Polacy opuszczają Szwecję

Polacy opuszczają Szwecję

Polacy nadal opuszczają Szwecję, a ujemny bilans migracji z Polski rośnie – wynika z opublikowanych danych statystycznych za pierwsze półrocze 2026 r. Według działaczy polonijnych do takiego wyniku przyczyniły się głównie powroty imigrantów zarobkowych, ale to zjawisko nie osiągnęło jeszcze masowej skali.

Trend wyjazdowy Polaków zaczął się w 2025 roku

Trend wyjazdowy Polaków zaczął się w 2025 r., gdy więcej polskich obywateli opuściło Szwecję niż osiedliło się w tym kraju. Według Centralnego Urzędu Statystycznego (SCB), od stycznia do końca czerwca 2026 r. wyjechało ze Szwecji 1669 Polaków (o 1,1 proc. więcej niż w tym samym okresie 2025 r.), a przyjechało 956 (o 10,3 proc. mniej).

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku Polacy byli największą grupą narodowościową opuszczającą Szwecję po Szwedach. W mniejszym stopniu Szwecję opuszczali obywatele Syrii, Indii oraz Iraku. Polacy stanowili dopiero siódmą największą grupę imigrującą do Szwecji po powracających do swojego kraju Szwedach, a następnie Ukraińcach, Hindusach, Pakistańczykach, Niemcach oraz Syryjczykach. 

Jak ocenił w rozmowie, działacz Zrzeszenia Organizacji Polonijnych w Szwecji, Andreas Henriksson, mamy do czynienia z wyjazdami pokolenia Polaków, którzy przyjechali po 2004 r., gdy Polska weszła do UE, a Szwecja bez okresu przejściowego otworzyła rynek pracy. 

– Od tego czasu minęło już ponad 20 lat, ci ludzie mają już często dorosłe dzieci, a w Polsce mają rodziny i swoje domy. Niektórzy chcą zaopiekować się swoimi starszymi już rodzicami – powiedział.

Co wpływa na decyzje Polaków?

Zdaniem Andreasa Henrikssona wpływ na takie decyzje ma poprawa sytuacji ekonomicznej w Polsce, w tym wzrost zarobków. Rozmówca przypomniał, że w Szwecji bezrobocie wynosi obecnie prawie 9 proc. i jest jednym z wyższych w UE. – Do tego pojawiły się nowe możliwości, takie jak praca zdalna, niektórzy mogą więc pracować z Polski – podkreślił. 

Jednocześnie działacz polonijny zwrócił uwagę, że na razie „trudno mówić o masowych powrotach, a Polacy swoje decyzje o migracji podejmują w bardziej przemyślany sposób”. – Inaczej niż w 2004 r., gdy Polacy decydowali się na przyjazd do Szwecji, gdy tylko ktoś ze znajomych ich namówił. Wówczas praca Polaka za granicą od razu poprawiała sytuację rodziny w Polsce – zaznaczył. 

Andreas Henriksson przypomniał, że po 2004 r. przepisy socjalne w Szwecji były korzystne dla wielu Polaków, zasiłek na dziecko można było otrzymać za lata wstecz. Dziś jest to niemożliwe, a w Polsce wprowadzono świadczenia na dzieci. 

Z kolei prezes polonijnego stowarzyszenia Polska i Sverige, Łukasz Rynkowski, powiedział że wielu Polaków decyduje się na powrót do ojczyzny „pod wpływem przekazu, że w Polsce jest teraz raj”.

– Powroty mogą dotyczyć osób, którym nie powiodło się w stosunku do oczekiwań, Szwecja nie jest tanim krajem – podkreślił Rynkowski. Działacz zwrócił uwagę, że w przeszłości w Szwecji dominowały dwie grupy imigrantów zarobkowych z Polski: budowlańcy oraz personel sprzątający. – W tych zawodach jest teraz konkurencja imigrantów z innych krajów – dodał. 

Rynkowski uważa, że dla wielu Polaków decyzja o wyjeździe do Szwecji wiązała się z aspektami kulturowymi. – Nie dla wszystkich poprawa sytuacji ekonomicznej w Polsce będzie decydująca – zaznaczył. 

Według SCB, w 2025 r. w Szwecji zameldowanych było 98311 osób urodzonych w Polsce. W ub. r. ujemny bilans migracji z Polski wyniósł 349 osób, czyli o tyle więcej osób wyjechało niż zarejestrowało swój pobyt.

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 sierpnia 2026