Kiedy pokój na Ukrainie?

Agencja Reutera poinformowała, że rozmowy na temat amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy, które mają odbyć się tego dnia w Genewie, poprzedziły kuluarowe negocjacje wysłanników władz USA i Ukrainy. Według amerykańskich rozmówców agencji miały one „pozytywny przebieg” a pokój na Ukrainie ma być coraz bardziej prawdopodobny.
Europejscy liderzy mieli przesłać władzom w Waszyngtonie i Kijowie swoją kontrpropozycję
.Reuters powiadomił, że w Genewie są już szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio i specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff. Stronę amerykańską ma też reprezentować minister (sekretarz) ds. sił lądowych Stanów Zjednoczonych Daniel Driscoll.
Do Genewy dotarła delegacja ukraińska, z którą – według informacji Reutersa – rozmawiali w nocy amerykańscy wysłannicy. Informatorzy agencji podkreślili, że rozmowy miały konstruktywny charakter, a ich celem było m.in. skoordynowanie przebiegu właściwych rokowań. Amerykańscy wysłannicy na genewskie negocjacje wyrazili też opinię, że spodziewają się długotrwałych rozmów, w różnych formatach.
Strona ukraińska informowała, że na czele delegacji do Szwajcarii stanął szef kancelarii prezydenckiej Andrij Jermak. Znaleźli się w niej także m.in. sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Rustem Umierow, szef wywiadu wojskowego (HUR) Kyryło Budanow, szef Sztabu Generalnego Andrij Hnatow, naczelnik Służby Wywiadu Zagranicznego Ołeh Iwaszczenko i wiceminister spraw zagranicznych Serhij Kysłycia.
W rozmowach w Genewie mają też uczestniczyć przedstawiciele władz Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Włoch.
Według kluczowych państw Europy 28-punktowy plan pokojowy, negocjowany przez USA i Rosję, zakłada zbyt dalekie ustępstwa wobec Kremla. Z tego powodu europejscy liderzy mieli przesłać władzom w Waszyngtonie i Kijowie swoją kontrpropozycję, która – jak się ocenia – może być też przedmiotem niedzielnych rokowań w Genewie.
Portal Axios opublikował szczegóły dotyczące amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.
Pokój na Ukrainie ale na europejskich warunkach?
.Przy okazji sobotniego szczytu grupy G20 w Johannesburgu w RPA, kilkunastu europejskich przywódców przygotowało kontrpropozycję wobec 28-punktowego planu USA. Politycy ci – jak podkreślili – wyszli bowiem z założenia, że inicjatywa Waszyngtonu jest wyłącznie pewną „podstawą, która będzie wymagała dalszej pracy”.
Grupa, w skład której weszli przywódcy UE, Kanady, Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Japonii, oświadczyła, że jest „zaniepokojona proponowanymi ograniczeniami sił zbrojnych Ukrainy, które naraziłyby ją na przyszłe ataki”.
„Podkreślamy, że wdrożenie elementów (planu) dotyczących Unii Europejskiej i NATO wymagałoby zgody państw członkowskich UE i NATO” – dodano w oświadczeniu.
Kopia projektu autorstwa europejskich przywódców, do której dotarł „Washington Post”, przewiduje, że na siły zbrojne Ukrainy nie zostaną nałożone żadne ograniczenia. Kijów odzyskałby też kontrolę nad Zaporoską Elektrownią Jądrową i Kachowską Elektrownią Wodną, a także cieszyłby się „nieograniczonym prawem przepływu” na Dnieprze i sprawowałby zwierzchnictwo nad Mierzeją Kinburnską (najbardziej na zachód wysuniętą częścią Półwyspu Kinburnskiego, oddzielającego ujście Dniepru i Bohu od Morza Czarnego).
Pozostałe spory terytorialne – zgodnie z europejską propozycją – zostałyby rozstrzygnięte dopiero po zawieszeniu broni. Według agencji Reutera, powołującej się na niemieckie źródło chcące zachować anonimowość, Europejczycy wysłali ukraińskiej i amerykańskiej administracji projekt nowego planu pokojowego.
W Genewie w Szwajcarii odbędzie się spotkanie doradców ds. bezpieczeństwa z państw tworzących nieformalną grupę E3 – Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec z przedstawicielami Ukrainy, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.
USA będą reprezentowane m.in. przez specjalnego wysłannika Steve’a Witkoffa i sekretarza stanu Marco Rubio. Według Reutersa Rosja ma nie brać udziału w rozmowach w Genewie, ale USA chcą niedługo zorganizować bilateralne spotkanie z rosyjską delegacją.
