Chińsko-amerykańskie negocjacje w sprawie sztucznej inteligencji

Waszyngton i Pekin uzgodniły kolejny etap łagodzenia sporów handlowych oraz utworzenie kanału komunikacji dotyczącego incydentów związanych ze sztuczną inteligencją. Rozmowy obejmują korzystniejsze warunki wymiany towarów o wartości 30 mld dolarów w każdym kierunku. Wrześniowe ustalenia pokazują, jak silnie handel, bezpieczeństwo i rywalizacja technologiczna splatają się dziś w stosunkach dwóch największych gospodarek świata.
USA i Chiny potwierdziły zamiar utworzenia kanału komunikacji dotyczącego incydentów związanych z AI
Ósma runda amerykańsko-chińskich konsultacji gospodarczych w Nowym Jorku przyniosła porozumienie .w sprawie dalszych prac nad obniżkami ceł, funkcjonowaniem rad handlu i inwestycji oraz przedłużeniem wcześniejszych uzgodnień. O wynikach rozmów poinformował 24 września rzecznik chińskiego Ministerstwa Handlu He Yadong. Po stronie chińskiej negocjacje prowadził wicepremier He Lifeng, po amerykańskiej sekretarz skarbu Scott Bessent. W ramach tego mechanizmu konsultacyjnego po raz pierwszy odbyła się również rozmowa poświęcona sztucznej inteligencji.
Ustalenia zespołów negocjacyjnych zostały następnie zatwierdzone podczas wizyty Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych, która trwała od 23 do 25 września. W komunikacie opublikowanym przez stronę chińską wskazano, że przywódcy polecili wdrożenie uzgodnień handlowych i zaakceptowali dalszy dialog dotyczący AI
Prace nad wzajemnymi obniżkami ceł trwały od kilku miesięcy. Już w lipcu chińskie Ministerstwo Handlu informowało o negocjowaniu rozwiązania obejmującego towary o wartości 30 mld dolarów po każdej stronie. We wrześniu rozmowy przyniosły bardziej szczegółowe ustalenia.
Zgodnie z komunikatem Białego Domu z 25 września uzgodniono rekomendacje dotyczące korzystniejszego traktowania celnego produktów uznawanych za niewrażliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa. W przypadku eksportu amerykańskiego wymieniono między innymi żywność, drewno, kosmetyki i wyroby medyczne. Po stronie dostaw z Chin wskazano drobny sprzęt gospodarstwa domowego, zabawki, dekoracje świąteczne oraz foteliki dziecięce.
Kwota 30 mld dolarów opisuje wartość towarów objętych planowanymi ułatwieniami w każdym kierunku. Nie oznacza wysokości znoszonych należności celnych. Równie istotne pozostaje rozróżnienie między politycznym porozumieniem a jego wykonaniem: opublikowany komunikat mówi o rekomendacjach dotyczących preferencji celnych. Dla przedsiębiorców decydujące będą konkretne stawki, wykazy produktów i terminy wejścia zmian w życie.
Rozmowy mają otrzymać trwalszą podstawę instytucjonalną. Zapowiedziane podczas majowego spotkania przywódców rady handlu i inwestycji mają umożliwiać regularne omawianie przeszkód we wzajemnych relacjach gospodarczych. Ich znaczenie będzie zależeć od tego, czy uda się rozwiązywać spory, zanim przerodzą się w kolejną serię restrykcji. Wrześniowe konsultacje nawiązują do porozumień wypracowanych w Kuala Lumpur w październiku 2025 roku. Przewidywały one zawieszenie wybranych środków celnych i pozacelnych do 10 listopada 2026 roku.
Dotyczyło to między innymi amerykańskich ograniczeń eksportowych wobec przedsiębiorstw należących w co najmniej 50 procentach do podmiotów objętych restrykcjami, działań wymierzonych w chiński sektor morski, logistyczny i stoczniowy oraz odpowiednich chińskich środków odwetowych. Przedłużenie tych ustaleń znalazło się wśród rezultatów wrześniowych rozmów zatwierdzonych przez przywódców. Tłem pozostaje gwałtowna eskalacja z 2025 roku. Jak przypomina chronologia sporu opracowana przez Reutersa, w jego kulminacyjnym momencie amerykańskie cła na towary z Chin sięgały 145 procent, a chińskie stawki odwetowe 125 procent. Dopiero rozmowy w Genewie w maju 2025 roku przyniosły czasowe ograniczenie tych barier. Były to poziomy z ówczesnej fazy konfliktu, a nie obecne jednolite stawki dla całej wymiany.
Dla firm uzależnionych od dostaw między oboma państwami kolejne okresowe porozumienia oznaczają przede wszystkim możliwość planowania zamówień. Niepewność dotycząca przyszłych ceł utrudnia ustalanie cen, wybór dostawców i podejmowanie inwestycji rozpisanych na wiele lat. Nowojorskie spotkanie było pierwszym dialogiem dotyczącym AI prowadzonym w ramach obecnego mechanizmu konsultacji gospodarczo-handlowych. Wcześniej oba państwa rozmawiały już o tej technologii na szczeblu międzyrządowym: w maju 2024 roku w Genewie omawiano zagrożenia technologiczne i kwestie międzynarodowego zarządzania AI.
We wrześniu rozmowy nabrały bardziej praktycznego charakteru. Scott Bessent przedstawił propozycję mechanizmu powiadamiania o poważnych incydentach związanych ze sztuczną inteligencją. Według relacji Reutersa z 20 września amerykańska inicjatywa dotyczyła bezpieczeństwa narodowego i przejrzystości. Jednocześnie przedstawiciel USA do spraw handlu Jamieson Greer zaznaczył, że podczas tych konsultacji nie omawiano kontroli eksportu najbardziej zaawansowanych układów wykorzystywanych w AI. Po spotkaniu przywódców obie strony potwierdziły zamiar utworzenia kanału komunikacji dotyczącego incydentów związanych z AI. Pekin zapowiedział kolejną rundę rozmów na listopad 2026 roku. Dialog ma obejmować zarówno zagrożenia, jak i korzyści wynikające z rozwoju technologii.
Znaczenie takiego rozwiązania można upatrywać przede wszystkim w ograniczaniu ryzyka błędnej oceny sytuacji. W przypadku poważnego incydentu bezpośredni kontakt między administracjami mógłby ułatwić wyjaśnienie jego charakteru i zapobiec pochopnemu przypisaniu odpowiedzialności drugiemu państwu. Skuteczność tego mechanizmu będzie jednak zależała od gotowości do przekazywania wiarygodnych informacji.
Zakres uzgodnień pokazuje, gdzie Waszyngton i Pekin widzą obecnie przestrzeń do porozumienia: w handlu wybranymi produktami, regularnych konsultacjach i ograniczaniu ryzyka incydentów technologicznych. Znacznie trudniejsze pozostają kwestie dotyczące strategicznych łańcuchów dostaw. Biały Dom przyznał po wizycie Xi Jinpinga, że nadal trwają prace nad amerykańskimi zastrzeżeniami dotyczącymi dostaw metali ziem rzadkich i innych surowców krytycznych.
Wrześniowe porozumienia można więc odczytać jako próbę zwiększenia przewidywalności wzajemnych relacji. Jej rezultaty będą widoczne w decyzjach administracyjnych: wprowadzeniu zapowiedzianych preferencji celnych, usuwaniu barier inwestycyjnych i uruchomieniu rzeczywiście działającego kanału komunikacji dotyczącego AI.
Maciej Bzura



