Donald Trump stawia w polityce energetycznej na węgiel

węgiel

Prezydent USA Donald Trump podpisze 11 lutego 2026 r. rozporządzenie, nakazujące Pentagonowi zakup energii elektrycznej z elektrowni węglowych – podała agencja Bloomberga. Ma to być część planu rewitalizacji sektora węglowego w USA.

Donald Trump stawia w polityce energetycznej na węgiel

.Według Bloomberga, prezydent ma podpisać dekret, nakazujący ministrowi wojny Pete’owi Hegsethowi zawarcie umów na zakup energii elektrycznej z elektrowni węglowych w celu „zasilania operacji wojskowych”. Nie podano więcej szczegółów inicjatywy. Ma to być jedna z szeregu inicjatyw, które prezydent ogłosi podczas spotkania z przedstawicielami przemysłu węglowego i górnikami w Białym Domu.

Donalda Trump ma ponadto zapowiedzieć państwowe inwestycje 175 mln dolarów na usprawnienia sześciu elektrowni węglowych, które mają przedłużyć ich funkcjonowanie i zwiększyć wydajność. Będą to kolejne działania Donalda Trumpa, promujące – jak to określa – „piękny, czysty węgiel”. W kwietniu podczas podobnego spotkania z górnikami podpisał dekret, uznający węgiel za minerał krytyczny, a także ogłosił szereg innych działań, mających znieść regulacje środowiskowe, zwiększyć wydobycie węgla i zablokować zamykanie kopalń.

Czysty węgiel jest najbardziej niezawodnym i niedrogim źródłem energii

.Jak zapowiadała w dniu 10 lutego 2026 r. rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, Donald Trump ma w dniu 11 lutego 2026 r. „promować piękny, czysty węgiel jako najbardziej niezawodne i niedrogie źródło energii w Ameryce, zwłaszcza w okresach szczytowego zapotrzebowania”. – Prezydent będzie mówił o tym, jak czysty, piękny węgiel nie tylko zapewnia dostawy prądu do naszego kraju, ale także obniża koszty energii elektrycznej w całym kraju – dodała.

Inicjatywa ta ma związek z lawinowo rosnącym zapotrzebowaniem i wzrostem cen prądu w związku z rozbudową centrów danych, na których opiera się sztuczna inteligencja. Mimo to, Donalda Trump zapowiedział walkę z alternatywnymi źródłami energii, zwłaszcza elektrowniami wiatrowymi.

W dniu 12 lutego 2026 r. Donalda Trumpa ma z kolei sfinalizować zniesienie oficjalnego naukowego ustalenia mówiącego o tym, że zmiany klimatu i emisja gazów cieplarnianych stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego. Decyzja ta była podstawą do szeregu regulacji, mających na celu walkę z emisjami tych gazów, w tym regulacje dotyczące emisji spalin samochodowych.

Koniec kryzysu klimatycznego

.Widać wyraźny i oficjalny zwrot w polityce energetycznej USA, odchodzący od narracji o „ratowaniu planety”. Departament Energii otwarcie wskazuje paliwa kopalne, w tym węgiel, jako podstawowe źródła energii oraz ogłasza rezygnację z niestabilnych źródeł, takich jak energetyka słoneczna i wiatrowa. Kierunek ten uzasadniany jest powrotem do pragmatyzmu i rozsądku gospodarczego, opartego na prostej zasadzie: najlepszymi źródłami energii są te, które są najtańsze i jednocześnie niezawodne – pisze prof. Ziemowit Miłosz MALECHA

Pod koniec lipca amerykański Departament Energii (DoE) wydał raport zatytułowany Analiza krytyczna wpływu emisji gazów cieplarnianych na klimat USA. Autorami dokumentu są uznani badacze zajmujący się naukami o Ziemi, klimatologią oraz ekonomią. Raport bazuje na wynikach wielu badań opublikowanych w renomowanych czasopismach oraz danych dostępnych w raportach Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) czy Narodowej Oceny Klimatycznej USA (NCA).

Raport DoE rozprawia się z wieloma rozpowszechnionymi narracjami o charakterze apokaliptycznym, wskazując, że zmiany klimatyczne nie muszą stanowić poważnego problemu dla USA, a w niektórych obszarach mogą nawet przynieść korzyści. Podkreślono w nim przede wszystkim, że dwutlenek węgla nie jest gazem zanieczyszczającym powietrze, a jego stężenie dopiero znacznie przekraczające 1000 ppm może wywoływać niewielki wpływ na funkcje poznawcze człowieka. To czterokrotnie wyższy poziom stężania niż obecnie obserwowany w atmosferze.

Następnie raport zwraca uwagę na zjawisko tzw. zielenienia planety, czyli systematycznego zwiększania zasięgu i gęstości roślinności. Jest to związane ze wzrostem koncentracji CO₂ w atmosferze, co sprzyja procesowi fotosyntezy oraz poprawia gospodarkę wodną roślin. Zjawisko to wywiera bezpośredni, korzystny wpływ na amerykańskie rolnictwo, co znajduje odzwierciedlenie w obserwowanym wzroście plonów kukurydzy, soi i pszenicy.

.W raporcie wiele uwagi poświęcono wiarygodności modeli klimatycznych, na których opierają się wszystkie polityki klimatyczne. Zwrócono uwagę na dużą rozpiętość uzyskiwanych prognoz oraz częste rozbieżności względem rzeczywistych obserwacji. Podkreślono, że modele najlepiej korelujące z danymi pomiarowymi to te przewidujące najniższe wzrosty temperatury, mieszczące się w przedziale 1,5–3°C. Co istotne, część ekonomiczna raportu wskazuje, że tak niewielkie ocieplenie będzie miało jedynie marginalny wpływ na gospodarkę.

PAP/Oskar Górzyński/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 lutego 2026