
Nowa Huta dla nowohucian
Myśląc Nowa Huta, widzę samodzielny organizm miejski wyłączony z krakowskich regulacji, kombinacji, machinacji i manipulacji. To, czego my, nowohucianie, nie otrzymamy w należytym wymiarze, to logiczna, konkretna strategia rozwoju Nowej Huty. I nie chodzi o strategię zapisaną na papierkach urzędowych. Chodzi o realny rozwój, o uruchomienie mądrych procesów, które pomogą w rozwoju.