Planetoida Wolszczan. Astronomiczne docenienie dla polskiego naukowca

Do listy „polskich” obiektów w kosmosie dołączyło kolejne ciało niebieskie – planetoida Wolszczan. Nazwano ją Wolszczan, od nazwiska polskiego astronoma Aleksandra Wolszczana, odkrywcy pierwszych planet pozasłonecznych. W gronie odkrywców planetoidy jest polska uczennica.
Planetoida Wolszczan
.Planetoida (805997) Wolszczan, wcześniej znana jako 2016 LL106 (jak również 2012 XP157), została odkryta na zdjęciu wykonanym 12 czerwca 2016 roku, przy pomocy japońskiego Teleskopu Subaru, pracującego na Hawajach. Informację o nadaniu oficjalnej nazwy opublikowano w biuletynie WGSBN nr 28 z 15.12.2025 r., wydawanym przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU).
Odkrywcami planetoidy są cztery osoby – z Chin, Japonii, Stanów Zjednoczonych oraz Polski. Jest wśród nich polska uczennica Maria Wicher, która planetoidę wypatrzyła w wakacje 2024 roku. Jest uczennicą Liceum Ogólnokształcącego „Liceum w Chmurze” w Katowicach. Maria Wicher jest też inicjatorką nadania planetoidzie nazwy Wolszczan.
Projekt COIAS
.Planetoida została odkryta w ramach projektu Come On! Impacting Asteroids (COIAS). Jest to aplikacja online pozwalająca każdemu na poszukiwania małych ciał Układu Słonecznego na zdjęciach z 8-metrowego Teleskopu Subaru. Szacuje się, że rozmiar planetoidy to 1,2 km. Obiega Słońce w głównym pasie planetoid, z okresem 4,88 roku, w średniej odległości 2,88 jednostki astronomicznej, czyli około 430 milionów kilometrów.
Prawo nadawania nazw planetoidom mają ich odkrywcy. Początkowo planetoida (asteroida) uzyskuje tymczasowe oznaczenie, wskazujące na rok odkrycia i kolejny numer w roku w oznaczeniu literowo-cyfrowym. Gdy obiekt będzie miał już odpowiednio dobrze poznaną orbitę, otrzymuje stały numer w katalogu planetoid i wtedy można nadać mu nazwę. Proponowane nazwy muszą spełniać kryteria ustalone przed Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU), która jako jedyna na świecie ma prawo nadawać obiektom astronomicznym nazwy uznawane powszechnie za oficjalne. IAU organizuje też co jakiś czas globalne konkursy na nadawanie nazw obiektom astronomicznym.
Kim jest Aleksander Wolszczan?
.Aleksander Wolszczan (ur. 1946 w Szczecinku) to polski astronom, odkrywca pierwszych planet pozasłonecznych w 1992 roku (wspólnie z Dalem Frailem), okrążających pulsara PSR B1257+12. Dokonał tego przy pomocy radioteleskopu w Obserwatorium Arecibo. W pracy naukowej zajmuje się radioastronomią, badaniami pulsarów oraz planet pozasłonecznych.
Magisterium i doktorat uzyskał na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu w latach 1969 i 1975, tytuł profesora uzyskał w 1998 roku. Od 1992 roku pracował na Uniwersytecie Stanowym Pensylwanii (USA), aż do przejścia na emeryturę w 2024 roku. W różnych latach pracował także na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, w Instytucie Maxa Plancka ds. Radioastronomii w Bonn (Niemcy), Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika PAN (w placówce w Toruniu) oraz amerykańskich uniwersytetach Cornell i Princeton.
Profesor Aleksander Wolszczan został uhonorowany m.in. w 1995 roku Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, w 1997 roku Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, od 2006 roku jest Honorowym Obywatelem Miasta Szczecina, ma też swoją „katarzynkę” (toruński piernik) w Piernikowej Alei Gwiazd w Toruniu (była to katarzynka otwierająca ten projekt w 2003 roku).
Na polu naukowym w 1977 roku otrzymał Nagrodę Młodych Polskiego Towarzystwa Astronomicznego, w 1992 roku Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, w 1996 roku nagrodę Beatrice M. Tinsley od Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego, w 2001 roku Medal Mariana Smochulowskiego od Polskiego Towarzystwa Fizycznego, a w 2017 roku Medal Bohdana Paczyńskiego od Polskiego Towarzystwa Astronomicznego.
Kosmos jest dziś domeną intensywnej współpracy
.Polska gospodarka kosmiczna w przeciągu ostatnich lat coraz bardziej się rozwija. Polska Agencja Kosmiczna jest liderem w tym rozwoju. Przyszłość pokaże, jakie osiągnięcia staną się jeszcze ich udziałem. O polskiej eksploracji kosmosu pisze na łamach Wszystko co Najważniejsze prof. Grzegorz WROCHNA, polski fizyk, profesor nauk fizycznych. W latach 2011−2015 dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych, w latach 2019–2021 podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Od 2021 prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.
