Dlaczego węszenie to klucz do dobrostanu psów?

Dla psa każdy liść, trawa i mijany krzak to źródło informacji o świecie. Węch jest dla nich tym, czym dla nas wzrok i język: narzędziem orientacji, rozumienia i budowania poczucia bezpieczeństwa. Najnowsze badania i doświadczenia trenerów pokazują, że węszenie, aktywności zapachowe to najprostszy i najskuteczniejszy sposób na poprawę psiego samopoczucia i codziennego komfortu.
Węszenie to najlepsza forma aktywności dla psa
.Psy „czytają” przestrzeń węchem. Zapachy pozostawione przez inne zwierzęta czy ludzi tworzą dla nich mapę miejsca, relacji i zdarzeń. Dlatego możliwość węszenia nie jest dla psa dodatkiem do spaceru, ale kluczowym elementem życia. Badania wskazują, że bodźce zapachowe obniżają poziom stresu, zwiększają ciekawość, poprawiają koncentrację i wspierają regulację emocji. Co więcej, psy mają wyraźne preferencje zapachowe, a nowość bodźca wzmacnia efekt.
Profesjonalni trenerzy od lat korzystają z treningów węchowych, które poprawiają koncentrację i budują pewność siebie. Trening wyszukiwania zapachu potrafi zwiększyć optymizm psa i angażuje go mentalnie skuteczniej niż klasyczne sporty zręcznościowe. Umiejętność ta ma także praktyczne zastosowania – od projektów ekologicznych po detekcję zapachów medycznych, ale w codziennym życiu może po prostu pomóc odnaleźć klucze.
Jednym z najprostszych sposobów wzmacniania naturalnych psich potrzeb, co zostało podkreślone na łamach „The Conversation” są tzw. „sniffari”. Spacery, podczas których pies decyduje, gdzie i jak długo węszy. To tania i dostępna metoda redukcji stresu, szczególnie ważna dla psów lękowych lub nadmiernie pobudzonych. Coraz częściej pojawiają się także wydzielone „sniff spaces”, czyli miejsca stworzone specjalnie do spokojnej eksploracji.
Równie skutecznie można pracować w domu. Wprowadzanie zapachów pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, maty węchowe, ukrywanie smakołyków w kartonach czy rozsypywanie jedzenia w trawie aktywizują psa intelektualnie i pomagają mu odpocząć. Zioła takie jak lawenda czy tymianek, użyte w bezpiecznych stężeniach, sprzyjają relaksowi i wyciszeniu.
Węszenie jest więc czymś więcej niż ciekawskim tarzaniem nosa w liściach. To naturalna potrzeba gatunkowa, która wpływa na emocje, zachowania i zdrowie. Zapewnienie psu dostępu do świata zapachów to inwestycja w jego dobrostan i codzienny komfort. Nawet krótkie, celowe elementy pracy węchowej potrafią zmienić jakość życia psa, niezależnie od jego wieku, temperamentu i rasy.
Internet zwierząt. Odkrywanie zbiorowej inteligencji życia
.W erze cyfrowej, kiedy internet rzeczy (Internet of Things, IoT) staje się coraz powszechniejszy, zmienia się nasze postrzeganie połączeń i interakcji między obiektami. To właśnie ta koncepcja zainspirowała badaczy do rozważenia, czy podobne technologie mogłyby zostać wykorzystane do śledzenia i badania zwierząt, co doprowadziło do powstania nowatorskiego pomysłu – internetu zwierząt – pisze prof. Piotr TRYJANOWSKI
Idea ta, rozwijana przez naukowców takich jak Martin Wikelski, opiera się na stworzeniu globalnej sieci danych, która umożliwiałaby monitorowanie i analizowanie zachowań zwierząt w czasie rzeczywistym. Dla jednych jest to nowy sposób badania świata, dla innych – rewolucja, która może zmienić nasze rozumienie ekosystemów i zachowań zwierząt. Zresztą na ten temat powstaje coraz więcej publikacji, a niewątpliwym liderem jest wspomniany prof. Martin Wikelski, dyrektor oddziału Instytutu Maxa Plancka w Radolfzell (Niemcy), badającego zachowania zwierząt. Właśnie ukazała się jego książka zatytułowana po prostu The Internet of animals, która jest pewnym intelektualnym pokłosiem, pisanym w stylu popularnonaukowym, a której podstawę stanowiła realizacja wspaniałego projektu ICARUS (International Cooperation for Animal Research Using Space). Zostajemy nie tylko wprowadzeni w świat technologii stosowanych do śledzenia zwierząt, ale także dowiadujemy się, jak trudna i pełna wyzwań może być droga do realizacji tak ambitnych celów.
