Niemcy o nowym ładzie międzynarodowym bez USA, „z izolowanym Trumpem”

WEF

Za kulisami w Davos toczyć się będą rozmowy o tym, jak ukształtować nowy światowy porządek z nieprzewidywalnymi oraz izolującymi się Stanami Zjednoczonymi – napisał „Die Welt”. W ocenie gazety elementem nowego układu mogą być porozumienia handlowe między UE i Chinami.

USA przez Niemców „nie są już postrzegane jako gwarant stabilności, lecz jako źródło niepewności i militarnej nieprzewidywalności”

.Choć oficjalnie w centrum uwagi w Davos znajdują się „współpraca, wzrost gospodarczy i ochrona klimatu”, to „za zamkniętymi drzwiami toczyć się będą rozmowy przede wszystkim o narastającej samoizolacji Stanów Zjednoczonych pod rządami prezydenta Donalda Trumpa” – czytamy w „Die Welt”.

Według gazety w tym roku „tradycyjna obietnica multilateralizmu i międzynarodowej współpracy wydaje się bardziej krucha niż kiedykolwiek”, a wiele debat w szwajcarskich Alpach dotyczyć będzie „raczej ograniczania szkód niż roztaczania nowych wizji”.

„Koalicja chętnych która spróbowałaby zabezpieczyć globalny dobrobyt nawet bez USA”

„Die Welt” spekuluje, że spotkanie w Davos „może stać się początkiem nowego porządku światowego”. „W najlepszym scenariuszu doprowadziłoby to do powstania »koalicji chętnych«, która spróbowałaby zabezpieczyć globalny dobrobyt nawet bez USA” – przewiduje niemiecki dziennik.

W ocenie niemieckiego dziennika USA „nie są już postrzegane jako gwarant stabilności, lecz jako źródło niepewności i militarnej nieprzewidywalności”. Przy tym społeczność międzynarodowa ma „obawiać się tego, czy Stany Zjednoczone, by realizować swoje interesy pod hasłem »America First«, nie sięgną po presję polityczną, przymus gospodarczy, a w razie potrzeby także środki militarne”. Dotyczyć to ma nawet „tradycyjnych sojuszników” Waszyngtonu.

Jak Europie żyć bez USA?

„Mimo to eksperci nie spodziewają się, by reszta świata zdecydowała się na otwarty odwet wobec USA. Znacznie bardziej realistyczne jest to, że UE, Chiny i główne gospodarki wschodzące postanowią w znacznej mierze ignorować Stany Zjednoczone i zawierać między sobą umowy o wolnym handlu, bez udziału USA. Czyli Ameryka zamyka się w sobie, a reszta świata kontynuuje globalizację bez niej” – pisze „Die Welt”.

Przy realizacji takiego scenariusza problematyczne jest jednak to, że Europa w dziedzinie sztucznej inteligencji „uzależniła się od USA, tracąc w ten sposób strategiczną suwerenność w obliczu technologicznej rewolucji” – odnotował dziennik.

Polska wzmacnia swoją pozycję

.Polska nie jest koniem trojańskim USA w Europie. Na słabnącym, rozedrganym, atakowanym kontynencie Polska wzmacnia swoje siły witalne. Przekonują o tym pierwsze prezydenckie wizyty Karola Nawrockiego – pisze Michał KŁOSOWSKI.

Na mapie świata są spotkania, które ważą więcej niż podpisane dokumenty. Nie dlatego, że ignorują treść, ale dlatego, że same stają się treścią – symbolem, gestem, obrazem, znaczeniem, które przechodzą do historii. Pierwsza oficjalna wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu, a potem w Rzymie i Watykanie, w której towarzyszyliśmy polskiemu prezydentowi, taka właśnie była.

Prezydent Donald Trump poświęcił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu cały dzień. Przelot amerykańskich myśliwców rozpoczął spektakl przekonujący wszystkich, że więź polsko-amerykańska jest silna i – dzięki zwycięstwu Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich – wciąż niezachwiana. Przy czym w polityce, jak pisał genialny Alexis de Tocqueville, „nigdy nie należy mylić gestów z rzeczywistością”. Rozdział między jednym a drugim w kontekście wizyty polskiego prezydenta w Waszyngtonie to początek jak najbardziej prawdziwej rozgrywki o przyszłe przywództwo w Europie.

Kiedy Stany Zjednoczone coraz silniej zaznaczają swój pivot na Atlantyk, muszą zabezpieczyć swoje interesy w Europie. Jednocześnie powojenny konsensus chwieje się w posadach, słabnie rola Niemiec, od dekad ważnego partnera Waszyngtonu w Europie. Amerykański prezydent to zaś polityk transakcyjny, a każdy sojusz to dla niego kontrakt. „America First” jest jego kompasem. Jeśli wybór i przywództwo Karola Nawrockiego w silniejszej dzięki temu Polsce może być gwarancją dla Donalda Trumpa w Europie, efektem będzie „win-win”, obie strony wyjdą na tym zwycięsko.

Oczywiście, prezydent Trump lubi mówić o tradycyjnych wartościach; lubi, gdy mówi się, że Polacy „są twardzi i lojalni”; lubi też, kiedy przypomina się, że Polonia masowo oddawała na niego swoje głosy. Ale w Gabinecie Owalnym sentymenty są dekoracją, nie fundamentem, co widzieliśmy podczas spotkania obu prezydentów.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/michal-klosowski-polska-wzmacnia-swoja-pozycje/

 PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 stycznia 2026