Francja chce ratować tysiące kościołów przed zniknięciem. Jest plan

Ochrona kościołów we Francji ma objąć tysiące budynków zagrożonych wandalizmem, brakiem remontów i rozbiórką. Raport senator Valérie Boyer przewiduje centralny rejestr ataków, dodatkowe zabezpieczenia dla świątyń niebędących zabytkami oraz większą pomoc dla małych gmin, które nie są w stanie samodzielnie finansować i przygotowywać prac konserwatorskich.
.We Francji coraz wyraźniej widać, że ochrona kościołów nie może ograniczać się do zabezpieczania świątyń podczas najważniejszych uroczystości religijnych. Kradzieże, profanacje i podpalenia pozostają poważnym zagrożeniem, lecz równie niebezpieczny okazuje się wieloletni brak konserwacji, prowadzący do zamykania budynków, ich sprzedaży, a w skrajnych przypadkach do rozbiórki. Senator Valérie Boyer z Republikanów przygotowała raport, który ma połączyć te problemy w jeden system reagowania państwa, samorządów, wspólnot religijnych i mieszkańców.
Najważniejsze propozycje raportu przedstawił 12 września 2026 r. „Journal du Dimanche”. Boyer chce utworzenia centralnej instytucji zbierającej informacje o atakach na obiekty sakralne od chwili zgłoszenia zdarzenia aż do naprawienia szkody i ukarania sprawcy, ponieważ obecne statystyki nie pokazują całej skali zjawiska. Jej zdaniem ochrona dziedzictwa religijnego we Francji wymaga także nowego podejścia do świątyń nieobjętych ochroną konserwatorską, gdyż właśnie one są najbardziej narażone na decyzje podejmowane pod presją kosztów i pogarszającego się stanu technicznego.
Ochrona kościołów we Francji wymaga wspólnego systemu
Oficjalne dane francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych potwierdzają niepokojący charakter sytuacji. W 2025 r. zarejestrowano 843 akty antychrześcijańskie, o 9 proc. więcej niż rok wcześniej, przy czym 734 zdarzenia dotyczyły mienia, a 627 było wymierzonych bezpośrednio w miejsca kultu. Spośród wszystkich odnotowanych przypadków 817 dotyczyło katolików, 22 protestantów, a cztery prawosławnych, co pokazuje, że ciężar zagrożenia spada przede wszystkim na katolickie świątynie i wspólnoty.
„Wszystko co Najważniejsze” opisywało wcześniej zarówno fakt, że „We Francji wzrosła liczba ataków na kościoły”, jak i serię pożarów, wśród których znajdowały się przypadki uznane za celowe („Coraz więcej kościołów we Francji pada ofiarą podpaleń”). Nie każde przestępstwo ma podłoże ideologiczne, ponieważ część kradzieży jest dokonywana dla zysku, a przedmioty liturgiczne mogą szybko trafić na nielegalny rynek dzieł sztuki i metali szlachetnych. Nie zmienia to jednak skutku społecznego, którym jest ograniczanie dostępu do świątyń oraz utrata elementów historii lokalnych wspólnot.
W sierpniu 2026 r. informowaliśmy, że coraz więcej francuskich kościołów pozostaje zamkniętych poza godzinami nabożeństw z powodu braku środków, niedostatku wolontariuszy oraz obawy przed wandalizmem i kradzieżami. Powstaje w ten sposób błędne koło, ponieważ zamknięty budynek znika z codziennego życia miejscowości, rzadziej przyciąga odwiedzających, a jego stan techniczny staje się trudniejszy do społecznej kontroli. Raport Boyer próbuje odpowiedzieć właśnie na tę podwójną utratę bezpieczeństwa i obecności.
Najbardziej zagrożone są świątynie bez ochrony konserwatorskiej
Francuskie dziedzictwo religijne jest ogromne, lecz jego struktura własnościowa i prawna pozostaje skomplikowana. Konferencja Episkopatu Francji szacuje liczbę obiektów religijnych wszystkich wyznań, czynnych i nieczynnych, publicznych i prywatnych, na około 100 tys., przy czym gminy posiadają około 40 tys. kościołów i kaplic, a państwo jest właścicielem 87 katedr. Około 80 proc. świątyń komunalnych znajduje się na obszarach wiejskich, zaś trzy czwarte w gminach liczących mniej niż 3 tys. mieszkańców, czyli tam, gdzie koszt poważnego remontu może przekraczać realne możliwości lokalnego budżetu.
Ochroną jako zabytki objęto około 15 tys. obiektów religijnych lub obiektów o religijnym pochodzeniu. Pozostałe budynki mogą mieć dużą wartość architektoniczną, artystyczną i historyczną, nie korzystając jednak z pełnych zabezpieczeń przewidzianych dla zabytków. Dlatego stowarzyszenie Urgences Patrimoine proponuje, aby przed wydaniem zgody na rozbiórkę niezależny ekspert musiał potwierdzić, że konstrukcji rzeczywiście nie można uratować, a właściciel został zobowiązany do wcześniejszego wystawienia obiektu na sprzedaż.
