Grenlandia odwraca uwagę od Ukrainy [Gitanas NAUSEDA]

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ocenił w rozmowie z agencją Reutera, że najlepszym rozwiązaniem sporu o Grenlandię byłoby uzgodnienie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu arktycznego i północnoatlantyckiego. Gitanas Nauseda bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ocenił w rozmowie z agencją Reutera, że najlepszym rozwiązaniem sporu o Grenlandię byłoby uzgodnienie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu arktycznego i północnoatlantyckiego. Gitanas Nauseda bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Gitanas Nausead o Ukrainie i Grenlandii

.„Najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu uzgodnienie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu Arktyki i Północnego Atlantyku” – przekonywał Gitanas Nauseda. Zaznaczył, że nie jest pewien, czy da się to osiągnąć, ale jest to, jego zdaniem, najlepsze wyjście z tej sytuacji. Gitanas Nauseda zwrócił także uwagę, że problem Grenlandii odwraca uwagę świata od wojny Rosji z Ukrainą, co stawia dodatkowe wyzwania przed państwami wschodniej flanki NATO.

Podkreślił, że Europa znalazła się w krytycznym momencie. Jak dodał, ma nadzieję, że zrozumieją to kraje wyrażające sceptycyzm wobec wspierania Ukrainy. Podkreślił, że stawką jest przyszłość Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Prezydent USA Donald Trump ma w środę wygłosić przemówienie na Światowym Forum Ekonomicznym. Nauseda liczy na to, że Trump wyśle sygnał do deeskalacji sporu o Grenlandię.

„Oczywiście warunkiem wstępnym jest to, żeby obie strony chciały (dążyć do) deeskalacji, a teraz nie jestem tego pewien” – przyznał prezydent Litwy. Zapewnił, że Europa wyraża gotowość do złagodzenia tego sporu. „Mam nadzieję, że Stany Zjednoczone również” – oznajmił.

Gitanas Nauseda zwrócił też uwagę, że wsparcie USA jest kluczowe dla wsparcia Europy – tak, aby państwa tego kontynentu mogły wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo. „Potrzebujemy od 10 do 15 lat”, aby uzyskać autonomie strategiczną – podkreślił litewski przywódca. Tegoroczne 56. Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) w Davos, organizowane pod hasłem „Duch dialogu”, rozpoczęło się w poniedziałek i potrwa do piątku, 23 stycznia.

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie argumentował, że przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone jest istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego USA. Amerykański prezydent zagroził 17 stycznia dodatkowymi 10-procentowymi cłami ośmiu krajom europejskim, które wsparły Grenlandię.

Jak odbudować państwo po wojnie? Wnioski dla Ukrainy

.W ramach planu Marshalla wdrożonego po II wojnie światowej Stany Zjednoczone przeznaczyły znaczne środki finansowe i dołożyły niemałych starań, aby odbudować zniszczone przez wojnę kraje. Ośrodek Polityki Fiskalnej i Monetarnej Hutchinsa (Hutchins Center on Fiscal and Monetary Policy) oraz Ośrodek ds. Stanów Zjednoczonych i Europy (Center on the U.S. and Europe) w kontekście „odbudowa Ukrainy po wojnie” zapytały czterech ekspertów, jakie wnioski można wyciągnąć z realizacji planu Marshalla oraz odbudowy Sudanu Południowego, Afganistanu i Iraku – piszą David WESSEL i Elijah ASDOURIAN

Prof. Harold James, wykładający europeistykę na Uniwersytecie Princeton, mówił o podobieństwach pomiędzy kryzysem w Europie Zachodniej po II wojnie światowej a wyzwaniami, przed którymi stoi obecnie Ukraina. Podkreślił, że choć Stany Zjednoczone przekazały Europie Zachodniej potrzebne środki w ramach planu Marshalla, nie pokryły one całego kosztu odbudowy. Ameryka nie przeznaczyła na ten cel więcej niż 3 proc. PKB, a większość państw Europy Zachodniej otrzymała środki z planu w wysokości zaledwie 3–10 proc. swojego PKB.

