Mateo Salvini uniewinniony w sprawie odmowy przyjęcia migrantów

Matteo Salvini

Włoski wicepremier został prawomocnie uniewinniony przez Sąd Najwyższy w sprawie Open Arms, dotyczącej odmowy przyjęcia 150 nielegalnych imigrantów w 2019 r., gdy pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych.

Mateo Salvini uniewinniony

To jest zakończenie sprawy, która trwała od ponad pięciu lat. Prawicowy włoski polityk Mateo Salvini, przewodniczący Ligi Północnej, został prawomocnie uniewinniony przez Sąd Najwyższy w sprawie sprzeciwu wobec przyjęcia 150 nielegalnych migrantów z Afryki w sierpniu 2019 r.

Wówczas statek ratowniczy Open Arms, należący do hiszpańskiej organizacji proimigranckiej Proactiva Open Arms, dopłynął do Sycylii ze 150 nielegalnymi imigrantami przemyconymi z wybrzeża libijskiego. Mateo Salvini, który wtedy był włoskim ministrem spraw wewnętrznych, sprzeciwił się przyjęciu migrantów, co spowodowało napięcia polityczne z premierem Giuseppem Contem. Polemika ta przekroczyła granice Włoch, a nawet Europy: amerykański aktor Richard Gere wszedł na zablokowany statek, aby wyrazić solidarność z imigrantami, i oskarżył wicepremiera Salviniego o „radykalną ignorancję”.

Blokada trwała prawie trzy tygodnie, zanim włoski sąd nakazał przyjęcie nielegalnych imigrantów, co z kolei wywołało oskarżenia o pobłażliwość sądownictwa w odniesieniu do nielegalnej imigracji. Dodatkowo organizacja Open Arms wytoczyła proces Mateo Salviniemu za „bezprawne przetrzymywanie” imigrantów.

„Ochrona granic nie jest przestępstwem”

Zaostrzyła się debata na temat imigracji. Wicepremier Włoch stał się twarzą sprzeciwu wobec nielegalnej afrykańskiej imigracji wspieranej przez organizacje przemytników i europejskie stowarzyszenia proimigranckie. Z drugiej strony zrobiono z niego wcielenie przemocy politycznej i braku humanizmu. Sam Mateo Salvini bronił się, twierdząc, że jego obowiązkiem jest bronienie włoskich granic.

Mateo Salvini został uniewinniony w pierwszej instancji w grudniu 2024 r. i ostatecznie prawomocnie przez Sąd Najwyższy 17 grudnia 2025 r. Premier Giorgia Meloni, której Mateo Salvini jest koalicjantem w prawicowym rządzie, wyraziła satysfakcję z werdyktu: „Ostateczne uniewinnienie Mateo Salviniego w sprawie Open Arms to doskonała wiadomość i potwierdzenie prostej i fundamentalnej zasady: minister, który broni granic Włoch, nie popełnia przestępstwa, lecz wypełnia swój obowiązek. Brawo, Matteo!”. Wicepremier także nie ukrył swojego zadowolenia: „Zostałem uniewinniony po pięcioletnim procesie. Ochrona granic nie jest przestępstwem”.

Zagrożenia wynikające z masowej imigracji

Francuski historyk i eseista Jean Sévillia udzielił wywiadu „Wszystko co Najważniejsze”, w którym ostrzega przed potencjalnymi konsekwencjami masowej imigracji:

„Weźmy za przykład swobodę przemieszczania się. Ludzie mają teraz takie samo prawo do życia we Francji, jak w Afryce. Afrykańczyk ma prawo mieszkać we Francji lub gdziekolwiek indziej w Europie, innymi słowy, migracja stała się pewnego rodzaju prawem człowieka. Wszystkie tożsamości są teraz mniej lub bardziej pogardzane i uważane za niebezpieczne i alienujące. Musimy więc uwolnić ludzi od ich tożsamości, tożsamości religijnych, tożsamości narodowych, tożsamości cywilizacyjnych, tożsamości seksualnych i tak dalej. Każdy może teraz budować swoją tożsamość tak, jak chce. Afrykanin może stać się Europejczykiem (ale odwrotnie nie jest to możliwe, spójrzmy prawdzie w oczy), mężczyzna może stać się kobietą i vice versa. Niemniej jednak ideologia woke, która przychodzi do nas ze Stanów Zjednoczonych, nie jest niczym innym jak powrotem do francuskiego myślenia z maja 1968 roku, które było właśnie myśleniem dekonstrukcji”.

„Obawiam się, że nie uda się nam zażegnać napięć w sposób pokojowy. Chcę jednak, abyśmy zrobili wszystko, co możliwe, aby uniknąć konfliktów między społecznościami. Wojna domowa jest często gorsza niż wojna między państwami, ponieważ toczy się między obywatelami, sąsiadami, a czasem nawet w obrębie tej samej rodziny. Bardzo martwi mnie przyszłość pokoju społecznego we Francji, ale dopóki możemy próbować go utrzymać, musimy się starać. Jeśli wybuchnie konflikt, będzie to proces, którego nie będziemy mogli kontrolować, i nikt nie będzie wiedział, gdzie i kiedy się zakończy i w jakich warunkach”.

.„Tak, nie jest łatwo nauczyć młodych imigrantów, że są Francuzami, że muszą kochać Francję, że muszą kochać historię Francji i że muszą się zachowywać jak Francuzi. To niezwykle trudne, ale na razie nie widzę innego rozwiązania. Nie ma żadnej globalnej tożsamości ani wartości, które mogłyby zjednoczyć ludzkość, więc musimy zejść do poziomu lokalnego; we Francji to tożsamość francuska musi cementować naród. Robiliśmy to przez dziesiątki lat z imigracją europejską, z Włochami, Hiszpanami, Polakami czy Ormianami, którzy doskonale się zasymilowali i stali się takimi samymi Francuzami jak inni. Tutaj sprawa się komplikuje, ponieważ znaczna część młodzieży imigranckiej pochodzi z krajów muzułmańskich, a islam jest religią w ekspansji. To element, który komplikuje proces integracji”.

Nathaniel Garstecka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 grudnia 2025