Jordan Bardella oskarża Mélenchona o popychanie Francji ku wojnie domowej

Jordan Bardella o zamieszkach we Francji mówi jako o dowodzie niewydolności państwa. W wywiadzie dla CNews i Europe 1 przewodniczący Zjednoczenia Narodowego oskarżył Jean-Luca Mélenchona o podsycanie przemocy, zażądał zaostrzenia kar oraz zatrzymania imigracji. Jego wystąpienie wpisuje się w spór o bezpieczeństwo przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku.
.Francja została upokorzona obrazami tego weekendu – ocenił Jordan Bardella w poniedziałek 19 października na antenach CNews i Europe 1. Lider Zjednoczenia Narodowego uznał, że zawiodła cała władza, a rozmiar grabieży i ataków na funkcjonariuszy świadczy o braku stanowczej odpowiedzi państwa. W centrum jego wystąpienia znalazły się odpowiedzialność rządu, działalność radykalnej lewicy i propozycje szybkiego karania sprawców przemocy.
Bardella mówił o przedsiębiorcach, którzy w ciągu jednej nocy tracili dorobek życia, oglądając rozbite witryny, zniszczone lokale i splądrowane sklepy. Wyraził także poparcie dla policjantów i żandarmów, podkreślając wyjątkową brutalność ataków, z którymi musieli się mierzyć. Przebieg podpaleń, grabieży i napaści na instytucje opisaliśmy w materiale „Chaos, zamieszki, protesty we Francji. Atak na Republikę przed wyborami 2027”.
Bardella o zamieszkach we Francji i roli radykalnej lewicy
Najostrzejsze oskarżenia przewodniczący RN skierował pod adresem Jean-Luca Mélenchona i jego ugrupowania La France insoumise. Bardella zarzucił temu środowisku, że od dłuższego czasu zmierza w stronę politycznej radykalizacji, której następstwem jest zachęcanie do powstania i wojny domowej. „Jean-Luc Mélenchon ponosi bardzo ciężką odpowiedzialność”, przekonywał, wiążąc zachowanie partii z atmosferą towarzyszącą przemocy.
W tej diagnozie zasadnicze znaczenie ma również postawa władz. Zdaniem Bardelli sprawcy kontynuują ataki na policję, wyposażenie ulic i publiczne mienie, ponieważ nie spotykają się z wystarczająco zdecydowaną reakcją polityczną. Lider RN przedstawia więc kryzys jako połączenie dwóch zjawisk, podsycania konfrontacji przez radykalną lewicę oraz ustępowania państwa przed ludźmi stosującymi przemoc.
Bardella zażądał ponadto wpisania grup Antify na unijną listę organizacji terrorystycznych. Jest to jeden z elementów proponowanej przez niego odpowiedzi na działalność skrajnie lewicowych środowisk uczestniczących w ulicznych starciach. Postulat dotyczy zaostrzenia środków wobec tych grup, obok zmian w krajowej polityce karnej.
Spór o odpowiedzialność skrajnej lewicy wykracza już poza wypowiedzi przewodniczącego RN. Rzecznik rządu Maud Bregeon przypisała LFI odpowiedzialność moralną i polityczną za przemoc. Kontekst eskalacji i jej znaczenie dla najbliższych miesięcy przedstawia analiza Nathaniela Garstecki „Zamieszki we Francji jako ostrzeżenie przed wyborami 2027”.
Odpowiedzialność sprawców i spór o imigrację
Przewodniczący Zjednoczenia Narodowego proponuje szybkie i systematyczne stosowanie zasady, zgodnie z którą za zniszczenia płaci ich sprawca. Łączy ją z postulatem natychmiastowej reakcji na napaści na funkcjonariuszy, ujmowanym w formule „Dotykasz policjanta, nocujesz w więzieniu”. W jego wypowiedzi ochrona policji i żandarmerii jest warunkiem odzyskania kontroli nad ulicami oraz zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom.
Program przedstawiony w wywiadzie obejmuje tworzenie dodatkowych miejsc w więzieniach, obniżenie progu pełnej odpowiedzialności karnej do 16 lat oraz utworzenie specjalnych ośrodków zamkniętych dla nieletnich. Bardella opowiada się za krótkimi karami wykonywanymi bez zwłoki, które miałyby przerwać powtarzanie przestępstw. Łączy zatem zaostrzenie sankcji z rozbudową możliwości ich egzekwowania.
Osobnym wątkiem jego wystąpienia była polityka migracyjna ostatnich dekad. Bardella twierdził, że duża część uczestników grabieży wywodzi się ze środowisk imigranckich, nie identyfikuje się z Francją i wykorzystuje zamieszki do okazywania wrogości wobec kraju. Na tej podstawie sformułował żądanie zatrzymania imigracji, czyniąc je jednym z głównych politycznych wniosków swojego wywiadu.
Wystąpienie łączy tym samym sprawę bezpośredniej odpowiedzialności za podpalenia i rabunki z szerszą diagnozą integracji i autorytetu państwa. Dla Bardelli odbudowa bezpieczeństwa wymaga równoczesnego działania policji, wymiaru sprawiedliwości i władz odpowiedzialnych za migrację. Jego drogę do przywództwa w RN oraz wcześniejsze wypowiedzi przedstawiamy w tekście „Kim jest Jordan Bardella”.
Rosną straty a bezpieczeństwo staje się tematem wyborów 2027
Skala szkód jest nadal ustalana. Media przytaczają szacunek Federacji Handlu i Dystrybucji mówiący o ponad 1500 sklepów dotkniętych grabieżami podczas dwóch nocy zamieszek. W poniedziałek AFP podała już, powołując się na ministra Serge’a Papina, że zniszczenia lub rabunki dotknęły co najmniej 3000 placówek, a premier Sébastien Lecornu zapowiedział lokalne, częściowe godziny policyjne. Wcześniejszą fazę ustalania strat przedstawia materiał „Francja po zamieszkach. Wszystkie światła na Emmanuela Macrona”.
Lokalny wymiar kryzysu pokazuje Lyon. Według poniedziałkowej relacji mLyon, opartej na pierwszych szacunkach izb gospodarczych i władz metropolii, w śródmiejskiej dzielnicy Presqu’île uszkodzono lub splądrowano od 150 do 200 placówek handlowych. Metropolia zapowiedziała fundusz wsparcia w wysokości 10 mln euro, obejmujący między innymi pomoc w zabezpieczeniu lokali i wznowieniu działalności.
Dzień przed wywiadem Bardelli Emmanuel Macron wystąpił z apelem o jedność, poparciem dla funkcjonariuszy i zapowiedzią ukarania sprawców zniszczeń. Prezydencką odpowiedź przedstawiamy w omówieniu „Potrzebujemy jedności, spokoju i szacunku”. Wypowiedź lidera RN pokazuje natomiast, że opozycja będzie rozliczać władzę z praktycznych rezultatów tych zapowiedzi, domagając się zmian w polityce bezpieczeństwa i odpowiedzialności karnej.
.Przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku wystąpienie Bardelli ma także znaczenie dla podziału ról w Zjednoczeniu Narodowym. Marine Le Pen przygotowuje start w wyborach, a przewodniczący partii przedstawiany jest jako potencjalny premier w razie jej zwycięstwa. Atakując rząd i przedstawiając propozycje karne, Bardella występuje więc również jako polityk budujący ofertę przyszłej władzy, której szerszy kontekst opisuje nasze kompendium wyborów prezydenckich we Francji 2027.
Arkadiusz Jordan
Paryż



