Michał BONI: "Ukraina. Start ku normalności. Opowieść z Kijowa"

TSF Jazz Radio

Ukraina. Start ku normalności. Opowieść z Kijowa

Michał BONI

Poseł do Parlamentu Europejskiego. Były minister pracy i polityki socjalnej, sekretarz stanu odpowiedzialny m.in. za politykę rynku pracy, szef zespołu doradców strategicznych Prezesa Rady Ministrów, minister administracji i cyfryzacji.

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

Podpisano umowę stowarzyszeniową, Ukraina  w pełni już zaczyna formalną drogę do UE. Ale jest to możliwe dzięki temu, że zimą Majdan stał się sercem Europy. Odnowił solidarność europejską, i choć odrobinę swojej energii przeniósł na plac Schumana w Brukseli.

Idę przez Majdan. Ciągle stoją gęsto rozstawione namioty, przy nich kręcą się uczestnicy protestu dalej tutaj żyjący, Strażnicy Majdanu. Ubrani w polowe, wojskowe ubrania, trochę zmęczeni, trochę w poszukiwaniu nowych energii, rozdający kartki z listą rzeczy im potrzebnych poczynając od cukru i papierosów, kończąc na lekach. Dzisiaj Majdan ma swój społeczny, nowy cel – organizuje protest przeciw bankom i ich nachalnej zyskowności, która odbiera oszczędności i możliwości spłacania kredytów wielu rodzinom. Dla Strażników Majdanu pilnowanie tego, co wywalczono jest sensem życia, a stylem życia staje się ciągła obecność na placu, na ulicach. Dramatyczne zwycięstwo Majdanu potwierdziło siłę i znaczenie bezpośredniej demokracji. Ten ogień tli się więc w namiotach. Jest obecny w pamięci miejsca, w pniach drzew, które są pomnikami konkretnych osób, które zginęły. W alejce zwanej aleją Niebiańskiej Sotni. W oponach i gruzie tworzących barykady, w napisie  na barykadzie: “liudi zadumajties”, w zdjęciach tych, którzy zginęli otaczanych zniczami i kwiatami.

Dookoła płynie z zawrotną prędkością nurt życia poMajdanowego. Kreszczatik zbiera turystów, sklepy oferują letnie produkty, ale i promocję. Przed niedalekim gmachem Rady Ministrów protestują chyba związkowcy, chodząc w kółko po pasach i tamując ruch samochodów wyjących klaksonami. Spotykam sie z wicepremierem rządu – Groysmanem, jednym z najmłodszych ministrów. Rozmawiamy o reformach.

W trakcie spotkania Groysman, kilkukrotnie odbiera telefon: a to kancelaria Prezydenta, a to minister sportu i młodzieży, a to doradcy. Groysman jest odpowiedzialny za wiele kluczowych rzeczy. Współtworzy reformę samorządową – podkreślamy wagę decentralizacji dla efektywności działania państwa, ale i dla wyzwolenia w procesie zmian tej wielkiej energii obywatelskiej, potrzebnej do wysiłku. Jako mer Winnicy, ma Groysman wielkie doświadczenie i wiarę w siłę samorządową, współpracuje z polskim koordynatorem wsparcia w tej dziedzinie, Marcinem Święcickim. Opisuję znaczenie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu w polskich rozwiązaniach – zapisuje, wydaje dyspozycje przygotowania takiego modelu działania, pyta o partnerów, o korporacje samorządowe.

Jest Groysman odpowiedzialny za powrót do idei oraz opracowanie wdrożenia e-państwa. Rozmawiamy o potrzebie całościowej wizji, o silnym przywództwie w tym temacie, o synergii, jeśli całość informatyzacji będzie zgodna z jedną wizją, a nie ulegnie partykularyzmowi interesów poszczególnych instytucji. Dzielę się swoimi doświadczeniami z polskich działań: z jednej strony trzeba oczyścić przedpola, czyli wyplenić nawyki korupcyjne i wprowadzić jasne procedury, z drugiej – mieć kompleksowe podejście, by naprawdę cyfryzacja urzędów służyła poprawie relacji pomiędzy obywatelami a państwem. Groysman rozumie, że jednym z fundamentów przyszłości: rozwoju, sukcesu Ukrainy jest zbudowanie nowoczesnych form działania państwa oraz stworzenie warunków dla jego pełnej przejrzystości. W ciągu ostatnich przeszło 20 lat na Ukrainie państwo zawiodło najbardziej. Brak przejrzystych decyzji, korupcja, wszechwładza oligarchów, słabość społeczeństwa obywatelskiego – stworzyły patologie, które podminowały demokrację. Bo demokracja, to nie tylko większościowe rządzenie, ale otwartość na konsens, na rozwiązywanie problemów, na obywatelskie pilnowanie władzy.

