Guillaume PITRON: Wojna o metale rzadkie. Ciemna strona transformacji energetycznej i cyfrowej
Guillaume PITRON

Guillaume PITRON

Wojna o metale rzadkie.
Ciemna strona transformacji energetycznej i cyfrowej

By uzyskać kilogram wanadu, trzeba oczyścić osiem i pół tony skały. Szesnaście, by wyprodukować kilogram ceru. Pięćdziesiąt, by otrzymać kilogram galu. A niewyobrażalną wręcz liczbę tysiąca dwustu ton, by otrzymać ledwie jeden kilogram lutetu. Niewielka dawka każdego z tych metali wytwarza pole magnetyczne zdolne do generowania większej energii niż ta sama ilość węgla czy ropy. Tu leży sedno zielonego kapitalizmu, definiowanego jako dążenie do zastępowania źródeł energii skutkujących emisją miliardów ton dwutlenku węgla przez takie, które nie wymagają spalania i w związku z tym nie emitują najmniejszego nawet grama tego gazu.