Gdzie odbędą się rozmowy Trump-Putin?

Rozmowy Trump-Putin

Rozmowy Trump-Putin odbędą się w piątek, 15 sierpnia 2025 r. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oraz przywódca Rosji Władimir Putin spotkają się w piątek na terenie amerykańskiej bazy wojskowej Elmendorf-Richardson w Anchorage na Alasce.

Rozmowy Trump-Putin

.Organizatorzy spotkania doszli do wniosku, że jedynym miastem w tym rozległym stanie, które dysponuje odpowiednią infrastrukturą na przyjęcia spotkania przywódców USA i Rosji, jest Anchorage, gdzie znajduje baza wojskowa Elmendorf-Richardson.

Według CNN wybór miejsca spotkania Trump-Putin poprzedziły długie, zakulisowe rozmowy między przedstawicielami administracji USA a władzami w Moskwie. Opcji było niewiele, zwłaszcza w kontekście nakazu aresztowania Putina wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny w 2023 roku za zbrodnie wojenne.

Położona na północnym krańcu Anchorage połączona baza sił lotniczych i lądowych Elmendorf-Richardson spełnia rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa niezbędne dla zorganizowania tego historycznego szczytu. Alaska okazała się kompromisowym rozwiązaniem, które umożliwia przeprowadzenie spotkania przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa.

Rozmowy w cztery oczy

.Biały Dom oświadczył we wtorek, że prezydent Trump spędzi przynajmniej część spotkania na rozmowach z Putinem w cztery oczy bez udziału osób trzecich, poza tłumaczami, co ma zapewnić pełną dyskrecję.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaznaczył, że rozmowy w Anchorage nie są ustępstwem wobec Putina. – Już na samym początku przekonamy się, czy to spotkanie ma jakiekolwiek szanse powodzenia – ocenił szef amerykańskiej dyplomacji.

Donald Trump zapytany, czy ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski został zaproszony do Anchorage, oświadczył:– Powiedziałbym, że mógłby przybyć, ale był już na wielu spotkaniach (…) bierze w nich udział od trzech i pół roku – nic się nie wydarzyło – podkreślił prezydent USA cytowany przez NBC News.

Wymiana terytoriów między Rosją i Ukrainą tematem rozmów Trumpa z Putinem na Alasce

.Na dwa dni przed spotkaniem na Alasce przywódców USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, wiele szczegółów pozostaje nieznanych. Z zapowiedzi amerykańskiego prezydenta wynika, że przy stole omawiana będzie wymiana terytoriów między Rosją i Ukrainą, choć ostatecznie Trump chce doprowadzić do spotkania szefów obu tych państw.

W piątek Putin postawi stopę na amerykańskiej ziemi po 10 latach, kiedy był w Nowym Jorku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Według CNN jego spotkanie z Trumpem odbędzie się w bazie lotniczej Elmendorf-Richardson w Anchorage na Alasce, która w przeszłości należała do Rosji.

Mimo tak znaczącego przełomu, na dwa dni przed tym wydarzeniem, wiele spraw dotyczących spotkania na szczycie pozostaje niejasnych i nieznanych, w tym odpowiedź na pytanie, dlaczego amerykański prezydent odszedł od groźby nałożenia sankcji i zdecydował się przyjąć Putina.

Rozmowy Trump-Putin owiane tajemnicą

.Ze względu na naprędce organizowany szczyt w nieoczekiwanej, lecz symbolicznej lokalizacji, nieznanych jest wciąż wiele szczegółów dotyczących logistyki spotkania, jak np. czy nastąpi po nim konferencja prasowa, a jeśli tak, to czy wystąpią na niej obaj przywódcy, czy tylko Trump.

Wiadomo, że prezydent USA wyruszy na Alaskę w piątek rano czasu wschodnioamerykańskiego (wczesnym popołudniem w Polsce) i po ponad siedmiu godzinach lotu wyląduje w Anchorage, największym mieście największego pod względem obszaru stanu Ameryki.

– Mechanika i harmonogram na piątek są wciąż dopracowywane. Współpracujemy z naszymi rosyjskimi odpowiednikami, aby wdrożyć te plany – wyjaśniła na wtorkowym briefingu prasowym rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Ujawniła, że Putin i Trump spotkają się w formacie jeden na jeden, choć według oficjalnych harmonogramów w Anchorage obecny będzie również sekretarz stanu i doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Marco Rubio. Na Alasce mogą zjawić się jego rosyjscy odpowiednicy – szef MSZ Siergiej Ławrow i doradca Putina Jurij Uszakow.

