
Sza, cicho sza, czas na ciszę…
Niedziela to dzień decyzji. Ale sobota – refleksji. Jeśli mamy się zbliżyć do „kryształowej i czystej toni”, jak słyszymy w piosence Budki Suflera, zanurzmy się w niej naprawdę.
Niedziela to dzień decyzji. Ale sobota – refleksji. Jeśli mamy się zbliżyć do „kryształowej i czystej toni”, jak słyszymy w piosence Budki Suflera, zanurzmy się w niej naprawdę.
Całą niedzielę będziemy dostawać informację o cenach jabłek, pomidorów, pisanek czy swetrów. Część to fałszywki, część to „prawdziwe przecieki”.
Cisza wyborcza jest jak całowanie starszych kobiet w rękę, jak pisanie listów w świecie opanowanym przez szybkie media, jak czytanie papierowej prasy ...