Takie rozwiązanie nie gwarantuje znalezienia inwestora, lecz tworzy dodatkowy czas na mobilizację mieszkańców, fundacji i prywatnych darczyńców. Pozwala również oddzielić przypadki faktycznej katastrofy budowlanej od sytuacji, w których rozbiórka wydaje się samorządowi najprostszym sposobem uniknięcia kosztów. Debata ma znaczenie także dlatego, że desakralizacja może prowadzić do zachowania budynku dzięki nowej funkcji, podczas gdy wyburzenie kończy jego historię bez możliwości odwrócenia decyzji.
Małe gminy potrzebują pieniędzy i pomocy ekspertów
Fondation du Patrimoine ocenia, że 5 tys. francuskich obiektów kultu może zostać opuszczonych lub zniszczonych do 2030 r. Prowadzona przez nią zbiórka na ratowanie dziedzictwa religijnego wsi zgromadziła już ponad 31 mln euro od przeszło 100 tys. darczyńców, a program zakłada odnowienie i ponowne otwarcie tysiąca budynków w ciągu czterech lat. Istotny jest zapis pozwalający przeznaczyć do 10 proc. zebranych pieniędzy na badania, przygotowanie projektu i wsparcie inwestora, ponieważ wiele małych samorządów nie potrafi samodzielnie przejść przez rozproszony system dotacji.
Pierwsza grupa stu wybranych obiektów dobrze pokazuje rozmiar trudności: 61 proc. z nich nie posiada ochrony konserwatorskiej, 55 proc. jest zamkniętych lub znajduje się w stanie zagrożenia, a niemal połowa leży w gminach mających mniej niż tysiąc mieszkańców. Na ich ratowanie zmobilizowano 16,7 mln euro, lecz do pełnego sfinansowania zaplanowanych prac nadal brakowało 5,4 mln euro. Sam mechanizm darowizn pomaga więc uruchamiać remonty, ale nie zastąpi stałego systemu rozpoznawania ryzyka i pomocy technicznej.
„Journal du Dimanche” zwraca uwagę, że Valérie Boyer chce przenieść na szerszy grunt alzacki model Strażników Pamięci, w którym władze lokalne, przedstawiciele religii, mieszkańcy i wolontariusze wspólnie obserwują zagrożone miejsca oraz zgłaszają szkody. Raport przewiduje również możliwość wyznaczania międzyreligijnych koordynatorów na poziomie departamentów. Tak zbudowana sieć nie zastąpi policji, konserwatorów ani właścicieli, może jednak przyspieszyć przepływ informacji i ograniczyć zjawisko niezgłaszania drobniejszych naruszeń.
Ratowanie kościołów jest inwestycją w lokalną wspólnotę
Argument za ochroną świątyń nie opiera się wyłącznie na praktykach religijnych. W badaniu Odoxa dla Fondation du Patrimoine 90 proc. Francuzów uznało lokalne dziedzictwo za ważne dla wizerunku kraju, 79 proc. dostrzegło jego pozytywny wpływ na gospodarkę i turystykę, a kościoły były najczęściej wskazywanym ulubionym rodzajem lokalnego zabytku. Te wyniki wyjaśniają, dlaczego los wiejskiej świątyni może mobilizować również mieszkańców, którzy nie uczestniczą w życiu religijnym.
Remont kościoła utrzymuje pracę wyspecjalizowanych rzemieślników, chroni charakter krajobrazu i może zwiększać atrakcyjność turystyczną miejscowości, lecz korzyści pojawiają się dopiero wtedy, gdy budynek pozostaje dostępny i użytkowany. Francja posiada przykłady udanych adaptacji, koncertów, wystaw i zwiedzania organizowanych z poszanowaniem pierwszej funkcji obiektu, dlatego wybór nie musi sprowadzać się do pozostawienia świątyni bez zmian albo jej likwidacji. Kluczowe jest przyjęcie zasady, że przed rozbiórką należy wyczerpać możliwości naprawy, finansowania i odpowiedzialnego wykorzystania.
Zapowiadany raport ma zostać opublikowany mimo wyborów senackich, w których Valérie Boyer ubiega się o reelekcję pod koniec września. O jego znaczeniu przesądzi nie liczba rekomendacji, ale to, czy rząd i parlament przekształcą je w procedury obowiązujące właścicieli, administrację oraz instytucje finansujące. Francuskie kościoły są jednocześnie miejscami kultu i materialnym archiwum kraju, a ich znikanie oznacza stratę, której nie da się później wyrównać kolejną dotacją.
Arkadiusz Jordan
Paryż