Leavitt zapowiedziała, że Trump podczas rozmów chce skupić się na sprawie wojny Rosji z Ukrainą, choć jest zainteresowany również sprawami stosunków bilateralnych, w tym m.in. wznowieniem lotów między USA i Rosją. Sugerowała też, że do głównych tematów nie będzie należeć los ukraińskich dzieci porwanych przez Rosjan, bo Trump chce, by kwestię tę rozwiązali w bezpośrednich rozmowach Putin i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Pokój, rozejm czy zamrożenie działań?

.Choć Trump sugerował pierwotnie, że w rozmowach możliwy jest przełom, a Putin chce pokoju, to w ostatnich wypowiedziach zdawał się studzić oczekiwania i podkreślał, że jego celem jest wybadanie intencji rosyjskiego przywódcy.

– Spotkam się z prezydentem Putinem i zobaczymy, co chodzi mu po głowie. Jeśli to będzie uczciwa umowa, powiem o niej przywódcom Unii Europejskiej i NATO, a także prezydentowi Zełenskiemu. Myślę, że z szacunku zadzwonię najpierw do niego, a potem do nich. Mogę powiedzieć: powodzenia, walczcie dalej. Albo: możemy dojść do porozumienia – opowiadał Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu.

Trump poinformował, że Zełenski „nie jest częścią” szczytu na Alasce, lecz oznajmił, że chce, by następne spotkanie było między prezydentami Rosji i Ukrainy z jego własnym udziałem lub bez.

Mówił również o potencjalnej wymianie terytoriów między dwoma krajami, choć szczegóły ewentualnego porozumienia w tej sprawie nie są jasne. – Linie teraz są bardzo nierówne i nastąpią pewne zmiany, zmiany w terytorium (…) Zmienimy linie, linie frontu. Rosja okupuje dużą część Ukrainy. Zajęła bardzo korzystne terytorium. Spróbujemy odzyskać część tego terytorium dla Ukrainy. Ale oni (Rosjanie) zajęli bardzo atrakcyjne tereny – zaznaczył.

Rozmowy Trump-Putin. Zmiana terytorium?

.Wiceprezydent USA J.D. Vance twierdził z kolei w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie dla telewizji Fox Business, że Amerykanie spróbują znaleźć rozwiązanie, z którym „obie strony mogą żyć”, sugerując, że punktem wyjścia będzie obecna linia frontu. Sekretarz stanu Rubio mówił natomiast, że głównym celem Trumpa jest zbadanie intencji Putina.

– Prezydent rozmawiał z Putinem przez telefon trzy, może cztery razy. I nic z tego nie wyszło, a przynajmniej nie dotarliśmy tam, dokąd chcemy. Prezydent myśli więc coś w stylu: „Słuchajcie, muszę spojrzeć na tego faceta po drugiej stronie stołu. Muszę go zobaczyć twarzą w twarz. Muszę go wysłuchać. Muszę ocenić sytuację, patrząc na niego. I ludzie muszą zrozumieć, że dla prezydenta Trumpa spotkanie to nie ustępstwo” – przekonywał Rubio we wtorkowym wywiadzie w radiu 77 WABC.

Znacznie mniej o potencjalnych rezultatach rozmów mówią Rosjanie, choć doradca Putina Uszakow chwalił wybór lokalizacji, podkreślając, że USA i Rosja są bliskimi sąsiadami.

Z doniesień „Wall Street Journal” wynika, że Putin podczas rozmowy z wysłannikiem Trumpa Steve’em Witkoffem zmienił nieco maksymalistyczne żądania przejęcia całych czterech nielegalnie anektowanych obwodów zaporoskiego, chersońskiego, donieckiego i ługańskiego i zaproponował, by Ukraińcy wycofali się bez walki z tych dwóch ostatnich w zamian za zawieszenie broni. Według gazety, Witkoff początkowo źle zrozumiał stanowisko Kremla. Pierwotnie sugerował bowiem, że Rosjanie mieliby się wycofać z obwodów zaporoskiego i chersońskiego, podczas gdy w rzeczywistości mieliby kontynuować okupację tych części obu regionów, które już kontrolują.

PAP / MK

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 sierpnia 2025