Istotne jest jednak to, że dysponenci planu Marshalla określili i sfinansowali dwa zasoby, których Europa Zachodnia pilnie potrzebowała – żywność i maszyny – i to właśnie one umożliwiły odbudowę. Według Jamesa ta sama zasada powinna dotyczyć Ukrainy: „[Rządy zachodnie] mogą dać impuls w konkretnych obszarach odbudowy, przy czym najważniejsze będzie tu rozpoznanie wąskich gardeł”. Podczas gdy po II wojnie światowej takimi wąskimi gardłami były rolnictwo i produkcja, zdaniem Jamesa na Ukrainie będą to sektory energii i technologii. Inwestycje w te kluczowe obszary w połączeniu z umorzeniem długów i dalszą integracją gospodarczą z Europą Zachodnią umożliwiłyby państwom darczyńcom przyczynienie się w znacznym stopniu do rozwoju Ukrainy bez pokrywania wszystkich strat poniesionych przez nią w czasie wojny.

Prof. Harold James dodał, że o ile w latach 40. XX w. istniały realne obawy o to, czy Niemcy będą krajem demokratycznym, o tyle nie ma żadnej potrzeby, aby demokracji i demokratycznych wartości uczyć Ukraińców.

Brian D’Silva, emerytowany konsultant rządu Stanów Zjednoczonych, który pracował nad wieloma projektami w Sudanie Południowym, zauważył, że podczas odbudowy często pomija się istotne lokalne czynniki polityczne. W przypadku Sudanu Południowego wysiłki podejmowane na rzecz rozwoju były nierzadko torpedowane przez podziały etniczne, regionalne konflikty i korupcję. Wezwał do inwestowania w infrastrukturę, rolnictwo i zasoby naturalne, ostrzegając przy tym przed finansowaniem „w ciemno”. Stany Zjednoczone przekazały Sudanowi Południowemu, zanim państwo to uzyskało niepodległość, ponad 4 miliardy dolarów w ramach pomocy na rzecz rozwoju i działań humanitarnych, do czego przyłączyło się kilka krajów Europy Zachodniej. W roku 2013, zaledwie dwa lata po uzyskaniu niepodległości, kraj pogrążył się jednak w niekończącej się wojnie domowej. Z powodu braku przejrzystości i systemów nadzoru przekazane fundusze zostały wykorzystane do innych celów, trafiając do kieszeni skorumpowanych urzędników. Przekierowano je poza tym do stolicy, Dżuby, zamiast zainwestować w całym kraju. Ponieważ wprowadzono niewiele procedur rozliczania beneficjentów, większość środków została przejęta przez przywódców wojskowych i nie dotarła do zwykłych ludzi.

W kontekście planowanej odbudowy Ukrainy Brian D’Silva zwrócił uwagę na to, że „należy skupić się na instytucjach i wspieraniu nowego pokolenia liderów, którzy na pierwszym miejscu stawiać będą swoją społeczność, a nie chęć wzbogacenia się za wszelką cenę. Musimy spojrzeć na sytuację przez pryzmat nie tylko polityczny, ale i technokratyczny”.

Naheed Sarabi, profesor wizytująca prowadząca badania w ramach programu Global Economy and Development w Instytucie Brookingsa oraz była wiceminister ds. polityki w Ministerstwie Finansów Afganistanu, ostrzegła przed składaniem obietnic na wyrost, jak często się to zdarza w przypadku międzynarodowych programów wspierających rozwój. Zauważyła, że nawet przy zaangażowaniu 70 międzynarodowych darczyńców w odbudowę Afganistanu po 11 września nie udało się osiągnąć wielu kluczowych celów, głównie z powodu zbyt ambitnych planów. Poprawiono wprawdzie niektóre bardzo niskie wskaźniki w obszarze opieki zdrowotnej i edukacji, ale sytuacja w newralgicznych obszarach, takich jak rolnictwo i infrastruktura, zmieniła się tylko trochę, a Afganistan pozostał uzależniony od pomocy międzynarodowej. Powiedziała, że „międzynarodowej pomocy dla Afganistanu zaszkodził brak przewidywania”. Chcąc osiągnąć szybkie wyniki, międzynarodowi darczyńcy postawili na finansowanie zagraniczne i działające w kraju międzynarodowe grupy zajmujące się pomocą, zamiast budować instytucje krajowe, co osłabiło legitymizację rządu. Przedstawiciele rządu byli odpowiedzialni bardziej przed zapewniającymi finansowanie międzynarodowymi darczyńcami niż przed własnymi obywatelami.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/david-wessel-elijah-asdourian-odbudowa-ukrainy-po-wojnie/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 stycznia 2026