Kraków upamiętnia niemiecki zamach na polskie elity akademickie

Akademicki Dzień Pamięci przypada 6 listopada, w 87. rocznicę Sonderaktion Krakau. Uroczystości w Collegium Novum i na krakowskich cmentarzach przypominają o 183 osobach aresztowanych przez niemieckie władze okupacyjne w 1939 r. Ich los stał się jednym z najbardziej przejmujących symboli planowego terroru wymierzonego w polskie środowisko naukowe.
Krakowskie uczelnie obchodzą dziś Akademicki Dzień Pamięci. delegacje środowiska akademickiego spotykają się na Cmentarzu Rakowickim, gdzie składają kwiaty na grobach profesorów. O godz. 11 w auli Collegium Novum zaplanowano wystąpienie rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Piotra Jedynaka, wykład prof. Doroty Malec, występ studentów Akademii Sztuk Teatralnych i Apel Pamięci. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców pod tablicami pamiątkowymi oraz pod Dębem Wolności. Wieczorem, o godz. 19.30, w kolegiacie św. Anny zostanie odprawiona msza w intencji ofiar Sonderaktion Krakau i zmarłych członków społeczności akademickiej.
To forma pamięci o wydarzeniu, które od początku miało uderzyć nie tylko w konkretnych uczonych, lecz także w zdolność polskiego społeczeństwa do samodzielnego myślenia, kształcenia i tworzenia własnych instytucji.
Pułapka w Collegium Novum
6 listopada 1939 r. rektor UJ Tadeusz Lehr-Spławiński, działając na żądanie niemieckich władz okupacyjnych, zwołał w Collegium Novum zebranie profesorów i wykładowców. Miał na nim przemawiać przedstawiciel okupanta, SS-Sturmbannführer Bruno Müller. Po krótkim wystąpieniu zgromadzeni zostali aresztowani.
Zatrzymano 183 osoby: pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczej, Akademii Handlowej, a także kilka osób, które znalazły się w budynku lub jego pobliżu. Najpierw trafili do więzienia przy ul. Montelupich, potem do koszar przy ul. Mazowieckiej. Kilka dni później 172 więźniów przewieziono przez Wrocław do niemieckiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen.
W pierwszych tygodniach okupacji wielu krakowian sądziło jeszcze, że życie uczelni będzie mogło zostać w ograniczonym zakresie podjęte. Sonderaktion Krakau brutalnie przekreśliła te nadzieje. Zamknięcie uniwersytetu i uwięzienie jego kadry oznaczały zerwanie ciągłości pracy naukowej, ale też uderzenie w całe miasto, dla którego uczelnia była jednym z najważniejszych ośrodków życia publicznego.
Niemiecki terror wobec polskiej inteligencji
Sonderaktion Krakau była częścią szerszej polityki niemieckiego okupanta, wymierzonej w polskie warstwy przywódcze: profesorów, nauczycieli, prawników, duchownych, działaczy społecznych i ludzi kultury. Jej sens polegał na odebraniu podbitej wspólnocie osób zdolnych organizować edukację, życie publiczne oraz opór wobec przemocy.
W tym kontekście warto sięgnąć do tekstu Michała Kleibera „Tragiczny dzień polskiej nauki”, który pokazuje, jak wojna przerwała rozwój polskich uczelni i badań. Szerszy obraz mechanizmów represji przynosi również opracowanie Adama Pleskaczyńskiego o terrorze w okupowanej Polsce.
Krakowska akcja miała szczególny wymiar symboliczny. Uniwersytet Jagielloński był instytucją wpisaną w polską historię od stuleci i skupiał środowisko o międzynarodowym dorobku. Dlatego aresztowanie profesorów było również demonstracją siły: okupant pokazywał, że nie uznaje autonomii nauki ani ciągłości polskiej kultury akademickiej.
Obóz, śmierć i powroty
Więźniowie Sachsenhausen znaleźli się w warunkach głodu, zimna, chorób i przymusowej pracy. Rodziny przez długi czas nie znały ich losu. Dopiero naciski podejmowane przez środowiska akademickie i opinię publiczną za granicą doprowadziły do częściowych zwolnień. W lutym 1940 r. wolność odzyskało 101 aresztowanych, którzy ukończyli 40 lat.
Zanim doszło do tej decyzji, w Sachsenhausen z wycieńczenia zmarło 12 naukowców. Prof. Leon Sternbach nie został objęty zwolnieniem ze względu na żydowskie pochodzenie i został zamordowany w lutym 1940 r. Pięciu profesorów zmarło już po powrocie do Krakowa, a pozostali więźniowie byli stopniowo przenoszeni m.in. do Dachau i zwalniani w następnych miesiącach. Ostatni z aresztowanych opuścił niemiecki obóz koncentracyjny dopiero w październiku 1941 r.
Nie oznaczało to powrotu do dawnego życia akademickiego. Uczelnia pozostawała zamknięta, a nauka i dydaktyka musiały szukać konspiracyjnych form istnienia. Historię Uniwersytetu Jagiellońskiego, jego miejsca w dziejach miasta oraz okupacyjnego tajnego nauczania przypomina tekst Karoliny W. Olszowskiej „Uniwersytet Jagielloński – perła w koronie nauki polskiej”.
Pamięć, która dotyczy całej wspólnoty akademickiej
Akademicki Dzień Pamięci łączy dziś wspomnienie ofiar Sonderaktion Krakau z pamięcią o profesorach, pracownikach i studentach krakowskich uczelni, którzy odeszli w minionym roku. Ten gest nadaje rocznicy współczesny wymiar: przypomina, że wspólnota akademicka buduje się zarówno przez badania i nauczanie, jak i przez pamięć o tych, którzy tworzyli ją przed nami.
6 listopada pozostaje więc w Krakowie datą żałoby, ale także świadectwem trwałości instytucji, której niemiecka przemoc miała odebrać przyszłość
MB




