Iran będzie decydującą kwestią w wewnętrznej polityce republikanów [Hill]

Republikańscy senatorzy uznają konflikt z Iranem za kwestię, która przesądzi o wyborze kandydata ich partii w wyborach prezydenckich w 2028 roku. O sukcesję po Donaldzie Trumpie będą się zapewne ubiegać m.in. wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio – relacjonuje portal Hill.
J.D. Vance ma rywali w partii republikańskiej
.Rozmowy z Teheranem prowadzi teraz J.D. Vance, i choć wielu republikańskich „jastrzębi” krytycznie ocenia wstępne porozumienie wynegocjowane przez wiceprezydenta, niektórzy kongresmeni uznają, że może ono jednak okazać się jego cennym zwycięstwem. Oczywiście jeśli sprawi, że wojna dobiegnie końca, a Iran zrezygnuje ze swych ambicji nuklearnych – wyjaśnia portal, powołując się na rozmowy z senatorami Partii Republikańskiej.
Na razie jednak wstępna umowa z Teheranem uważana jest przez wielu z nich za zbyt korzystną dla Iranu, a J.D. Vance ma przed sobą podwójnie trudne zadanie, polegające nie tylko na zawarciu finalnego traktatu, ale też na „dobrym sprzedaniu” porozumienia kongresmenom swej partii i sojusznikom USA – zauważa senator, który pragnie zachować anonimowość.
Zwraca uwagę, że dla J.D. Vance’a dużym politycznym obciążeniem może okazać się z czasem fakt, że porozumienie przewiduje przeznaczenie wielu miliardów dolarów na odbudowę Iranu.
Prezydent Donald Trump powiedział niedawno, że wina za ewentualne niepowodzenie negocjacji spadnie na J.D. Vance’a, ale jeśli wszytko pójdzie dobrze, to on sam przypisze sobie tę zasługę.
„To nie był żart” – ocenia republikański senator John Cornyn z komisji ds. wywiadu, który uważa, że powierzono wiceprezydentowi „pracę Herkulesa”, bowiem fiasko rozmów z Iranem może stać się poważnym problemem dla Republikanów podczas listopadowych wyborów do Kongresu.
Republikanie w Senacie są przekonani, że głównym rywalem J.D. Vance’a w walce o nominację partii w wyborach w 2028 roku będzie Rubio i zwracają uwagę, że stara się on trzymać z daleka od „kontrowersyjnego wstępnego porozumienia” z Iranem, jak i od negocjacji pokojowych.
Cornyn zakłada jednak, iż taka była decyzja prezydenta, choć podejrzewa, że w sprawach dotyczących rozmów z Teheranem zdania członków gabinetu Donalda Trumpa są podzielone.
Jednym ze szczególnie groźnych potencjalnych rywali J.D. Vance’a w walce o sukcesję po Donaldzie Trumpie jest konserwatywny republikański senator z Teksasu Ted Cruz, który bardzo krytycznie ocenił firmowane przez wiceprezydenta porozumienie z Iranem.
Kolejny rozmówca Hill z Senatu uważa zaangażowanie wiceprezydenta w negocjacje za wyzwanie rzucone Rubio i ostrzega, że może z tego wyniknąć „bardzo zły deal” z Teheranem.
Wstępne porozumienie zostało podpisane w nocy z 17 na 18 czerwca przez Donalda Trumpa i prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana. Przewiduje ono m.in. otwarcie cieśniny Ormuz i rozpoczęcie negocjacji na temat irańskiego programu atomowego, zniesienie wszelkich sankcji i odblokowanie irańskich aktywów oraz wdrożenie oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu.
Tygodnik “Economist”, komentując to porozumienie, napisał wtedy, że jeśli dalsze negocjacje doprowadzą tylko do okrojonej umowy, to jest to zapowiedź nowego konfliktu.
Ocenił również, że bliski Donaldowi Trumpowi, „jastrzębi” republikański senator Lindsey Graham zamierza oskarżyć J.D. Vance’a, którego nazywa „architektem” tego paktu, o wynegocjowanie „złego dealu”.
PAP/MB







