Przez ostatnie czterdzieści lat francuskie społeczeństwo robiło wszystko, by przemoc wśród młodzieży rosła [Marie-Estelle DUPONT]

przemoc wśród młodzieży

Marie-Estelle Dupont, francuski psycholog, publicystka i autorka książek, w opinii opublikowanej w tygodniku „Journal du Dimanche”, w kontekście protestów licealistów we Francji, wskazuje na społeczne przyczyny narastania zjawiska, jakim jest przemoc wśród młodzieży. Zwraca uwagę na zaniechanie przekazywania młodemu pokoleniu wiedzy i poczucia przynależności.

.„Postawiliśmy jednostkę ponad więzią i zastąpiliśmy symbole niepohamowanym materializmem. Daliśmy przykład, jak nigdy nie czuć się za nic odpowiedzialnym, a systematycznie czuć się ofiarą wszystkiego. Pogardzaliśmy wszystkim, co sprawia, że dziecko rozwija poczucie więzi i przynależności” – stwierdza Marie-Estelle Dupont w „Journal du Dimanche”.

„Na początku września wyniki rankingu PISA potwierdziły niekontrolowany spadek poziomu francuskich uczniów w zakresie podstawowej wiedzy i umiejętności. Kilka tygodni później nasz kraj jest świadkiem mobilizacji licealistów, która bardzo szybko zboczyła z kursu. Ci, którzy bardzo słusznie chcieliby uczyć się lepiej, są przesłaniani przez chaos i przemoc” – zauważa Marie-Estelle Dupont w „Journal du Dimanche”.

„Przez ostatnie czterdzieści lat robiliśmy oczywiście wszystko, by przemoc rosła. Zniszczyliśmy kształcenie, doprowadziliśmy szkołę do upadku, zmieniliśmy nauczycieli w animatorów, traktowaliśmy uczniów jak głupców, podkopaliśmy autorytet rodziców, przedstawialiśmy rygor jako opresję, zakazaliśmy zakazywania… I odrzuciliśmy porządek językowy, który pomaga myśleć o rzeczywistości, nie czując się zagrożonym przez odmienny sposób myślenia. Ponieważ im więcej mamy pewności siebie, tym mniej czujemy się atakowani przez innych. Postawiliśmy jednostkę ponad więzią i zastąpiliśmy symbole niepohamowanym materializmem. Daliśmy przykład, jak nigdy nie czuć się za nic odpowiedzialnym, a systematycznie czuć się ofiarą wszystkiego. Pogardzaliśmy wszystkim, co sprawia, że dziecko rozwija poczucie więzi i przynależności” – stwierdza.

„Młodzież we Francji nie jest od początku podzielona na dwie odrębne części. Jest część młodzieży, której potrzeby pokarmu intelektualnego i duchowego zostały zaspokojone, mniej podatna na manipulację i lepiej wyposażona intelektualnie, i jest druga część młodzieży, której podsunięto natychmiastową przyjemność i przemoc jako chlubne przeznaczenie i która wierzy, że wolność to brak ograniczeń i prowokacja. Jest część młodzieży, która ma korzenie. I taka, która z wysiłkiem utrzymuje się nad przepaścią: przepaścią pustki wewnętrznej i braku zakotwiczenia, a jedynym jej dziedzictwem są często braki i przemoc. Ta młodzież zna jedynie eskalację zła, uzależniającego, kompulsywnego, w której jest zamknięta. Wolność bez wychowania nieuchronnie prowadzi do prawa silniejszego” – tłumaczy Marie-Estelle Dupont.

.„Potrzeby człowieka się nie zmieniają. Czy potrafimy przedstawić zasadną i pożądaną propozycję dobra wspólnego? Być dorosłymi, którzy wyprowadzają nastolatków z impulsywności, dając im wystarczające narzędzia i robiąc to bez cynizmu, aby mogli na nowo marzyć, tworzyć, myśleć, współpracować? Mówić do nich o czymś innym niż kryzys i przedstawiać im dyskurs choć odrobinę bardziej złożony niż wszystko stracone, ale (więc?) wszystko jest dozwolone?” – dodaje.

Oprac. JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 października 2026
Fot. Ilustracja wygenerowana przez AI.