Dość dyskusji, czas na strategię ochrony wschodniej flanki NATO [Andrew MICHTA]

Dość już dyskusji nad tym, co powiedział czy napisał prezydent Donald Trump. Czas na dyskusję nad strategią zabezpieczenia północno-wschodniego korytarza NATO wokół Bałtyku, bo bez tego znów Putin zaatakuje – pisze na X analityk Andrew Michta.
„Bez strategii obrony Ukrainy znów ją Putin zaatakuje”
.Nawet jeśli uda nam się jakoś doprowadzić do zawieszenia broni, jeśli nie będziemy mieli strategii zabezpieczenia Ukrainy i północno-wschodniego korytarza NATO wokół Bałtyku, będzie to prawdopodobnie tylko chwilowe wytchnienie, a Putin zaatakuje ponownie, zwłaszcza jeśli równowaga regionalna w Azji ulegnie zachwianiu” – pisze w swoim najnowszym wpisie Andrew Michta, amerykański analityk stosunków transatlantyckich.
Punktem wyjścia swojej „nitki” na X.com uczynił dyskusję, jaka się wywiązała po ostatnim oświadczeniu Donalda Trumpa odnośnie sytuacji Ukrainy. Jego zdaniem ci wszyscy dziennikarze czy publicyści „zaczynają zachowywać się jak przysłowiowy pijany żeglarz”.
„Czas stawić czoła rzeczywistości, że ani USA, ani nasi europejscy sojusznicy nie mają strategii zwycięstwa na Ukrainie; Nigdy takiego nie mieliśmy, a nasze retoryczne ozdobniki w stylu „tak długo, jak będzie trzeba” (Biden) lub „Rosja nie wygra, Ukraina nie przegra” (Scholz) tylko stragegię zastępowały. Przykro mi to mówić, ale tak się nie tworzy strategii. Skoro zdecydowaliśmy się poprzeć Ukrainę, potrzebujemy jasności co do celu – bo jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, każda droga cię tam zaprowadzi – pisze Andrew Michta.
.Zdaniem Andrew Michty jasną myśl strategiczną zastąpiliśmy emocjami: gdy Ukraina ma przewagę – to jej kibicujemy; gdy przegrywa – wpadamy w defetyzm.
Tymczasem, jego zdaniem, właśnie teraz jest czas na dyskutowanie nie nad tym, co znów na X napisał prezydent USA, ale na dyskutowanie nad strategią wobec Ukrainy po wojnie i strategią zabezpieczenia całej północno-wschodniej flanki NATO. Jego zdaniem Putin atakuje obecnie prowokacyjnymi działaniami kolejne państwa Sojuszu właśnie dlatego, że Sojusz ten nie wypracował mimo 4 lat trwania wojny strategii. Już teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie „ile ryzyka Zachód jest gotów podjąć, aby odwrócić losy bitwy/narzucić Putinowi nieakceptowalne koszty”.
Nawet jeśli uda nam się jakoś doprowadzić do zawieszenia broni, jeśli nie będziemy mieli strategii zabezpieczenia Ukrainy i północno-wschodniego korytarza NATO wokół Bałtyku, będzie to prawdopodobnie tylko chwilowe wytchnienie, a Putin ponownie zaatakuje, zwłaszcza jeśli równowaga regionalna w Azji ulegnie zachwianiu.
Przeżyliśmy 20 lat ustępstw wobec Putina, a teraz odstraszanie wisi na włosku. Potrzebujemy strategii popartej determinacją i siłą, jeśli to konieczne, aby uratować Europę przed wciągnięciem w szerszą wojnę. Chciałbym, żeby analitycy dyskutowali o strategii, a nie o wpisie DJT na X” – konkluduje Andrew Michta.
Anna Druś




