Lekarze bez Granic alarmują. Lawinowy wzrost ataków na szpitale w czasie wojen

Na świecie dramatycznie rośnie liczba ataków na placówki medyczne w konfliktach zbrojnych – zaalarmowała organizacja Lekarze bez Granic. Według przywoływanych przez nią statystyk, liczba ofiar śmiertelnych wśród personelu medycznego i pacjentów w latach 2024–2025 wzrosła ponad dwukrotnie.
Ataki na placówki medyczne – rekordowy poziom
Lekarze bez Granic przypomnieli, że 10 lat temu Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie przyjęła rezolucję nr 2286, której celem jest ochrona infrastruktury i personelu medycznego. Ponad 80 państw członkowskich zobowiązało się do ochrony personelu medycznego i humanitarnego, infrastruktury, środków transportu oraz sprzętu medycznego.
Tymczasem, jak informuje organizacja, liczba ataków na placówki medyczne w strefach konfliktów osiągnęła rekordowy poziom. Przywołuje ona dane Światowej Organizacji Zdrowia pokazujące, że w 2025 r. miało miejsce ponad 1300 ataków na placówki medyczne, w wyniku których zginęło ponad 1900 osób. W samej Strefie Gazy w ciągu dwóch lat zabitych zostało ponad 1700 pracowników opieki zdrowotnej.
Potwierdzają to statystyki na temat ataków na placówki prowadzone lub wspierane przez Lekarzy bez Granic. W latach 2016–2025 organizacja odnotowała 102 takie ataki, z czego 58 to zdarzenia z ostatnich trzech lat.
Jak wyjaśnia, ataki obejmowały bombardowania, ostrzał z samolotów i śmigłowców oraz ataki dronowe. Przychodnie i szpitale były ostrzeliwane rakietami i pociskami przez artylerię, czołgi i moździerze, dochodziło do ostrzału z broni ręcznej z zewnątrz, do strzałów wewnątrz szpitali, ataków z wykorzystaniem ręcznych granatów, rabunków zaopatrzenia medycznego oraz dewastacji pomieszczeń.
Ataki na personel i infrastrukturę medyczną
Ataki na personel i infrastrukturę medyczną koncentrują się w kilku krajach. Do najbardziej dotkniętych w 2025 roku należały Ukraina, Palestyna, Mjanma, Sudan, Demokratyczna Republika Konga i Syria. Jak zwracają uwagę Lekarze bez Granic, są to te miejsca, gdzie medyczne potrzeby są ogromne.
Dane z 2024 r. wskazują też, że to państwa są odpowiedzialne za większość ataków w konfliktach zbrojnych; było to 81 proc. przypadków przemocy wobec ochrony zdrowia, w których znani są sprawcy.
Jak podkreślają Lekarze bez Granicy, szczególnie niepokojące jest to, iż strony konfliktów w ostatnich latach zmieniły swoje narracje, przechodząc od mówienia o „błędnych atakach” do uzasadniania, że placówki medyczne i personel humanitarny „straciły ochronę” wynikającą z międzynarodowego prawa humanitarnego, a konieczność wojskowa jest traktowana priorytetowo w stosunku do obowiązku ochrony ludności cywilnej i ograniczania szkód.
PAP/ LW