Jak zaznacza ekspert, produkty i usługi wykorzystujące technologie kosmiczne to dzisiaj rynek szacowany na 350–450 mld euro. Nie ma więc cienia przesady w nazywaniu tego rynku nową gałęzią gospodarki – gospodarką kosmiczną. Co więcej, jest to chyba najbardziej dynamicznie rozwijająca się gałąź światowej gospodarki, odnotowująca rokrocznie dwucyfrowe wzrosty. Tylko w latach 2020–2022 przychody branży kosmicznej wzrosły o 20 proc., a zgodnie z przewidywaniami analityków do 2040 r. osiągną 1 bln dolarów. Obserwując tę dynamikę, można zadać pytanie, czy Polska jest krajem na tyle nowoczesnym i silnym gospodarczo, by zapewnić sobie dostęp do tych zdobyczy technologicznych i być istotnym graczem na międzynarodowych rynkach.
„Tradycje mamy znakomite i bynajmniej nie tylko w dziedzinie fantastyki naukowej – choć Lem i Żuławski zainspirowali niejednego przedsiębiorcę swoimi wizjami. Pierwszy polski instrument badawczy poleciał w kosmos już 50 lat temu, w 500-lecie urodzin Kopernika. W ramach programu „Interkosmos” budowaliśmy zaawansowaną w owych czasach aparaturę i wysłaliśmy pierwszego Polaka na orbitę. Mirosław Hermaszewski przez całe 45 lat po swoim locie wspierał inicjatywy kosmiczne i inspirował kolejne pokolenie, spotykając się z młodymi ludźmi” – pisze autor artykułu.
Jego zdaniem nowoczesna era polskiego kosmosu zaczęła się w 2012 roku wejściem naszego kraju do Europejskiej Agencji Kosmicznej (European Space Agency – ESA). Celem tej organizacji jest rozwijanie technologii w krajach członkowskich poprzez realizację wspólnych programów. ESA będzie realizować te programy, które zebrały odpowiednie finansowanie. Reguła zwrotu geograficznego zapewnia, że większość zadeklarowanej kwoty wraca do kraju w postaci zamówień na elementy niezbędne do realizacji danego programu. Mamy więc gwarancję, że wpłacone pieniądze nie tylko odzyskamy, ale dzięki nim zdobędziemy dostęp do najnowocześniejszych europejskich technologii i rozwiniemy swoje własne.
Dodaje też, że Polska uczestniczy obecnie w 11 z 24 misji ESA, których celem jest eksploracja Księżyca, Słońca i planet Układu Słonecznego wraz z ich księżycami, a także badanie odległego Wszechświata. W bazie danych ESA zarejestrowanych jest ponad 400 firm, z czego ponad 150 otrzymało już kontrakty. Te duże liczby cieszą, ale zarazem stanowią wyzwanie, bo nasz sektor kosmiczny składa się głównie z małych i średnich przedsiębiorstw oraz instytucji naukowych. Niełatwo jest im stawić czoła wielkim czempionom obecnym na rynku kosmicznym już od kilku dekad.
„POLSA, powołana w 2014 roku, jest stosunkowo młodą agencją, jeśli porównać ją z np. z NASA utworzoną w roku 1958. Nie jest jednak naszym celem „doganianie” znacznie bardziej doświadczonych agencji. Zamiast gonić i zawsze pozostawać w tyle, lepiej przeskoczyć do przyszłości, pomijając niektóre etapy, jak to się udało Polsce w bankowości czy technologiach informatycznych. Ten nowy etap, nazywany czasem „New Space” albo „Space 4.0”, charakteryzuje się wejściem na rynek firm prywatnych, szybszą budową tańszych satelitów, gwałtownym rozwojem rynku rozmaitych zastosowań” – pisze prof. Grzegorz WROCHNA.
Dla młodych czy niezbyt dużych firm trudną do pokonania barierą jest przepaść między opracowaniem nowej technologii a wdrożeniem jej do konkretnych produktów czy usług rynkowych. Autor przypomina, że to właśnie tu z pomocą przychodzi ESA, tworząc most nad tą „doliną śmierci”. Jest to możliwe, gdyż ESA wykorzystuje pieniądze publiczne, kierowane przez państwa członkowskie do interesujących je obszarów, ale wydaje je na zasadzie komercyjnych zamówień, gdzie firma musi wygrać przetarg i dostarczyć działający produkt. Co więcej, nie jest pozostawiona sama sobie, tylko może liczyć na wsparcie ekspertów ESA i dojrzalszych partnerów. Nie dziwi więc, że na 17 mld euro, zebranych przez ESA na lata 2022–25, 9 mld pochodzi z Francji, która postrzega współpracę z ESA jako najlepszy model rozwijania swojej gospodarki wysokich technologii.
.„Polska zwiększyła swój wkład o 295 mln euro oraz zadeklarowała dodatkowe środki na dostęp do badań na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. To gigantyczne laboratorium kosmiczne umożliwia prowadzenie badań i rozwijanie technologii w warunkach, jakich nie sposób osiągnąć na Ziemi: stan nieważkości, a w otwartej części wysoka próżnia, silne promieniowanie, ogromne różnice temperatur. Testowanie aparatury do satelitów użytkowych, badania podstawowych praw fizyki, eksperymenty z różnymi technologiami materiałowymi, elektronicznymi itp., badania biotechnologiczne, biologiczne i medyczne – to wszystko dziedziny z pierwszej linii frontu rozwoju nauki i technologii” – podsumowuje profesor.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-grzegorz-wrochna-polska-gospodarka-kosmiczna/
PAP/MJ