Prof. Martin Wikelski, który od dzieciństwa fascynował się zwierzętami, zbudował zespół badawczy, który nieustannie dąży do przekształcenia wizji internetu zwierząt w rzeczywistość. Dzięki inicjatywie ICARUS badacze mogą śledzić migracje tysięcy zwierząt na całym świecie za pomocą małych, zasilanych energią słoneczną nadajników. Droga do tych sukcesów poprzedzona jest jednak licznymi trudnościami i niepowodzeniami, co pokazuje, jak istotne są wytrwałość i współpraca w nauce.
Dla każdego, kto kiedykolwiek realizował własne, niekoniecznie przyrodnicze projekty badawcze, książka Wikelskiego może być inspirującą lekturą. Opisując doświadczenia z oznakowaniem ptaków, autor mimowolnie przypominał mi moje własne przygody z sikorami, kaniami i bocianami, które podobnie jak w jego badaniach, stały się nosicielami maleńkich nadajników. To wszystko pozwala zrozumieć, w jaki sposób badacze łączą nowoczesne technologie z klasycznymi pytaniami dotyczącymi zachowań zwierząt. Ptaki i inne zwierzęta mogą komunikować się i ta komunikacja wpływa na ich migracje i inne zachowania. Przy odpowiednim podejściu możemy przewidzieć, jak będą poruszały się całe stada na podstawie ruchów jednego lidera. Jest to fascynujący przykład tego, jak technologia może wspierać rozwój ekologii i nauk o zachowaniu zwierząt. W ostatnich latach jesteśmy świadkami rewolucyjnego podejścia do badania zachowań zwierząt, podkreślając niewykorzystany dotąd potencjał nowoczesnej technologii w rozumieniu świata przyrody. Dzięki wysiłkom zespołu ICARUS możemy wyobrazić sobie świat, w którym zwierzęta są wyposażone w urządzenia GPS, przesyłające dane w czasie rzeczywistym na temat ich ruchów i interakcji. Ten internet zwierząt może zasadniczo zmienić nasze rozumienie globalnej ekologii, podobnie jak projekt poznania ludzkiego genomu zrewolucjonizował naszą wiedzę o ludzkiej genetyce.
Jednym z kluczowych wniosków wynikających z badań Wikelskiego i jego zespołu jest koncepcja, że zwierzęta posiadają „szósty zmysł”, czyli zdolność do wykrywania zmian w środowisku, które często pozostają niezauważone przez ludzi. Na przykład słonie i ptaki były obserwowane, jak przenoszą się w bezpieczniejsze rejony przed nadchodzącymi katastrofami naturalnymi, takimi jak trzęsienia ziemi czy huragany. Zdolność ta, pozwalająca przewidywać zmiany środowiskowe, może stać się nowym narzędziem dla ludzkości w przygotowywaniu się na klęski żywiołowe. Zatem bliższe przyjrzenie się tym zachowaniom zwierząt może pozwolić na opracowanie bardziej niezawodnych systemów wczesnego ostrzegania niż te, którymi dysponujemy obecnie. Projekt ICARUS, ale i inne wspominane w książce nie ograniczają się tylko do śledzenia ruchów zwierząt; chodzi tu również o zrozumienie głębszych implikacji biologicznych i środowiskowych tych ruchów. Zebrane dane mogą ujawnić, jak zwierzęta adaptują się do zmieniającego się klimatu, jak choroby rozprzestrzeniają się wśród populacji oraz jak działalność człowieka wpływa na dziką przyrodę. Poprzez upublicznienie tych danych zasiano nadzieję na zbudowanie globalnej społeczności obywatelskich naukowców, którzy mogą przyczynić się do ochrony zagrożonych gatunków.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-tryjanowski-internet-zwierzat-odkrywanie-zbiorowej-inteligencji-zycia/
Laura Wieczorek


