Pamięć ma sens tylko wtedy, gdy jest przekazywana dalej [Marcin CZAPLIŃSKI]

Marcin CZAPLIŃSKI -

Jak stwierdził Marcin Czapliński w swoim wpisie opublikowanym na portalu „X” (dawniej Twitter) 27 stycznia 2026 r., pamięć ma sens tylko wtedy, gdy jest przekazywana dalej.

Pamięć ma sens tylko wtedy, gdy jest przekazywana dalej

.W dniu 27 stycznia 2026 r. miały miejsce obchody 81. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, w których wziął udział m.in. prezydent RP Karol Nawrocki. Do wydarzenia tego odniósł się w swoim poście zamieszczonym na portalu „X” wpisie Marcin Czapliński. W przekonaniu autora posta, pamięć ma sens tylko wtedy, gdy przekazywana jest dalej.

„Dziś podczas wizyty w Muzeum Auschwitz Prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu towarzyszyli uczniowie i studenci szkół, których patronem jest Rotmistrz Witold Pilecki. Już spieszę się wyjaśnić, dlaczego to ma wielki sens” – stwierdził autor wpisu zamieszczonego na platformie X.

Następnie dodał: „To opowieść o czymś niezwykle trudnym, ale bardzo ważnym, o czymś, co nie zawsze przebija się w codziennym przekazie. Dziś, podczas oficjalnych uroczystości w Muzeum Auschwitz, Ogień Pamięci zapalony przez Ocalałych ponieśli Prezydent RP, przedstawiciele darczyńców Muzeum oraz opiekunowie miejsca pamięci. To gest głęboko symboliczny”.

„Za kilka lat nie będzie już z nami świadków tamtych dni. Dlatego tak ważne jest zachowanie relacji, świadectw i pamięci, które oni nam przekazują. Prezydent RP doskonale rozumie wagę tej odpowiedzialności” – podkreślił.

„Dziś, w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu, podczas wizyty w miejscu pamięci o niemieckim obozie śmierci Auschwitz i oddania hołdu ofiarom niemieckich zbrodni, Prezydentowi towarzyszyli młodzi, studenci z Oświęcimia oraz uczniowie liceum z Katowic, szkół noszących imię Rotmistrza Pileckiego. Bo pamięć ma sens tylko wtedy, gdy jest przekazywana dalej” – napisał.

Testament Szoah

.„Skutecznym głosem ofiar Auschwitz są od kilkudziesięciu lat ci, którzy zdołali przeżyć. Gdy odchodzą, naszym obowiązkiem jest niesienie dalej ich świadectwa” – pisze Karol Nawrocki w artykule „Testament Shoah”.

Jak podkreśla, w KL Auschwitz „w ciągu niespełna pięciu lat (…) życie straciło ponad 1,1 miliona osób. Wśród ofiar było aż 230 tysięcy dzieci – żydowskich, ale też polskich, romskich i innych narodowości. Przejmującym świadectwem ich tragicznych losów są przedmioty, które po nich pozostały: buciki, ubranka, zabawki. Do dziś można je oglądać w bloku piątym Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu”.

„Już wiosną 1940 roku Niemcy uruchomili obóz koncentracyjny Auschwitz. Początkowo kierowali do niego głównie polskich więźniów politycznych. Ginęli tu między innymi duchowni – jak franciszkanin Maksymilian Kolbe, politycy – jak choćby były poseł Stanisław Dubois, a nawet dzieci – wśród nich 14-letnia Czesława Kwoka z Zamojszczyzny, zabita zastrzykiem fenolu” – przypomina Karol Nawrocki.

Autor dodaje, że „z czasem Auschwitz stało się również centralnym obozem zagłady, włączonym w niemiecki plan wymordowania ludności żydowskiej. Naszych – polskich Żydów – kończono przeważnie w Treblince i Majdanku. Tu, do Oświęcimia, ściągano Żydów z całej niemal Europy – pisał rotmistrz Witold Pilecki, także więzień Auschwitz i autor wstrząsającego raportu z obozu. Czytamy w nim o płynących dziennie tysiącami transportach Żydów, kierowanych od razu do Birkenau, gdzie mieściły się komory gazowe i krematoria”.

„Prócz Auschwitz, Treblinki i Majdanka funkcjonowały jeszcze obozy zagłady Kulmhof, Belzec i Sobibor oraz liczne inne miejsca masowych mordów, jak choćby Babi Jar na obrzeżach Kijowa. W ciągu zaledwie kilku lat państwo niemieckie i jego funkcjonariusze zdołali wymordować ok. sześciu milionów Żydów. Porównywalną liczbę mieszkańców państwo Izrael osiągnęło dopiero pod koniec lat 90.” – podkreśla prezes IPN.

.Zauważa on jednocześnie, że „Świadkowie historii przemawiają do nas do dziś, czasem po długich latach traum i milczenia. Luigi Ferri otworzył się przed Frediano Sessim – efektem jest książka Il bambino scomparso z 2022 roku. Takich świadectw będzie już jednak coraz mniej. Osiemdziesiąt lat po uwolnieniu ostatnich więźniów Auschwitz nieubłaganie odchodzi ostatnie pokolenie Ocalałych. Rzecznikami ofiar musimy więc być my: historycy, edukatorzy, dziennikarze i wszyscy ludzie dobrej woli. Jesteśmy to winni pomordowanym, ale też przyszłym pokoleniom” – postuluje Karol Nawrocki.

Marcin Jarzębski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 stycznia 2026
Fot. KPRP.