Rozmawiam o e-demokracji. O tym, że dziedzictwo Majdanu, jakim był bezpośredni charakter demokracji, można przenieść dzięki nowym technologiom na bezpośredniość oglądu, ale i wpływu na procesy podejmowania decyzji. Groysman myśli podobnie, ustalamy zasady współpracy merytorycznej: polskich ekspertów z jego doradcami, przepływu informacji z Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, warsztatów na temat państwa.

Dobrym wsparciem dla rozwoju tych pól współpracy są efekty mojego spotkania z ludźmi z Centrum Innowacji przy Uniwersytecie Mohylowskim w Kijowie. Rodzi się tam pomysł przygotowania już na najbliższe wybory tzw.e-zobowiązania, czyli stworzenia platformy, na której politycy przedstawialiby swoje wyborczo-przyszłościowe zobowiązania, co pozwoli z jednej strony uniknąć “pustych obietnic”, z drugiej – póżniej monitorować realizowanie podjętych zobowiązań. To dobry pomysł na pilnowanie demokracji, ale też i na stałą interakcję przyszłych wybranych z obywatelami – po to, by ich informować o tym, co i dlaczego się robi. Ja podejmuję swoje zobowiązanie – że będę się starał liderów tego stylu myślenia zapraszać na europejskie debaty poświęcone tej tematyce.

Oczywiście, w różnych spotkaniach, także z władzami Fundacji Wiktora Pińczuka, rozmawiamy również o edukacji, o gospodarce, o długach, o równoważeniu finansów publicznych. Także o naszym projekcie “Hackathon bridge”, króry tworzy sieciowe ramy dla współpracy młodych ludzi z Ukrainy i Polski w przygotowaniu projektów dotyczących biznesu, spraw społecznych i kultury. Widać na spotkaniach ze studentami, w internetowych środkach komunikacji, w radio i telewizji – taką pasję u wszystkich moich, ukraińskich rozmówców, by czynić wszystko dla udanych zmian na Ukrainie.

Jest pasja i siła w młodej generacji, jest wola budowy społeczeństwa obywatelskiego, jest chęć przeniesienia Majdanowego dziedzictwa bezpośredniej demokracji na nowe cyfrowe formy demokracji partycypacyjnej, i jest determinacja w oczach i działaniach ludzi nowej władzy. Mówi się, że Groysman ma dobre relacje z  wybranym prezydentem Poroszenko, i że ma zostać szefem komitetu ds. reform przy Radzie Ministrów, by trzymać w garści przygotowania do wejścia do UE.

Kiedy idziesz ulicą kijowską i zaczynasz czuć się zmęczony, możesz szybko napić się espresso. Stoją na chodnikach przyczepki z ekspresami do kawy obsługiwane przez miłe osoby – jedne przyczepki są klasycznie samochodowe, inne mają postać kolorowego zwierzaka. Widać, jak zaczyna kwitnąć przedsiębiorczość, taksówkarz, z którym jadę opowiada o swoich planach na nową usługę z wykorzystaniem aplikacji internetowych dostępnych w smartfonie… We wszystkich wymiarach – Ukraina startuje.

Wspominam nasz zapał z 1989 roku. Życzę go Ukraińcom, ale widzę i rozumiem, że mają dużo trudniej. Muszą wejść w rytm trudnych reform i transformacji, muszą dać radę finansowo (i tu pomoc świata zachodniego jest kluczowa), muszą mądrze szykować się do wejścia do UE, a UE musi mądrze, nie biurokratycznie, ale konsultancko w najlepszym tego słowa znaczeniu – pomogać w tej drodze. I wreszcie – muszą wyjść z wojny, bo dzisiaj Ukraina jest realnie krajem w wojnie, i budować ukraińską tożsamość  oraz geograficzną integralność, biorąc pod uwagę trzy konteksty: własny – narodowy, europejski i rosyjski.

W oczach chłopaka, który odwozi mnie na lotnisko widzę przekonanie, że musi się udać. I że Majdan będzie dalej sercem Europy.

Michał Boni

29.06.2014

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam