trumpa odpowiada tej wizji, ponieważ łączy silniejszą polską obronę z trwałym zakotwiczeniem amerykańskich wojsk na wschodniej flance NATO.
Bliskość polityczna Nawrockiego i Trumpa jest widoczna również w języku, jakiego obaj używają wobec relacji polsko-amerykańskich. Łączy ich akcentowanie suwerenności państw narodowych, znaczenia wydatków obronnych, ochrony granic oraz przekonanie, że sojusze muszą opierać się na wzajemnych zobowiązaniach, a nie wyłącznie na deklaracjach. Jednocześnie polsko-amerykańskie partnerstwo ma charakter szerszy niż relacja dwóch polityków, ponieważ obejmuje współpracę wojskową, zakupy uzbrojenia, energetykę, inwestycje, obecność infrastruktury NATO oraz wieloletnie więzi społeczne i historyczne.
Stała baza zmieniłaby bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO
Gdyby zapowiedź została sfinalizowana, utworzenie bazy US Army oznaczałoby, że część amerykańskiej obecności lądowej zostałaby związana z Polską w sposób trudniejszy do szybkiego odwrócenia niż kolejne rotacje jednostek. Stałe dowództwo, infrastruktura, zaplecze logistyczne, magazyny, systemy łączności oraz personel tworzą bowiem nie tylko zdolność do prowadzenia ćwiczeń, lecz również punkt wyjścia do przyjęcia znacznie większych sił w razie kryzysu. Dla Rosji byłby to czytelny sygnał, że ewentualna agresja przeciwko Polsce od pierwszego dnia oznaczałaby bezpośrednie zaangażowanie wojsk Stanów Zjednoczonych.
Znaczenie nowej bazy wykraczałoby poza relacje Warszawy i Waszyngtonu, ponieważ Polska jest kluczowym państwem logistycznym dla wschodniej flanki NATO, a jej terytorium łączy zaplecze Europy Zachodniej z państwami bałtyckimi i obszarem bezpośrednio sąsiadującym z Ukrainą. Ostateczny efekt zależałby jednak od skali sił, rodzaju jednostek, gotowości bojowej, zgromadzonego sprzętu oraz możliwości szybkiego wzmocnienia bazy. Sama nazwa placówki nie przesądza jeszcze o jej wartości operacyjnej, dlatego dopiero szczegóły zapowiedziane przez Donalda Trumpa pozwolą ocenić pełne znaczenie decyzji.
Wpis amerykańskiego prezydenta ma już teraz wymiar polityczny, ponieważ wskazuje Karola Nawrockiego jako autora postępu w negocjacjach i wzmacnia jego pozycję w relacjach z Waszyngtonem. Jest również potwierdzeniem, że zapoczątkowany podczas kampanii bezpośredni kontakt obu polityków przekształcił się w roboczą relację prezydencką, której najważniejszym polem pozostaje bezpieczeństwo. Jeżeli lokalizacja bazy zostanie rzeczywiście ogłoszona w najbliższym czasie, „sojusz białych orłów” z politycznej deklaracji może przejść do kolejnego, instytucjonalnego etapu.
Sebastian Nizio





