Dlaczego nastolatek nie odbiera telefonu

dlaczego nastolatek nie odbiera telefonu

Ten problem doskonale znają rodzice, dziadkowie, rodzina współczesnych nastolatków: dzwonimy do nich wielokrotnie ale nasz nastolatek nie odbiera. Przyjrzała się temu zjawisku francuska badaczka zjawisk w komunikacji i doszła do intrygujących wniosków.

Nastolatek nie obiera telefonu, ponieważ

.Pytanie, dlaczego typowy współczesny nastolatek nie odbiera telefonu, który jak wiemy – zawsze ma przy sobie, zamieniła w pytanie badawcze Anne Cordier, profesor uniwersytecka w dziedzinie nauk informacyjnych i komunikacyjnych w CREM – Centrum Badań nad Mediacjami – na Uniwersytecie Lotaryngii. Posługując się wiedzą, badaniami innych naukowców oraz własnymi ankietami wśród nastolatków doszła do kilku interesujących wniosków, którymi podzieliła się na łamach francuskiej edycji pisma The Conversation

Przede wszystkim, jak ustaliła prof. Anne Cordier, typowy nastolatek nie odbiera telefonu ponieważ przyjął zupełnie inny model komunikacji niż starsi użytkownicy telefonów komórkowych i smartfonów. Inny model komunikacji oznacza również inną etykietę i zasady dobrego wychowania. 

Jak pisze prof. Anna Cordier w swoim tekście:

„nieodebranie nie jest już uznawane za niegrzeczne, ale stało się wyborem: świadomym sposobem na wyznaczanie granic w hiperpołączonym świecie, w którym od każdego oczekuje się, że będzie dostępny – o każdej porze i za pośrednictwem wszelkich dostępnych kanałów”.

Trudno się z nią nie zgodzić. Wszak telefony komórkowe przejmując rolę wcześniejszych telefonów analogowych (stacjonarnych) sprawiły, że większość ich użytkowników poczuło obowiązek bycia dostępnym zawsze, może z wyjątkiem czasu na sen. W czasach analogowych telefonów, nierzadko wiele osób nie miało i do takiej formy komunikacji dostępu i uznawało ją za wręcz przywilej. Gdy zatem od razu przeskoczyli na „komórki” – czuli obowiązek odbierania zawsze albo choć oddzwaniania do osób, które nie mogły za pierwszym razem się do nich dodzwonić. 

Nastolatki urodziły się już w epoce smartfonów, w której wszyscy są dostępni. Nie traktują zatem telefonu jako narzędzia porozumiewania się, ale jako podstawowe narzędzie rozrywki, z dodatkową funkcją, jaką jest komunikacja z innymi. 

Co więcej, jak pisze prof. Anne Cordier w nowym modelu komunikacji nastolatkowie starają się chronić swoją przestrzeń osobistą i swoje prawo do ciszy. 

„W tym nowym sposobie zarządzania swoją dostępnością, cisza sama w sobie jest formą komunikacji. Niekoniecznie oznacza odrzucenie: wydaje się raczej dorozumianą normą, w której dostępność nie jest już zakładana. Trzeba o nią prosić, negocjować i budować” – tłumaczy prof. Cordier.

Prawo do ciszy mentalnej

.Cytuje jednego z 16-letnich uczestników jej badania, który tłumaczył, jak te reguły wyglądają w jego kontakcie z rówieśnikami: „Moi znajomi wiedzą, że nie odbiorę od razu. Najpierw wysyłają Snapa, pytając: »Masz ochotę na telefon?«. Jeśli nie, to zapomnij”.

Cytuje także innego nastolatka, który przyznaje, że gdy widzi, że dzwoni do niego tata, ignoruje telefon, bo „w tej chwili nie ma ochoty na rozmowę i tłumaczenie się z tego czy z tamtego”. Natomiast odpisuje, ponieważ wiadomość tekstowa daje przestrzeń na zastanowienie się bez dodatkowych emocji. 

„Ten rytuał podkreśla zmianę nastawienia. Dzwonienie do kogoś znienacka może wydawać się naruszeniem cyfrowej etykiety. Z kolei czekanie na odpowiedni moment i sprawdzanie, czy wszystko jest w porządku, okazuje się oznaką szacunku” – wyjaśnia prof. Anne Cardier.

W jej opinii nie jest tak, że nastolatkom brakuje empatii, umiejętności postawienia się w sytuacji matki, ojca czy babki. Natomiast to, co dorośli interpretują jako chłód lub dystansowanie się do nich, jest w rzeczywistości inną formą uwagi. 

Po prostu dla nich telefon nie jest już tylko narzędziem komunikacji, ale przestrzenią budowania relacji, gdzie „cisza, daleka od pustki, jest postrzegana jako niezbędny powiew świeżego powietrza, chwila wytchnienia i prawo do prywatności”.

Jakie zatem francuska badaczka ma rady dla starszego pokolenia?

Proponuje przede wszystkim szczerą rozmowę ze swoim wnukiem, synem czy córką, aby dowiedzieć się, w jaki sposób on najbardziej lubi się komunikować na odległość. 

Proponuje również… uczyć się od młodych tego, co i dla nich ważne: szacunku do swojego czasu, do swojej przestrzeni mentalnej, do własnej potrzeby ciszy i zatrzymania. 

Oraz przejąć kilka ich rytuałów komunikacyjnych. W sumie wysłany emotikon dla sygnalizowania samopoczucia albo nie rzucanie wszystkiego, aby odebrać telefon nie będą od razu końcem świata.

Oprac. Anna Druś

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 sierpnia 2025