Portal Axios opublikował szczegóły 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nie zdradzi Ukrainy, tak jak nie zdradził jej w lutym 2022 r. – Teraz jest jeden z najtrudniejszych momentów naszej historii. Teraz Ukraina może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera. Albo trudne 28 punktów, albo niezwykle ciężka zima — najcięższa — oraz dalsze ryzyka. Życie bez wolności, godności i sprawiedliwości. I żebyśmy wierzyli temu, kto zaatakował już dwa razy. Będą od nas oczekiwać odpowiedzi – oznajmił w przemówieniu szef państwa ukraińskiego.
Neoimperialna i neokolonialna Rosja burzy architekturę bezpieczeństwa międzynarodowego
.Rosyjska inwazja na Ukrainę to nie tylko najpoważniejszy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej, ale to także punkt zwrotny. Dotychczasowy ład międzynarodowy kruszeje na naszych oczach.
Staję w tym miejscu po raz pierwszy jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Czuję oczywiście z tego powodu wielką dumę, ale jednocześnie mam świadomość, przed jak poważnymi wyzwaniami stoimy dziś jako międzynarodowa wspólnota. Tak w istocie jest, bowiem świat zmienił się całkowicie w ostatnich kilku latach, od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
24 lutego 2022 roku zostaliśmy brutalnie wszyscy wybudzeni z błogiego snu o świecie „końca historii” – historia się nie skończyła i historia się nie skończy, musimy mieć tego świadomość. Zostaliśmy wybudzeni z błogiego snu, w którym dążymy do powszechnego pokoju, do przestrzegania zasad prawa międzynarodowego. To są chyba słowa, które powtarzane są najczęściej w tym gremium. Ten sen, Drodzy Państwo, już nie istnieje i często powtarzamy słowa, które nie oddają rzeczywistości, jaka nas otacza i w Europie Środkowej, Wschodniej i w innych regionach świata, z którego Państwo przyjechaliście.
Granice państwowe przestały być w istocie nietykalne, a międzynarodowe prawo – dotąd uważane za kompas ładu światowego – zaczęło być traktowane raczej jak sugestia, a nie reguła.
Przypomnę, że krótko po wybuchu wojny, i ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, Polki i Polacy okazali ogromną solidarność z walczącym narodem ukraińskim. Otworzyliśmy nasze serca, nasze granice i nasze domy, okazaliśmy pomoc materialną, finansową, militarną i dyplomatyczną. Dziś w Polsce mieszka milion ukraińskich uchodźców.
Rosyjska inwazja na Ukrainę to nie tylko najpoważniejszy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej, ale to także punkt zwrotny. Dotychczasowy ład międzynarodowy kruszeje na naszych oczach.
Świat wszedł w nową niebezpieczną erę rywalizacji wielkich mocarstw, łamania zasad i testowania, jak daleko można się posunąć, zanim ktoś powie wyraźne: „dość”, „stop”. Zasada suwerenności? Spytacie Państwo. Coraz częściej deptana. Zakaz agresji? Zmieniony w martwą literę. Zamiast prawa – próba użycia nagiej i brutalnej siły.
Stoimy w punkcie zwrotnym historii – w czasie, gdy decyzje podejmowane dziś, będą mieć konsekwencje na kolejne dekady. Wszyscy musimy mieć tego świadomość i wszyscy bierzemy za to odpowiedzialność.
Dlatego właśnie teraz, jako wspólnota demokratycznych państw, czy aspirujących do demokracji, musimy spojrzeć na obecną sytuację jak na pole walki o zasady, których przestrzeganie może zdecydować o przyszłości naszej cywilizacji. Myślę, że to właściwie ostatni moment na podjęcie konkretnych działań.
Rosyjska agresja na Ukrainę nie jest konfliktem o charakterze wyłącznie regionalnym. To sprawdzian, czy zasady, na których opiera się ONZ, przetrwają próbę czasu, czy też ustąpią pod ciężarem imperialnych i kolonialnych ambicji państwa, które uważa się za stojące ponad prawem i które wielokrotnie, wielokrotnie, ignorowało rezolucje Zgromadzenia – tego Zgromadzenia, innych zgromadzeń. I wszyscy w pewnym sensie bierzemy za to odpowiedzialność dalej dzieląc się słowami o pokoju i bezpieczeństwie, które muszą wybrzmiewać, ale za którymi powinno iść konkretne działanie.
Moskwa mówi o konieczności zajęcia się – cytat: „pierwotnymi przyczynami konfliktu”. Podzielam to podejście, lecz uważam, że pierwotne przyczyny rosyjskiej agresji mają charakter przede wszystkim ideologiczny. Rosja odwołuje się do wizji imperialnej, która traktuje całe narody jak własność kolonialną, odmawia im regularnie podmiotowości, twierdząc, że są one sztucznymi konstruktami, oraz uzasadnia inwazję jako „korektę historyczną”.
Wystąpienie Prezydenta RP podczas debaty generalnej 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, 23 września 2025 dostępne na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karol-nawrocki-neoimperialna-i-neokolonialna-rosja-burzy-architekture-bezpieczenstwa-miedzynarodowego/
PAP/MB





