Spotkanie Leona XIV z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Czy nowy pontyfikat przyniesie zwrot w kierunku pokoju?

Leon XIV Zelenski

W letniej, papieskiej rezydencji Castel Gandolfo, w cieniu starych sosen i kawałka świętej tradycji, Leon XIV i Wołodymyr Zełenski spotkali się. Do spotkania doszło w środę, 9 lipca 2025 roku: prezydent Ukrainy przyjechał, by odwiedzić papieża. Nie było to zwykłe zdjęcie dla mediów, lecz moment proponujący odważne przełamanie patowej sytuacji, w której utknęła Europa i dyplomacja w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Pontyfikat owiany nadzieją

.Papież Leon XIV, pierwszy papież-Amerykanin, od początku swojego pontyfikatu stawia pokój jako nadrzędną wartość. W maju, podczas inauguracyjnej przemowy, stojąc na balkonie bazyliki św. Piotra na Watykanie, wezwał do globalnego pojednania, wyrażając solidarność z Ukrainą, Strefą Gazy i obiecując, że nie cofnie, ale poszerzy, humanitarną i moralną lekcję pozostawioną przez Jana Pawła II i Franciszka.
Jednak to właśnie spotkanie w Castel Gandolfo pokazało, że jego zobowiązania opierają się nie tylko na słowie, lecz na konkretnym geopolitycznym działaniu.

Centralnym punktem rozmów w papieskiej, letniej rezydencji był bowiem temat pokojowego rozwiązania konfliktu. Papież kolejny już raz zaproponował Watykan jako neutralne miejsce dla rozmów między Ukrainą i Rosją. Leon XIV powtórzył tę gotowość wielokrotnie i osobiście, podkreślając że jest „otwarty”, „gotów przyjąć”, obie strony, oferując duchową przestrzeń, ale i polityczny pokój. Zelenski potwierdził zainteresowanie tą inicjatywą, podkreślając, że oczekuje od Watykanu konkretnego wsparcia: „bardzo liczymy na Watykan i Jego Świątobliwość, że mogą pomóc nam w znalezieniu miejsca do spotkania na wysokim szczeblu…”, zaznaczył prezydent Ukrainy.

Detale: dzieci, jeńcy, orędzia

.Spotkanie w Castel Gandolfo nie ograniczyło się do dyplomatycznych deklaracji. Omówiono również kwestie humanitarne: zwrot porwanych ukraińskich dzieci i uwolnienie jeńców wojennych, w czym od początku wojny mediuje Stolica Apostolska. Papież osobiście wyraził współczucie dla tysięcy rodzin: zdaniem ONZ, około 20 000 dzieci przebywa obecnie w Rosji. Zelenski docenił też modlitwy i wsparcie duchowe oraz zachęcił do dalszej mediacji w sprawie uwolnienia więzionych.

Z jednej strony Watykan jawi się jako moralny mediator, dysponujący unikalną legitymacją i architekturą symbolicznego kompromisu. Z drugiej Moskwa jak na razie odrzuca inicjatywy rozbrojenia dyplomatycznego. Rosyjski MSZ nie zainteresowany rozmowami na terenie NATO‑owskiego państwa, którym są Włochy, odrzuca też kolejne propozycje wykorzystania w szukaniu kompromisu dyplomacji religijnej.  Co więcej, choć amerykański Sekretarz Stanu Marco Rubio wspomniał ostatnio, że Stolicy Apostolskiej trudno odmówić statusu neutralnego gracza, Rosja konsekwentnie dystansuje się od tych twierdzeń, nie uznając Watykanu za neutralny grunt. 

Spotkanie w Castel Gandolfo to jednak nie tylko kolejna inicjatywa pokojowa. To sygnał o nowym rodzaju papieskich aspiracji wobec polityki międzynarodowej. Leon XIV nie powtarza dyskursu „obie strony winne” ani nie rezygnuje z moralnej oceny agresora. Jego oferta mediacji jest jednocześnie aktem empatii i odwagi: to wezwanie do dialogu, bez rezygnacji z jasno stawianych wartości. To także odpowiedź na kryzys zaufania wobec instytucji, które często gubią się w geopolitycznych kalkulacjach, czego przykładem ma być Unia Europejska. Watykan, choć mały, może się stać katalizatorem nowego ruchu w sporze, który zdawał się być zabetonowany.

Leon XIV i Wołodymyr Zełenski. Spotkanie dla pokoju

.Jeśli propozycja Leona XIV, ponownie podniesiona podczas spotkania w Castel Gandolfo, zostanie zaakceptowana przez wszystkie strony, może doprowadzić do pierwszego poważnego bezpośredniego dialogu od początku 2022 roku. Nawet jeśli Rosja odmówi to inicjatywa podbije stawkę: przestawiając światło reflektorów z frontów działań militarnych na stół rozmów, czego brakowało podczas poprzednich rozmów w Arabii Saudyjskiej czy Turcji. Papieski patronat bowiem, to coś więcej. Ponadto, wsparcie dla odzyskania dzieci i jeńców to nie tyle humanitarne preludium, ile geopolityczna deklaracja: pokój bez sprawiedliwości nie jest możliwy.

Spotkanie w Castel Gandolfo było więc czymś więcej niż ceremonią. Był to ruch, pionek w grze, która może zmienić płaszczyznę ukraińsko-rosyjskiego konfliktu. Papież Leon XIV igra z nadzieją, że Watykan stanie się przestrzenią nie tylko duchową, ale także polityczną, swoistym punktem zwrotnym, gdzie wojna ukaże się jako kwestia możliwa do rozstrzygnięcia. Czy świat otworzy oczy i usłyszy papieskie wezwanie? Czy Rosja zgodzi się na dialog w cieniu watykańskich kopuł? Na razie mamy symbol i ciche, ale potężne zaproszenie do rozmowy. Niestety, piłka teraz jest po stronie Rosji.

Michał Kłosowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 lipca 2025
Fot. Vatican News